The first 172 lines.
-Bał-łał-łał-łał -Z drogi psy!
-Szykuj się!... -Na wyścig, pojazdy i psy!
-Szykuj się... -Bo łapę podają jak nikt!
-Szykuj się... -Pędzą i mają wciąż
-Przygody nowe -Witaj w Łapowie
Gazu pieski! Gazu hej! Gazu pieski! Jeju jej!
A może zatrzymają się Nie, nie, nie!
Dalej! Naprzód pieski! Gazu hej! Gazu! Hej!
GAZU, PIESKI, GAZU!
Ogony na miejscach.
Dawaj, Sam, uda ci się wygrać ten wyścig.
Uważaj na czwarty zakręt. Zaufaj sobie i biegnij, piesku, biegnij!
-Jak mi poszło? -Świetnie.
Tak jak ostatnio, przedostatnio i 19 przedostatnich razy.
Jestem taka podekscytowana!
Stefan Charcik poprosił mnie o wsparcie na jego dzisiejszym wyścigu w Chew York City.
Jeśli dobrze się spiszę, może wybierze mnie na nową szefową drużyny.
Dasz radę, Łapko, wierzę w ciebie.
Chcę być po prostu przygotowana na każdy możliwy problem.
Łapko Psiuńku, pojawił się problem. Spotkajmy się na torze, teraz.
Ładnie proszę.
Hej Stefan, co się stało?
W Chew Yorku zapomnieli, że przyjeżdża cyrk,
więc wyścig przeniesiono do Łapowa.
-Do Łapowa? -Do Łapowa!
Łapko, musisz dać wszystkim znać, żeby fani wiedzieli, gdzie mnie dopingować.
Tak jak wtedy, gdy przyszły tłumy na moją wygraną w tym i w tym wyścigu.
Nie martw się, Stefan. Zajmę się tym.
Szczególnie, że dziś ścigam się z moim rywalem numer jeden.
Nazywa się Mandy Hauhau.
Ścigałem się z nią tylko raz, ale był to jedyny wyścig, który przegrałem.
I nie mam pojęcia dlaczego.
-Przez to jedyne puste miejsce? -Puste miejsce?
Kiedyś na farmie, jeśli nie
zagoniłam przed snem wszystkich kur do kurnika, to nie mogłam spać.
Może by wygrać, potrzebujesz, żeby każde miejsce było zajęte.
Och, to pewnie dlatego przegrałem. Zdecydowanie muszę wypełnić te miejsca.
Zajmę się tym, Stefan, z małą pomocą Puszka. Prawda?
-Puszek? -Tutaj.
Jedno miejsce zajęte, został jeszcze jakiś milion.
Uwaga, Łapowo.
Wielki wyścig Stefana Charcika został przeniesiony do Łapowa.
Nie Chew York City, tylko Łapowo, czyli tu, gdzie teraz jesteście.
Więc gazu, pieski, gazu, biegnijcie na stadion.
Franek, Jasiek, gdzie się wybieracie?
-Do parku ponabijać się z ptaków? -Tak, to bardzo ekscytujące.
Wiecie, co jest bardziej ekscytujące? Stadion!
Wyścig, fani, wielkie pluszowe łapki.
Wow, zawsze chciałem mieć moją własną, wielką, pluszową łapkę. Będę!
Będę jutro z powrotem, ptaki, przyjdę z dobrymi obelgami.
Tak, a ja dotrę na stadion szybciej, niż ty wymówisz fasolka.
Fasolka.
Dobrze, może nie aż tak szybko, ale na pewno bardzo szybko.
Fasolka! Fasolka, fasolka! Fasolka, fasolka, fasolka, fasolka.
Psiuniek do Puszka, Psiuniek do Puszka.
Operacja żadne puste miejsce zaczyna się.
Przyjąłem, Łapko, skończę tylko z moją watą cukrową.
Aktualizacja, skończyłem.
