F/X2

F/X2

Download Polish Subtitle

Release info

F X2 1991 1080p BluRay x264-SADPANDA
A Commentary by Firewalker.dk
Retail from webrip (enjoy and rate)

Tags

BluRay
x264
1080
Published on: 2020-10-25
Downloads: 5
Hearing Impaired: No

Polish subtitle preview

The first 200 lines.

Umyć szybki, królewno?

Ja szyb nie myję!

Jesteś okrążona. Zostań na miejscu.

Dajcie strzał ostrzegawczy.

- To nie jest kobieta! - W takim razie... zabić ją!

Wracaj do przyszłości, ty nieludzka nimfo z piekła rodem!

Cholera!

O kurwa!

Nie, nie! Kamera stop!

Stop! Boże! To jest zupełnie nie do użycia! Wy faceci od efektów

wpędzicie mnie do grobu!

- Hal... Hal! - Tak, mów mi!

Ja ci zaraz powiem! Może byłoby lepiej, gdyby samochód wybuchł zanim...

Więc spieprzyłem!

- Stało się. I już. - O, Boże!

- Wyłącz to cholerstwo! - Dobra. Próbuję, próbuję!

- Wyłączone czy nie? - Wyłączone. Nie wiem, czemu to działa!

Jak to się może ruszać, jak jest wyłączone!? Proszę, odpowiedz mi!

Nie wiem.

- Nie mogę tego zatrzymać! - Zaraz dostanę zawału!

Co ty do cholery robisz? To jest urządzenie za ćwierć miliona dolców!

O, mój Boże! Rollie Tyler!

Rollie, to ja, Marty Evans. Robiłem w Mikołaju z tarczówką.

Co cię tu sprowadza?

Dzieciak lubi patrzeć, jak robią filmy.

- Jestem wielkim fanem. - Fingers! Wyczyść cyborga, dobra?

Rollie, mam ten super nowy projekt, który chciałbym...

Przykro mi, ja już się w to nie bawię. Ale jak potrzeba ci zabawek dla dzieci,

to przedzwoń do mnie.

Chodź, Chris.

Jak zatrudniasz faceta od efektów specjalnych,

to upewnij się, że ma wszystkie palce!

- Dobranoc. - To było wspaniałe, Rollie!

- To była chała. - Czemu nie chcesz dla niego pracować?

Bo za bardzo lubię życie.

Czy ktoś mi może pomóc przy tym śmieciu?

Rollie?

Spóźnimy się!

- Słyszałeś mnie? - Tak. Słyszę cię.

Nie jesteś nawet ubrany!

Zawsze to robisz. Zapomniałeś, prawda?

Nie. Nie zapomniałem.

Trzymaj. Przymierz to.

Dalej!

Musiałam przekupić maître d', żeby dostać tę rezerwację.

Mnie wystarczyłoby pójście do "U Maria".

To nie twoje urodziny, tylko moje.

- Ale masz nóżki. - Zamknij się.

Podoba mi się twoja sukienka.

- Co to takiego jest? - No i już.

- Kombinezon zdalnego sterowania. - Wolałabym coś od Ralpha Laurena!

- Co ty wyprawiasz? - Podłączam cię.

- Co mam teraz robić? - Cokolwiek chcesz.

Rollie!

- Podoba ci się? - To niesamowite!

- Dzieciaki będą to uwielbiać. - Dzieciaków na to nie stać!

Aha, twój palec wskazujący kontroluje jego oczy.

Będziesz musiał wymyślić jakieś imię dla niego.

- Myślałem, że może nazwę go Niebieski. - Niebieski?

W domu, jak się miało rude włosy, to było się Niebieskim.

- A co jak miało się niebieskie włosy? - Babcia!

Nie działa na 100 procent.

W kieszeni jest śrubokręt. Możesz mi go dać?

Jasne.

Dziękuję!

Co my tu mamy?

Czekaj chwilę!

Dziękuję!

- Podoba ci się? - Cudowny!

I Niebieskiemu też się podoba!

Niech go wyłączę.

- No i już. - Czy teraz mogę to cudo zdjąć?

Chyba że chcesz iść tak do restauracji!

Idziemy.

- Tak? - To Mike.

Wchodź na górę, Mike.

Chris! Mówiłam ci,

- proszę bez helikopterów w domu! - Chyba już się w końcu nauczyłem!

- Świetnie. Delikatnie, pamiętaj. - Chris...!

- Przestań. Twój ojciec wchodzi na górę. - Już jestem gotowy, mamo.

Halo?

- Cześć, tato. - Tutaj jest!

Cześć, Mike. Która u ciebie godzina?

Przepraszam. Pracowałem nad czymś. Zatrzymało mnie.

Jak leci, rozbójniku?

Zobacz, co zwędziłem z biurka kapitana. Podoba ci się?

Rollie zrobił mi zegarek Dicka Tracy.

To nie to samo. Twego taty ma trochę większy zasięg.

- Mike. - Jak leci?

Przynajmniej to prawdziwe.

- Mogę skorzystać z telefonu? - Tak. Tutaj jest.

Chris, idź po swoje rzeczy.

- Bal przebierańców, co? - Tobie by pasował!

Tu Brandon.

Daj spokój!

