The first 163 lines.
- Kolejne trzy ciała zostały znalezione
przy Hackensack Mall Ostatnia noc.
To daje sumę liczba ciał do 11.
Policja wciąż szuka dla masowego mordercy.
Cześć, Jake.
20 dolców za to. Brzmi uczciwie?
20 dolarów?
- To musi być warte 20 dolców, prawda?
- Hej, skąd to masz? - Nie mam pojęcia.
Musiała być moja córka, Chyba.
Szczerze, nie pamiętam. Lubisz vintage?
Nie, lubię retro.
Och, jaka jest różnica?
- Około 10 dolców. - Słusznie.
- Cóż, dzięki pani Jolly. - Powiedz tacie, że się przywitałem.
Oh.
Ktoś wziął nóż rzeźniczy.
- Co się dzieje, detektywi? To ja, Devon Evans.
Tutaj w Hackensack, burmistrz lubi mówić
święci są zawsze czuwając nad nami,
kierując naszym przeznaczeniem i chroni nas przed krzywdą.
Cóż, nazywam to bzdurami.
Burmistrz chce, żebyśmy myśleli
wszyscy żyjemy na Main Street w Disneylandzie,
ale prawda jest taka, Hackensack jest rajem dla dziwaków,
popieprzony,
i prosto w górę kryminalnie szalony.
Tylko w ubiegłym roku
nasz wskaźnik morderstw wzrósł o 25%.
W rzeczywistości nie widzieliśmy ten rodzaj przemocy tutaj
od czasu morderstw rodziny Ray w '65,
krwawa łaźnia, która urodziła
do jednego z najbardziej znanych seryjni mordercy w historii,
Charles Lee Ray.
Wracając do dnia, był jednym z nas,
dorastając od razu na Sherwood Lane.
Nie przeczytasz o tym w wysyłce „Times”,
ale możesz o tym wszystko usłyszeć tutaj, co tydzień.
Do następnego razu, koledzy detektywi,
to jest Devon Evans przynosząc cię...
„Hackenslash”.
Binxie?
Tutaj, Binx.
Jak się masz, Binxie?
Co dwie głowy to nie jedna, Prawidłowy?
Zobaczmy, kim naprawdę jesteś zrobione z.
Jake!
Jake, jestem w domu.
Hej.
Chcesz zagrać?
- Jezu Chryste, Jake, kolejna pieprzona lalka?
Cześć, jestem Chucky,
a ja jestem twoim przyjacielem do końca.
Ukryj ho!
Jest aktywowany głosem.
Hej, myślałem o użyciu głowę do rzeźby.
Co myślisz?
- Nie wiem. Nie jestem krytykiem sztuki.
- No nie pytam do recenzji, tato.
Chcę tylko twojej opinii. - Spoko, Jake.
Nadal uważasz, że wydajesz za dużo czasu.
Nie zraniłaby cię wydostać się z tego pokoju
raz na jakiś czas.
Może mógłbyś, uh, zaproś dziewczynę do filmu.
Zobacz przyjaciela czy coś.
- Przyjaciele przychodzą i odchodzą, z mojego doświadczenia.
Praca trwa wiecznie.
Podobnie jak dług studencki.
Wiesz, że to prawie niemożliwe do zarabiania na życie
jako artysta?
- Mama zrobiła. - To nie było życie.
To był styl życia,
i na pewno nie zapłacił rachunków.
Zrobiłem.
- Wiesz, że wyglądasz bardziej i bardziej jak ona na co dzień?
A propos, Zajrzałem do tego obozu sztuki,
i nie sądzę to się uda.
- Dlaczego nie? - To 1000 dolców, Jake.
Przykro mi. Może w przyszłym roku.
Oprócz, nie chcesz być z dala ode mnie
przez cały miesiąc, prawda?
Pamiętasz wziąć dziś swoją pigułkę?