Jestem gotowy zająć się tymi miejscami.
Ktoś już idzie w twoją stronę.
Hej, tato, co to za długa kolejka?
Nowy dzwonek do drzwi, Ultra Ding Dong. Psy go uwielbiają.
Tak, to nigdy się nie znudzi.
Tato, jak długo to potrwa, żeby obsłużyć te wszystkie psy?
Muszę ich zabrać na stadion na dzisiejszy wyścig Stefana.
Zatem rozprawię się z tą kolejką w błyskawicznym tempie. Patrz.
Dzień dobry, proszę pana, albo wspaniały dobry,
ponieważ Ultra Ding-Dong to nie tylko dzwonki, ale też stukanie i piosenki.
Tato, nie ma za dużo czasu do wyścigu. Mogę ci pomóc to przyspieszyć?
Jeśli myślisz, że uda ci się to zrobić szybciej, niż profesjonaliście, to próbuj.
Dzwonki! Kup dzwonki do drzwi!
Och, tak!
Hmm, faktycznie szybciej. Cóż, nauczyła się od eksperta.
Macie już swoje dzwonki do drzwi, ale mam jeszcze jedną niespodziankę.
Wyścig Stefana Charcika odbywa się w Łapowie.
Udało mi się.
Jasiek? Myślałam, że poszedłeś na stadion.
Poszedłem, ale kiedy miałem właśnie wejść przez drzwi,
pomyślałem, że to ładne drzwi, a to przypomniało mi o dzwonkach.
Widzisz, Franek i ja mamy dzwonek, który robił ding dong,
ale teraz robi tylko ding! Ding, ding, ding, ding, ding!
Więc przyszedłem kupić nowy... Zaraz, po co ja tu jestem?
Kupić nowy dzwonek do drzwi. Proszę. Teraz idź już proszę na stadion.
Och, tak. Aye-aye, Kapitan Łapka.
-Nie tędy, Jasiek. -Tutaj, Kapitan Łapka.
Łapka do Puszka. Jak dużo miejsc zostało do wypełnienia?
Dużo. A Stefan wygląda na zmartwionego. Krząta się i gada o lasagni.
Kładziesz ser na makaron, a potem sos na ser.
Zapisujesz, Jarek?
Zapełnij te miejsca szybko, Łapko. Zaraz się zrobię głodny.
Zrobię to. Muszę tylko znaleźć więcej psów.
-Bingo! -Co?
Zobaczyłem tylko naszego przyjaciela, Bingo, i dużo innych psów.
Uwaga!
Wyścig Stefana Charcika był przeniesiony do Łapowa i potrzebuje on waszego wsparcia.
-Zostawcie swoje psiakleśniki i w drogę! -Stop, pieski, stop.
Dziś jest dzień zmywania swoich naczyń, trzeba więc pozmywać swoje naczynia.
Ten syrop się klei i ja nie będę tego sprzątać.
Och, nie! Zmycie tego syropu potrwa wieki. Chyba, że...
Wagnes, czy mogę pomóc tym psom, żeby szybciej umyć talerze?
Super. Potrzebuję dwóch chochli, dwóch garnków i gąbki.
Na zapleczu. Dobrej zabawy.
Dzięki temu urządzeniu, udało nam się błyskawicznie umyć te talerze.
Udanego widowiska, pieski!
Uch, przepraszam. Jasiek? Znowu?
Podobno byłeś w drodze na stadion.
Tak! Byłem podekscytowany wyścigiem, bo miałem kupić sobie popcorn.
Ale wtedy sobie przypomniałem, że nie mogę jeść popcornu na
pusty żołądek, więc przyszedłem tu zjeść trochę psiakleśników.
Już skończyłeś jeść, więc możesz pobiec za tymi psami na tor.
Nie rozprosz się teraz niczym, proszę.
Możesz na mnie liczyć, Łapko, bo ja kocham liczyć.
