Love Again

Love Again

Download Polish Subtitle

Release info

Love Again 2023 1080p WEB-DL DD 5 1 H 264-XEBEC
A Commentary by sub.Trader
Wojciech Winkowski

Tags

Web-DL
web-dl
web
WEB-DL
1080
Published on: 2023-07-01
Downloads: 18
Hearing Impaired: No

Polish subtitle preview

The first 200 lines.

CZEŚĆ

CZEŚĆ

CO PORABIASZ?

RYSUJĘ, A TY?

PATRZĘ NA PIĘKNĄ KOBIETĘ I MYŚLĘ, ŻE TO TA JEDYNA...

RETY! TA JEDYNA, CO?

TAK MI SIĘ WYDAJE, ALE NIE MAM U NIEJ SZANS.

NIE DOWIESZ SIĘ, JEŚLI NIE SPRÓBUJESZ...

RACJA. PODEJDĘ I POROZMAWIAM Z NIĄ...

Przepraszam, to zabrzmi absurdalnie,

ale nie mogę oderwać od ciebie wzroku.

- Cześć. - Hej.

Ładnie pachniesz.

- Mam coś dla ciebie. - Co mi kupiłeś?

Co ci kupiłem?

Moje ulubione!

Po co jeść zwykłe, skoro można tropikalne?

Dokładnie.

Pochwal się, co rysujesz?

Jeszcze nie.

Bhoomi dojrzała do bycia motylem?

Nie. Dobrze jej, tak jak jest.

- Nie próbuj jej zmienić. - Dobra.

Idziemy wieczorem do Roxy's?

A może...

zostaniemy w domu, a ja coś ugotuję?

- Nie, dzięki. - Jak to?

Myślisz, że wpuszczę cię do kuchni po ostatnim razie?

Zaraz, to był przepis twojej mamy.

- Twój ulubiony. - Nie wiem, co to było.

Więcej dla ciebie nie gotuję.

Dziękuję.

Muszę już iść.

- Dlaczego? - Muszę.

- Mam spotkanie. - Nie idź.

Wiesz, że będę o tobie myślał.

Chcę ci coś pokazać.

Wiedziałam, że tu jesteś.

Zaskakujące zakończenie. Jak?

No cóż, czułam cię.

Widziałam też twoje odbicie tymi oczami.

Rany, dobrze wyglądam!

- Podkoloryzowałam trochę. - Szczęściara z ciebie.

To prawda. Do zobaczenia?

- Bardzo cię kocham. - Kocham cię.

- Pa. - Pa.

Hej, uważaj!

O Boże!

Pomocy!

DWA LATA PÓŹNIEJ...

Cześć, tu twoja siostra. Jak co dzień sprawdzam czy żyjesz.

Jak się dziś trzymasz? Co u mamy i taty?

Chcesz zadzwonić i pogadać?

Mamo?

To znowu Suzy. Wiesz co? Nie oddzwoniłaś, ale to nic.

Tato?

Spędzasz czasem wieczory z rodzicami?

Tak pytam.

Siedzicie i oglądacie British Bake Off?

Wiem, że nadal jesteś w żałobie.

Po prostu chciałam powiedzieć, że tęsknię za tobą.

BHOOMI, UPARTA GĄSIEINICA NIE CHCE SIĘ ZMIENIAĆ.

Hej, to znowu ja, Suzy.

Super są te nowe rysunki. Tylko trochę smutne.

BHOOMI NIE CHCE GADAĆ O MOTYLACH

Może powinnaś wrócić do miasta,

do swojego pokoju w naszym mieszkaniu?

Mira, dosyć tego.

Ciężko mi to ubrać w słowa. John cię kochał

i jestem pewna, że nie chciałby widzieć cię takiej.

BHOOMI PRZESYPIA CAŁY DZIEŃ

BO JAKI TO WSZYSTKO MA SENS

Rodzice chcą odzyskać dom!

Mam po ciebie przyjechać?

- Pa, tato. - Pa, córciu.

- Jedź ostrożnie. - Dobrze. Pa, mamo.

Dzięki. Cześć.

Do zobaczenia, mamo.

Powiedz Suzy, że ma odpisywać rodzicom.

Dobrze.

Oto i ona!

Nie wierzę, że nadal jeździsz autem Johna.

Wciąż nim pachnie.

Chodź tu.

Nie, ja chcę od góry.

- Jestem silniejsza. - Jasne.

Cieszę się, że wróciłaś.

Cholera.

GDZIE JESTEŚ? BĘDZIESZ W PRACY?

Cholera.

PRZEGIĄŁEŚ. ZAPOMNIJ O PODCAŚCIE.

LIZZZZ_XOX_ WŁAŚNIE UDOSTĘPNIŁA POST.

LIZZZZ_XOX_ POZNAJCIE MOJEGO NOWEGO GOŚCIA!

Cholera.

Céline Dion?

Ta...

Ta od, „My Heart Still Goes On”, Céline Dion?