- Jeszcze nie. - Cóż, powinieneś to wziąć.
Będziesz tego potrzebować. Jesteśmy dziś w Defcon 1.
- Dlaczego? - Twój kuzyn przyjedzie
na obiad, pamiętasz? - O cholera.
"Cholera" ma rację.
Więc to jest fajne.
Nie pamiętam ostatniego razu właśnie wysłaliśmy po pizzę.
Hej, Łukaszu,
masz coś małego na twoim, uh...
Druga strona. Proszę bardzo.
Więc jak tam biznes? - Nie warto o tym mówić.
Jasne, że tak.
Mogłoby być lepiej.
Topię się.
Uh...
mógłbym cię rzucić mały biznes.
Bree wbiła się w swojego Lexusa.
Byłoby świetnie...
jeśli zajmowaliśmy się karoserią.
Ale my nie.
- Nie ma wstydu w zdobywaniu trochę pomocy od czasu do czasu.
- Kto się wstydzi? - Jesteś moim bratem.
Zrobiłbyś to samo dla mnie.
Chodź, Logan.
Kiedy kiedykolwiek potrzebowałeś pomocy?
Cóż, Junior ma jakieś wieści.
- Mama. - Zgadnij, kto zrobił regionalne.
- Cholera jasna. Och, to świetnie, Junior.
Czy to nie wspaniałe, Jake? Co?
- Jest najlepszym biegaczem na dystans w Perry Middle od...
- no od ojca. - Tak!
Ale regionalny jest dziesiątego.
To dzień w którym maluję Ratusz z Harcerzami,
Zapamiętaj?
Zrobiłeś już Eagle Scout,
które przypomina mi, będziesz potrzebować
kolejne zajęcia pozalekcyjne.
Harvard będzie chciał trzy.
Jeśli ktoś sobie z tym poradzi, możesz.
- Wiesz, Jake, uh... Skauci biorą teraz gejów.
Powinieneś całkowicie przyjść Sprawdź to.
- Junior. - Co? To prawda.
- Więc, co to znaczy, dokładnie, Orle Skaucie?
Czy lubiłeś, sprzedać najwięcej ciasteczek?
- Nie, kiedy byłeś na górze twój pokój bawi się lalkami,
Zorganizowałem całą przejażdżkę książkową dla bezdomnych.
- Tak, bo nadążasz z Harrym Potterem
jest najbardziej palącym problemem w obliczu bezdomnych.
- Więc Jake, jak się ma? nadchodząca rzeźba?
Czy możemy to już zobaczyć? - Już wkrótce.
- Skąd bierzesz lalki? - Sklepy z używanymi rzeczami, wyprzedaże na podwórku,
eBay, kosze na śmieci.
Andy Warhol powiedział kiedyś: „Tylko dlatego, że coś jest…
został wyrzucony nie czyni tego śmieciem”.
Czy Warhol też nie był gejem?
- Junior, przestań. - Co?
To XXI wiek. Fajnie jest teraz być gejem.
Prawda, Jake? - To nie problem.
- Tak, to jest jak bycie leworęcznym lub weganinem.
Dasz spokój?
Ma 13 lat. Nie wie, kim jest.
14.
- Przepraszam. Łukaszu, gdzie jest twoja toaleta?
- To jest na górze gdzie zawsze było.
Hej, to ja.
Przepraszam. Mam tylko minutę. Jestem z moją rodziną.
Ja tylko...
po prostu potrzebowałem...
Czy możesz poczekać chwilę?
O mój Boże!
Przepraszam, myślałem, że ktoś był tu ze mną.
Naprawdę muszę cię zobaczyć.
Czy mogę zadzwonić do Ciebie jutro?
W porządku.
Binxie!
Tutaj, Binx.
Nigdy więcej lalek, Jake.
Kiedykolwiek.
Binxie?
1500 dolców?
Cholera jasna.
No comments yet. Be the first to leave one.