The first 169 lines.
Straciliśmy Jericho, gdy miał 13 tygodni. To tak zwana odrodzona lalka.
Na pewno od razu poczujesz więź z Jericho.
- Nie mogę się doczekać. - Dorothy mocno to przeżyła.
Niech sobie wnosi do naszego życia Boga.
Pojechała. Możesz to odłożyć.
Zabiorę teraz Jericho na spacer.
Przystała na warunki.
Nie można zabrać lalki na trening piłki.
KOD DOSTĘPU STREFY ZABEZPIECZONE
- Dobrze. - To tutaj.
Proszę pani?
Jest pani w domu.
Dziękuję.
Nie ma sprawy.
Halo!
- Nie zostawiaj go tak. - Co...
Cześć.
Witaj.
Cześć.
Już dobrze.
Tęsknił za mną?
Co?
Tęsknił za mną?
Tęskniłeś? Tak?
Tak.
Oczywiście.
Jesteś głodny? Jesteś, prawda?
Proszę bardzo.
Czyje ono jest?
Słucham?
Przystawia w tej chwili cudze dziecko do swojego cycka.
Zrobiłam coś nie tak?
Zapytam cię jeszcze raz.
Czyje to dziecko?
Pańskie, panie Turner.
To Jericho.
Nie chce ode mnie mleka.
Leanne, możesz go wykąpać?
To go zwykle uspokaja.
Oczywiście, pani Turner.
Hej, skarbie.
- Dobrze. - Dziękuję.
Dobrze.
Co za dzień.
Każdy pobyt na południu miasta uświadamia mi, jakie mamy szczęście.
Mówiłam ci o nowej dziewczynie?
Isabelle jakaś tam. Ma 24 lata.
Całkiem miła i urocza. Ma prezencję.
Ale ta jej ambicja!
Gdy szłam na macierzyński, była na stażu.
Teraz ma próby przed kamerą.
Niczego nie sugeruję, ale pewnie wielu obciągnęła.
Gdzie ją znalazłaś?
Kogo? Stażystkę?
Leanne.
Nie wiem.
To pomyśl.
Dałam ogłoszenie na Twitterze.
Znajoma wizażystka poleciła dziewczynę.
Gdy się z nią skontaktowałam, była już z nową rodziną,
ale pewnie to przekazała dalej,
bo wkrótce miałam kilkanaście CV.
Więc to przyjaciółka koleżanki znajomej?
Po prostu mieliśmy farta.
Pstrąg jest pyszny.
Bardzo jędrny. Użyłeś kardamonu?
Anyżu gwiaździstego.
Tu Julian. Może innym razem.
Hej. Wiem, że jest późno, ale oddzwoń, jeśli możesz.
Coś się stało i nie wiem, co z tym zrobić, Julian.
Dobrze. Bardzo ładnie.
BŁĘDNY KOD DWIE PRÓBY
KOD DOSTĘPU
BŁĘDNY KOD JEDNA PRÓBA
Co jest?
Zero.
BŁĘDNY KOD
Nie, przestań.
Nie.
Przestań.
- Przestań. - Co się dzieje?
Kto zmienił kod?
ROZBROJONY
- Gdzie chciałeś go zabrać? - Na przejażdżkę.
Niemowlaki lubią jeździć.
Naćpałeś się?
Wszystko w porządku?
Seanowi zachciało się obudzić cały dom.
Wezmę go. Możesz się położyć, Leanne.
MUSZLE
Proszę o podpis.
Dziękuję.
ŚWIEŻE OWOCE MORZA
Dzięki. Przepraszam.
To po mnie.
Dorothy, musimy porozmawiać.
O czym? Śpieszę się.
Zobaczymy się wieczorem. Idź spać.
Cześć.
Będę trzymać go od pana z daleka.
Wiem, że ma pan ważną pracę.
Pieprzona drzazga.
Kurwa!
Dostałem od Dorothy wiadomość o kolacji.
Musisz natychmiast tu przyjść.
Idę do pracy. Co się dzieje?
Po prostu przyjdź od razu, jak będziesz mógł.
Kurwa.
Dobry z ciebie chłopczyk.
Wspaniale sobie radzisz, skarbie.
Już dobrze, złotko.
Wspaniale.
Cholera.
Wspaniale sobie radzisz.
Dobrze.
Mam tylko 20 minut.
Co ty wyprawiasz na podłodze?
Hej, skarbie.
Wszystko w porządku?
Masz swój kocyk.
Czyje jest?
Myślisz, że nie pytałem?
Powiedziała...
Nieważne, co powiedziała.
Zamiast lalki w łóżeczku było dziecko.
Podmieniła je, kurwa.
Widziałeś, jak wniosła je do domu?
Nie do końca.
To się stało bardzo szybko.
Wyszli razem z domu.
Usłyszałem hałas.
Poszedłem na górę.
- Potem wróciła Dorothy. - Kiedy to było?
Wczoraj.
To coś było tu przez całą noc?
Nie wiedziałem, co robić. Zadzwoniłem do ciebie.
Nie widziałeś więc, jak z nim weszła.
Co za różnica...
Próbuję ustalić, czy to sprawka dziewczyny, czy Dorothy.
Oczywiście, że dziewczyny.
- Kto uwierzy, że... - Że co?
Szalona, biała kobieta w żałobie porwała dziecko?
- Nie chcę. - Jesteś w szoku.
Sprawdzałeś wiadomości?
Było coś o zaginionych dzieciach?
Nie wiem.
Trzeba to zrobić.
A nie szlifować podłogę.
To czyjeś dziecko, Julian.
Wiem.
Kiedy się dowiemy, skąd się wzięło,
zrobimy, co trzeba.
To najgorszy dzień na coś takiego.
Nie rób niczego, zanim się nie odezwę.
Dorothy cię zabije.
- Walka z narkotykami nabrała rozpędu... - Patrz.
...gdy policjanci urządzili nalot na ten budynek w Kensington.
Wartość handlowa znalezionych używek, w tym heroiny,
przekracza sto tysięcy dolarów.
Mężczyzna i kobieta...
ZNALEZIONO UŻYWKI
...którzy tu mieszkali,
zostali aresztowani.
Na szczęście ich dziećmi zaopiekowali się urzędnicy miejscy.
Dorothy Turner, 8 News.
Sean?
Czekałam z położeniem go.
Już dobrze, skarbie.
Co ty sobie robisz?
No comments yet. Be the first to leave one.