Zbyt komercyjna jak na twój gust, co?

Gdybyś nadążał za tym, co mówią dzieciaki,

wiedziałbyś, że jesteśmy w trakcie Célinesansu.

Drake chce wytatuować sobie jej podobiznę.

- Co? Skąd wiesz? - Z Instagrama.

Powinienem robić podcast dla gazety.

Nie. Powinieneś wyjść z mojego biura

i zacząć pracę nad Céline Dion.

Chyba już zapomniałeś, Rob,

że podjąłem ryzyko zatrudniając ciebie, Brytyjczyka.

A odkąd ta kobieta publicznie cię upokorzyła...

Elizabeth.

Odkąd Elizabeth rzuciła cię, jak kamień,

na kilka dni przed ślubem, twoim felietonom brakuje serca.

Dla Céline Dion liczy się serce. Jasne?

Ludzie ją uwielbiają. Ja ją uwielbiam.

Więc wskakuj na pokład, bo znajdę kogoś na twoje miejsce.

S-M-U-T-E-K, smutek.

- Poważnie? - Oj, cicho bądź.

Nic innego nie mam.

Pięć punktów. Przegram.

DO ZOBACZENIA...

Bernard odpisał.

Znowu się z nim spotykasz?

Sama nie wiem.

Ale napisał, „Do zobaczenia” i wielokropek.

I z takim uśmieszkiem. Chyba chce mnie zobaczyć.

Jesteś pewna? Dla mnie to brzmi, jakby cię olewał.

Co? Nie! Z takim uśmieszkiem?

To o wiele bardziej wymowne, niż zwykły uśmiech.

Wiesz, co jest dziwne?

Rodzice ciężko pracowali, żebyśmy skończyły studia,

a my zastanawiamy się nad emotkami.

Bardzo proszę. Dwa razy Mira, średnio krwiste.

Zaraz, co to jest Mira?

Kiedy wrzucają frytki do burgera.

Mo, nazwałeś burgera moim imieniem?

Oczywiście.

Nazywam burgery od moich ulubionych klientów.

Dobrze cię widzieć. Tęskniłem za tobą.

Za tobą nie bardzo.

Jak się trzymasz?

- Sam wiesz. - No tak.

Potrzeba dużo czasu.

Myślę, że jeszcze sporo przede mną.

Pamiętaj, nie ma pośpiechu.

Bóg jeden wie, że ja...

wciąż tęsknię za Roxy.

Jak sobie z tym radzisz, Mo?

Nalewam sobie wina, siadam do obiadu,

i rozmawiam z nią.

To, że już jej nie ma, nie znaczy, że nie mogę powiedzieć jej, co czuję.

Lód powoli twardnieje.

Pewnego dnia, utrzyma twój ciężar.

Obiecuję.

Mogę ci w czymś pomóc, Lisa?

Masz szczęście. Uwielbiam Céline.

Hughes chciał się upewnić, że to dostaniesz.

Nie. Mam już telefon.

Masz prywatny telefon.

To służbowy telefon wydany przez naszych nowych zarządców.

Nie potrzebny mi kolejny.

Ja wziąłem! Ty też weź. Nie masz wyboru.

A ty?

- Niech będzie. - Właśnie. Uważaj z tym.

Podobno Hughes śledzi wszystko, co mówimy i robimy na tych telefonach.

- Co? - Hej.

Kiedy napiszesz do Jessiki?

Mówiłem jej, że napiszesz. To niegrzeczne kazać jej czekać.

- Mówiłem ci, nie chcę randkować. - Czemu nie?

Jesteś w szczytowej kondycji.

Nikogo nie znajdziesz, jak wypadniesz z formy.

Wie co mówi. Pozwól, że to załatwię.

- Nawet z apek nie korzystasz. - Miłość nie istnieje. To...

To tylko feromony, które z czasem słabną.

Potem ktoś wyrywa ci serce,

topi je w wybielaczu, depcze

i podpala na oczach twoich przyjaciół i rodziny...

Hej, siostra. Dlaczego zostawiłaś to w samochodzie?

Jego mama mi je dała.

Ale nigdy tego nie otworzyłam.

Co? Nie, Suzy. Zaczekaj.

Minęły dwa lata.

Gdybyś nie była moją siostrą, próbowałabym cię uspokoić,

ale nie, rozumiem cię.

Orfeusz i Eurydyka?

Ciągle ją dla mnie grał.

Mówił, że wyprawiłby się dla mnie do piekła i z powrotem.

O tym jest ta opera.

Boże. Był najlepszy.

Nie zdążył mi go dać.

Dobra. To wydaje się trochę niezdrowe.

A co w tym złego?

Siedzę w koszuli mojego zmarłego chłopaka,

z pierścionkiem, którego nie zdążył mi dać.

Chodź tu.

Dobrze.

No dobra.

Hej, John.

Ale to dziwne. Boże.

Przymierza się i trafia!

- Knicks brakuje dwóch. - Tak.

Hej, John...

Comments

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left