The first 200 lines.
Idziecie na występ madame Fahity?
BILETY WYPRZEDANE
Będę! #WystępMadameFahita #MadameFahita w trendach
Ma być na żywo
O której leci występ madame Fahity?
MODLĘ SIĘ O BILET
Gdzie jesteś? Spóźnimy się.
To już za godzinę. Pospiesz się.
MADAME FAHITA - IZYDA
Za chwilę występ madame Fahity.
Na ten musical czekał cały arabski świat:
„Izyda i 1000 zalotników”.
Zostańcie z nami.
Delikatnie, Rico.
Sto razy mówiłam. Nie przeszkadzać!
Przepraszam.
Yvonne poprawiła sukienkę.
Przymierz, zaczynamy za pół godziny.
Skandal! Wszystko muszę robić sama.
Sorry, Rico. Lędźwie robimy po przerwie.
Daj.
- Gdzie madame? - Przymierza.
Co znowu, Shakankiri?
Coś się nie zgadza w kasie, madame.
Brakuje czterech biletów.
Pieronie! Jak to?
Słono kosztują.
Kto pilnuje biletów?
Caro dogląda przybytku.
Caro, Carcoura.
Chodź, musimy zamienić słowo.
Tak, mama?
Mamka jest bogata i sławna,
ale nie wolno jej okradać.
Co?
Oddaj bilety, daruję ci.
Nie ufasz własnemu dziecku?
Przeszukać ją!
Żartujesz? Ja nie wzięłam.
Ty je masz, nie ja!
Nie przypominam sobie.
To przypomnij! Caro niewinne!
- Litości! - Sukienka. Szybko.
Spętać i za kulisy!
Przypomnimy sobie, ona albo ja.
Nie za kulisy!
Sukienka wreszcie ci pasuje.
Dekolt nie podkreśla moich krągłości.
Wygląda wspaniale!
Jakie wspaniale? Dekoltu nie uwydatnia!
Rzuć tą kiecką w Yvonne.
- Niech ścieśni w dekolcie. - Ścieśni?
I w talii.
NETFLIX — SERIAL ORYGINALNY
„Do madame”…
Zaczekaj, Amin.
Napisz:
„Do skarbu narodu”.
To bez sensu. Nie zainteresuje jej to.
Amin, smutasie. Choć raz się uśmiechnij.
Jedziemy się bawić.
Wyjdziemy na idiotów.
Ten babsztyl ma wszystkich gdzieś.
Pamiętasz, że nas ostatnio wykopała?
A teraz wracamy i chcemy jej płacić?
- Pieniądze nie śmierdzą. - Ta.
Gazu, Saad. Co tak wolno?
Nadejdzie dzień,
wyjdzie na moje, tyrani!
Powiedziałam nie!
Żadnego mazidła!
Panimaju?
Madame, nie mamy czasu! Zaraz zaczynamy!
Bez szmalu za cztery bilety siedzenia nie ruszę!
Co? Nikt mi nie mówił.
Madame.
Co znowu?
Pyta o ciebie jakaś Odette. Jest z dwoma kobietami.
Podobno znają cię z ośrodka dla wdów.
- Czyżby? - Tak.
- Wpuść je. - Dobrze.
Odette wzięła bilety!
Dla siebie, dla madame Safiny i dla Fayzy.
Widzisz?
Nadal brakuje jednego.
Safina zajmuje dwa miejsca, pamiętasz?
Rozwiąż mnie!
Odmotać ją. Tym razem ci wybaczam.
Następnym razem masz pamiętać.
- Ty wybaczasz mi? - Nie ma czasu!
Dobra, daj to mazidło.
Konturówka! Zamknąć drzwi. Kurtyna!
A żeby tyranów rzęsa bodła!
- Matulu! - To na pewno nie o mnie.
Hej, Hamis.
Słyszałeś, Ramzesa?
Przybył zalotnik do królowej Izydy
Jaki zalotnik?
Kolejni zalotnicy zjawiają się!
Musi wybrać
Dziś Izyda musi wybrać Jednego z tysiąca ich
Głośniej, dalej nieście wieść
To zaślubiny Izydy
Wasza Wysokość
Po schodach kroczę
Pięknem zauroczę
Pożądanej wdowy
Serce czyje będzie?
Po schodach kroczę
Wezwać zalotników!
Don Juan, Don Juan Najsłynniejszy Hiszpan
Don Juan, Don Juan Twojego serca pan
Don Juan, Don Juan Najsłynniejszy Hiszpan
Don Juan, Don Juan Twojego serca pan
Señorita kochana
Mnie wybierz, bądź damą mą
Wielbię cię Całym sercem
Czyste mam intencje Błagam o twą atencję
Co to znów za wrzaski? Nie jadłam dziś kolacji
No już, zmykaj stąd I do matki won!
Następny!
Shahryar
Shahryar
Jego dar miliona wart
Shahryar
Shahryar
Zjeździł świat i wybrał ją
Czego pragniesz?
Co ci drogie?
Klejnoty?
Rubiny, bibeloty?
Wystawię cię w srebrnej gablocie
Będę kąpać w złocie
Uczynię bardzo bogatą
Ej, amator, oczy wyskubię
Perłami ozdobię
I wtedy zobaczysz
Nie kupisz wdowy jak klaczy
Zabieraj się w te pędy
U innej zabiegać o względy
Następny!
Niech pozna swe przeznaczenie.
Namaste, namaste Maharadża wstąpił w próg
Wytrwał drogi trud, Przybył do nas z Bollywood
Namaste, namaste Maharadża wstąpił w próg
Wytrwał drogi trud, Przybył do nas z Bollywood
Mnie to nie rusza Pogodna ma dusza
Szerokie horyzonty mam
Nie lada Maharadża Rzadko się zdarza
Przy mnie twoim dąsom biada
Nie do przyjęcia
Nie nadaje się nawet na zięcia
Bye, bye, czeka cię Bombaj
Idź w kąciku sobie łkaj
Musi wybrać
Dziś musi wybrać
Musi wybrać
Dziś musi wybrać
Musi wybrać
Musi wybrać
Dziś musi wybrać
Musi wybrać
Już wybrałam.
Siebie.
O rany!
Zabiję cię Yvonne!
Oby się jej spodobało.
NAGIE SHOW
SKANDAL MADAME FAHITY OBEJRZYJ
NAGA MADAME
Oczywiście mówi, że zapomniała się ubrać.
Ale na pewno zrobiła to celowo.
Niech się zapadnie pod ziemię
i więcej nie pokazuje.
TRZY MIESIĄCE PÓŹNIEJ
Cudowny. Uwielbiam jeść z chlebem i serem…
Co takiego, Boudi? Kupka?
Też jesteś głodny?
Mój kochany!
Caro!
Carcoura!
Nie odpowiadasz, smarkulo? Obiad gotowy?
Obiad?
Jajko na miękko.
Powiedzmy, że zupa jajeczna.
Kto się dobija?
Pewnie wierzyciele.
Albo ten twój Mango.
To on.
Niezmordowany.
Uparł się? Znajdź kogoś innego.
Przestań.
Nie siorb przy stole.
To jest okropne.
Ale ma dużo wapnia.
Przestań Boudi, zakrztusisz się.
Raz na wozie, raz pod wozem.
Zabrali wóz.
To przez ciebie.
Ja zapomniałam się ubrać?
No comments yet. Be the first to leave one.