The first 169 lines.
Hejka.
Wróciłaś!
Hejo!
No i jak poszło?
Słucham?
To była tylko gorączka. Już mi lepiej.
Nie o to pytam.
Pytam o Asagiego.
Założę się, że nie mogliście się od siebie odkleić.
Gadaj ze szczegółami.
Co ty wygadujesz!
Przecież miałam gorączkę, zapomniałaś?
Asagi, z Miku wszystko dobrze.
Asagi?
Pędził jak szalony.
Nie wiedziałam, że potrafi tak szybko biegać.
Prawda?
No, mega dziwne.
Gdzie mu się tak spieszyło?
Jak myślisz, Miku?
Nie mam pojęcia!
UDAJE, ŻE ŚPI
Przyciągamy za dużo uwagi.
Nie powinienem był robić tyle szumu...
Myślisz, że jednak są razem?
Nie, wątpię.
Ale w sumie znają się od dziecka.
I Sakura też ciągle z nim gada.
To żaden dowód. Sakura rozmawia ze wszystkimi.
Właściwie to mam wrażenie, że Sakura trochę na mnie leci.
Ostatnio, gdy gadałem z nią o grach, aż wybuchnęła śmiechem.
Po prostu była miła. Że też chciało jej się słuchać twoich bzdur...
Co to ma niby znaczyć?
No wiecie, Negicchi z wyglądu jest niczego sobie,
ale to nie jest raczej materiał na chłopaka Sakury, co nie?
No, dokładnie.
Popularni kolesie zawsze próbują wszystkich zaszufladkować.
Nie ma opcji, że nic się między wami nie wydarzyło!
Żadnego przytulania, całowania...
Mówię wam, że nic takiego nie było.
A nie powinniście?
Ktoś może ci go podebrać.
Na przykład ja.
Musisz się trochę bardziej otworzyć.
Próbowałam o nim nie myśleć.
Ale kiedy wszyscy dookoła mówią o Yukiyi, wspomnienia same wracają.
Dłużej nie wytrzymam!
Potrzebuję więcej Yukiyi!
Dziwne...
MOJA PRZYJACIÓŁKA Z DZIECIŃSTWA JEST ROMANTYCZKĄ
W klasie zawsze siedzimy osobno,
ale teraz ten dystans sprawia, że czuję się samotna.
Nie mogę się doczekać, aż będę obok niego.
Co by powiedział, gdybym zaproponowała, żebyśmy znowu gdzieś poszli po szkole?
Czy wyjdę na zdesperowaną, że znowu go gdzieś zapraszam?
Tak bardzo chciałabym się do niego przytulić!
Pomyślałam, że w ramach podziękowania, mogłabym upiec dla niego jakieś ciasto.
Ciasto?
To takie oklepane.
Oklepane?
Gadasz jak Yukiya, gdy się złości.
JEJ RODZINA PROWADZI CUKIERNIĘ Z TRADYCYJNYMI, JAPOŃSKIMI SŁODYCZAMI
Lepsze będą tradycyjne słodycze!
Każdy z nich mieści się w dłoni, jest przygotowywany ręcznie i z troską.
A ich delikatna, kojąca słodycz rozpływa się w ustach.
Same w sobie są jak wyznanie miłości, nie sądzisz?
Mówisz serio?
Tradycyjne japońskie słodycze jako prezent dla licealisty?
W sumie, kiedyś z babcią robiłyśmy razem ohagi.
Fajnie je było formować i przygotowywać nadzienie.
No widzisz?
A zrobiłabyś tak ze zwykłym ciastkiem?
Zagniataj, zagniataj...
ZAGNIATAJ, ZAGNIATAJ
O tak!
Podoba mi się!
Poza tym...
Gdy kupuję lody mochi, Wakana zawsze podkrada mi jednego.
Marzę, żeby kiedyś zjeść oba.
Nacchan, a umiesz robić daifuku mochi?
Oczywiście! Jestem ekspertką!
MĄKA DO MOCHI
Tadam!
A to co?
Składniki na japońskie słodycze.
Chciałam ci w ten sposób podziękować za opiekę, gdy byłam chora.
Mochi najlepiej smakuje świeże, wiesz?
Dlatego pomyślałam, że może zrobię je u ciebie.
Przecież nie musisz mi za nic dziękować.
Ale skoro tak bardzo chcesz je dla mnie zrobić, to z chęcią zjem.
Czy może chce, żebym robił je razem z nią?
HI HI
Patrz, to lody!
Przygotujemy pastę z czerwonej fasoli i lody!
Będzie super.
No proszę, uśmiecha się od ucha do ucha.
Mam tu przepis polecony przez Nacchan.
Halo.
Ziemia do Miku.
Halo? Słuchasz mnie?
Mówiłem, żebyś na chwilę zapauzowała.
Gdzie odpłynęłaś myślami?
Zaskoczył mnie.
Mamy do wyboru różowe albo jasnozielone.
Ładne.
ALE MALUSIA
Ta twoja jest mała jak shiratama.
Co ty gadasz? To twoja jest po prostu za duża.
Jak to potem zjeść?
E tam, nie jest źle.
Trzymaj.
Jest za duża!
Nawet na trzy gryzy będzie za duża!
Tak?
Może faktycznie jest za duża.
Nie dam rady, nie dam rady!
Przecież wcześniej dotykałam już jego dłoni i siedzieliśmy blisko siebie...
Naprawdę zaczynam świrować.
Spokojnie, tylko spokojnie.
Yukiya, Yukiya.
Co ci to przypomina?
Co?
Chwila...
Kolor wiśni i szczypiorku!
Jakbyśmy się do siebie przykleili.
Zabiło ci szybciej serce, co?
Specjalnie je do siebie przykleiłaś?
Zabiło ci szybciej serce?
Ale ty jesteś uparta.
Czyli różowy jest tobą.
Zastanawiam się, jak smakuje taka Miku.
Co jest?
Poczułaś jakbym to ciebie właśnie zjadł?
Zabiło ci szybciej serce?
Ale serio, było naprawdę dobre.
A niby jakie miało być?
Idę umyć ręce!
Prawie czuję w nim ciepło, które zostało po dłoniach Miku.
Usta Miku były chyba tak samo miękkie.
Czy on zawsze był taki przystojny?
Jego głos, dłonie, sylwetka... Wszystko sprawia, że serce mi wali.
Może za bardzo się w nim zakochałam i wariują mi wszystkie zmysły.
Mniam, mniam, mniam, mniam...
MNIAM, MNIAM, MNIAM, MNIAM
Mniam, mniam, mniam, mniam...
MNIAM, MNIAM, MIKU
Miku...
Fuj!
WZDRYGA SIĘ
Wróciłam.
Co niby?
Tylko jadłem sobie mochi!
To mega obleśny sposób jedzenia!
A ci dwoje znowu flirtują w najlepsze.
Znowu będzie mi po nich niedobrze.
Na podwieczorek zjem lepiej coś słonego.
Bezwstydnicy!
Trochę ciszej!
Ale...
Kto by przypuszczał, że gra w pokitto przybierze taki obrót?
Gadaj mi tu wszystko.
A co tu jest jeszcze do gadania?
Ile razy się pocałowaliście?
Nie liczyłam.
Aż tyle, że nie da się tego policzyć?
To totalna rozpusta!
Powiedz mi, jak dokładnie to robiliście.
Wydaje mi się, że na początku oboje byliśmy ostrożni.
Coś w tym stylu.
No comments yet. Be the first to leave one.