Raz, dwa, dwanaście, parasol, koło.
Muszę podjechać na stadion.
Psiuniek do Puszka. Więcej psów zmierza w waszą stronę.
Szybko! Stefan przeszedł z mówienia o lasagni do gotowania jej.
Posypać więcej sera na sos.
Powiedz mu, ze wszystko pod kontrolą.
Każde miejsce będzie zajęte. Każde jedno.
Wszystkie psy w autach na stadion.
Wszystkie psy na rowerach na stadion.
Wszystkie psy w armatach na stadion.
Wszystkie psy w dziurach na stadion.
Jasiek, na stadion. Franek zajął ci miejsce.
I nie rozprosz się znowu.
Nie rozprosz się! Nie rozprosz się!
-Jasiek, skup się. -Przepraszam, Łapko.
Udało się!
Dotrzymałam obietnicy danej Stefanowi i wypełniłam każde jedno...
Och, nie! Franek, gdzie jest Jasiek?
Nie mam pojęcia, ale zobacz to. Pluszowa piątka! Dawaj tutaj!
Wyścig zaraz się zacznie, a jedno miejsce wciąż jest puste.
Chyba nie poradziłabym sobie z byciem szefem drużyny.
Stefan przegra z Mandy Hauhau przeze mnie.
-Łapko, głowa do góry! -Wiem.
-Powinnam patrzeć na to pozytywnie. -Nie! Spójrz do góry!
Łapko, wyścig się zaraz zacznie, a tu wciąż jest puste miejsce.
-Czy przegram wyścig? -Nie na mojej warcie.
To miejsce będzie zajęte przed końcem wyścigu.
Gazu, Łapko, gazu!
Dzień dobry, Hauhau.
Dobrze cię znowu pokonać. Znaczy, powitać.
Gotowi, do startu, gazu, pieski, gazu!
-Jasiek, dlaczego latasz? -Śniło mi się latanie na lotni,
a mama zawsze mi mówiła, żeby podążać za marzeniami.
Zbliżam się do ostatniego okrążenia, a jedno miejsce jest wciąż puste.
-Potrzebuję twojej pomocy. -Nie martw się, Stefan. Dam radę.
Psinka do Puszka, w drodze na ląd.
Przyjąłem, Łapko. Patrzcie na dwie waty cukrowe.
Przygotuj się do lądowania.
-Puść, Jasiek. -Puszczam!
-Pluszową łapkę, Jasiek? -Tak!
-Każde miejsce jest zajęte. -Gazu, Stefan, gazu!
Dobra robota, Łapko. Gazu, ja, gazu!
Stefan Charcik wygrywa!
Och, udało nam się! Dziękuję za twoją ciężką pracę, Łapko.
Gdyby nie twoja pomoc, nie wygrałbym dziś.
-Nie każde miejsce było zajęte. -Co?
Pomagałem Łapce nakierować Jaśka i nie wróciłem na swoje miejsce.
-Wygrałem z pustym miejscem? -Oczywiście, Stefan.
Wygrałeś, bo jesteś świetnym zawodnikiem.
Musisz bardziej w siebie wierzyć.
Wciąż mnie zaskakujesz, Łapko Psiuńku.
Będę mieć cię na uwadze przy wyborze następnej szefowej mojej drużyny.
Ale tymczasem zjedzmy wszyscy tę świeżo upieczoną lasagnę.
Kiedy ten słynny wyścig? Och, lasagna!
Co?
Przydrożne rozpraszacze.
Puszku! Wspaniałe wieści! Kelly Korgi!
Konkurs! Kelly Korgi! Konkurs! Kelly Korgi!
-Spokojnie, Łapko. Zwolnij. -Okej, racja. Głęboki wdech.
Puszku! Ach! Wspaniałe wieści! Konkurs Kelly Korgi! Juhu!!
No comments yet. Be the first to leave one.