Na rany Chrystusa, dopiero co skończyłem 15 godzin!

Tak, już idę. Dobra.

- Cholera! - Mike, obiecałeś!

Przepraszam. Zabiorę go ze sobą.

- Mistrzu, chcesz iść ze mną do pracy? - Świetnie!

Dobra.

Założę się, że myślałaś, że zapomniałem.

Cześć!

Baw się dobrze!

Ten facet ciągle cię kocha.

Nie. Tylko ciebie za bardzo nie lubi.

- No i co? - Znasz moje drugie imię.

Dawno się nie widzieliśmy!

Dobra, Chris,

czuj się tu jak u siebie w domu.

W porządku?

Nie narób żadnej biedy, albo wrzucę cię za kratki!

- Mike. - Tak?

- Umiesz grać w Scrabble? - Nie mogę w to uwierzyć, szefie.

Tyle mamy nie skończonych spraw, a ty chcesz,

żebym śledził podglądacza? Daj to mundurowym!

Możemy zapobiec zbrodni,

zamiast tylko sprzątania bałaganu i wypełniania papierków.

Kim jest ten żulik?

Siedział siedem lat za pocięcie modelki w 1982.

Zobacz.

Boże kochany!

- Kiedy idziemy? - Wczoraj.

Typowe.

Czekałyście na nas! Bardzo miło z waszej strony!

Podejrzewam, że drink nie wchodzi w rachubę, co?

Może jeden, zanim zacznę.

Oczywiście! Musisz jeszcze powystawiać oceny na półrocze.

Tak. Muszą być gotowe na poniedziałek.

- Niespodzianka! - Rollie, to takie kochane!

Nie możesz się powstrzymać, co?

Nowy żel.

Trochę śmierdzi.

Pomyśl sobie jakieś życzenie.

- Co sobie pomyślałaś? - Nie powiem ci.

- No powiedz. - Nie.

Bo się nie spełni.

Mamo...!

Mike... Co ty tu robisz?

Przepraszam. Przykro mi.

Muszę pogadać z Rollie'm.

Tak, jasne.

Chodź, Chris.

Chcemy zastawić pułapkę na tego gnojka,

żeby myślał, że dziewczyna jest sama.

Tylko że to nie będzie dziewczyna, to będę ja.

- Właśnie tu cię potrzebujemy. - Chcesz, żebym ciebie przerobił na nią?

- Czemu nie? - Potrzebny ci cudotwórca!

Dzieciak mówi, że potrafisz zrobić każdą iluzję.

Mike, rozmawiasz z niewłaściwym facetem. Robota glin to nie moja działka.

Sądzisz, że nie wiem, co zaszło parę lat temu?

Co masz na myśli?

Między tobą i twoim kolesiem, Leo McCarthy'm.

Wyjaśnijmy sobie coś. McCarthy i ja nigdy nie byliśmy kolegami.

Z tego, co słyszałem, to wywalili go z policji

z powodu sprawy, w którą był z tobą zamieszany.

Mnie się zdaje, żeście się nieźle ustawili.

Może również słyszałeś, że kobieta, z którą wtedy żyłem, została zabita.

Pojawisz się i znikniesz stamtąd, zanim zdążysz się spocić.

Tak właśnie mówili ostatnim razem.

Jeśli jest coś, czego się nauczyłem,

to że nic nie jest tak proste jak ludzie mówią. Chcesz piwa?

Nie, nie chcę piwa. Proszę cię, żebyś pracował dla policji. To prosta rzecz!

Jedyną osobą, dla której teraz pracuję, to ja sam.

W ten sposób zawsze wiem, komu ufać.

Przykro mi, że nie mogę ci pomóc, Mike.

Dobra.

Powiedz mi coś. Jeśli taki facet groziłby Kim, co byś wtedy zrobił?

RADIO-ZEGAREK

ŁAZIENKA

Czemu nie?

Hej, degeneraci, jazda stąd!

To coś nowego. I co sądzisz?

Bardzo mi schlebiacie!

Dobra.

Teraz...

Mikrofon jest w lewej piersi.

Naciskasz tutaj, jak chcesz gadać z Silakiem.

Świetnie, gadają!

A to... żebyś słyszał Silaka. Włóż to sobie w ucho.

Teraz?

Jak chcesz gadać ze mną,

używaj tego zegarka.

Włącz, wyłącz, a ja się skontaktuję.

- Jasne? - Kumam.

Zaczynamy.

- Nie jestem taki pewien, Rollie. - Uwierz mi, wszystko się uda.

Ale z ciebie lacha! Chcesz iść po pracy na drinka?

- Spadaj mi stąd! - Tylko pytam.

Dobra. Kylie.

Mike da ci znak, a potem robisz tak jak ćwiczyliśmy.

- Ciebie tu nie będzie? - Duchem.

Cholerny Silak! Byłoby łatwiej, Rollie, gdybyś ty tu został i tym operował.

Nie martw się. Będę cię pilnował.

A to co?

- Kamera. - Żartujesz sobie!

- Najnowsza technologia. - Malutki obłęd, co?

Jak będą jakieś problemy, to dam ci znać przez zegarek.

Mój dzieciak ma rację. Klawy jesteś.

Szkoda, że nie mogę powiedzieć tego samego o tobie!

Comments

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left