Release info

Big George Foreman 2023 1080p WEB-DL DD 5 1 H 264-CMRG
A Commentary by sub.Trader
Joanna Kaniewska

Tags

Web-DL
web-dl
web
WEB-DL
1080
Published on: 2023-06-04
Downloads: 50
Hearing Impaired: No

Polish subtitle preview

The first 200 lines.

Miałem 28 lat, gdy umarłem.

OPARTE NA FAKTACH

Moje życie rozpoczęło się w Fifth Ward w Houston.

Jednej z najtrudniejszych okolic w całym Teksasie.

Wyłaź.

Tu nic nigdy nie przychodziło łatwo.

Każdy dzień oznaczał walkę.

O Panie.

Prąd będzie, jak tylko go załatwię.

Gloria.

Mary.

Proszę, Roy.

I George.

Najpierw podziękujcie Bogu za jedzenie.

Pochylcie głowy.

Ojcze Niebieski, dziękujemy ci za ten posiłek.

Wiesz doskonale, czego trzeba tej rodzinie.

Pan jest mym pasterzem, nie brak mi niczego.

- Amen. - Amen.

Jestem tak głodny, że mógłbym zjeść ten stół.

Dziękuję, Mary.

Mary zawsze widziała we mnie dobro.

Kochałem ją za to.

Posłuchaj.

Jutro będę cały dzień w pracy,

więc masz iść z Glorią do nowej szkoły, rozumiesz?

Jeśli stracisz kolejny rok, nigdy nie nadrobisz zaległości.

Obiecaj mi, że nie będziesz się bił.

Obiecuję.

- Dzień dobry wszystkim. - Dzień dobry.

Otwórzcie książki na stronie 16.

Kto chce czytać na głos?

Jason, zacznij czytać.

„Teksas jest nazywany Stanem Samotnej Gwiazdy...”.

Na co się gapisz, Foreman?

Na nic.

Co jest? Nie stać cię nawet na chleb?

Co powiesz na tę ohydną skórkę?

Chcesz?

To sobie weź.

George powinien zmienić nazwisko z Foreman na „Głódman”.

Nazywam się Foreman.

Co mówisz, Głódman?

Co?

Jak się nazywam, głupcze? Mów, jak się nazywam!

Gniew był moją odpowiedzią na wszystko.

Nie mogłem powstrzymać się od walki.

Tylko to mi dobrze wychodziło.

Przepraszam pana.

Hej!

- Nie! - Leż.

Przytrzymaj mu ręce.

Portfel.

Niespodzianka.

Często tu bywacie, co?

Policja! Zatrzymać się!

Muszą gdzieś tu być.

Chodź, Butch.

Ktoś mówił, że ich tam widział.

- Mów, co widzisz. - No, piesku. Znajdź go.

Znajdź go.

Dalej, piesku. Szukaj.

Masz coś?

Szukaj, piesku.

Dobrze. Szukaj.

Trzymam cię. Szukaj!

- Dalej, Butch. - Spróbuj przecznicę dalej.

Chodź, piesku.

Idziemy. Daleko nie uciekł.

Jeśli rzuciłeś szkołę i masz od 16 do 22 lat,

Job Corps nauczy cię umiejętności, które przyniosą ci dobrą pracę.

W Job Corps zamieszkasz w centrum Job Corps

z darmową opieką medyczną i stomatologiczną,

czystymi ubraniami, własnym łóżkiem i trzema posiłkami dziennie.

Dostaniesz nawet wypłatę za naukę.

Choć raz daj sobie szansę.

Nazywa się Job Corps.

Oferują edukację i trening, umiejętności do pracy.

Płacą też trochę co miesiąc.

A gdzie cię wyślą?

Nie wiem.

Gdzie zechcą, tak sądzę.

Spójrz na mnie.

Masz w sobie więcej, niż to widać na zewnątrz.

Wiem, mamo.

Chcesz spróbować Job Corps?

Tak.

To zrób to jak należy, George.

Nie wracaj do domu, bo za mną tęsknisz.

Tym razem dokończ to, co zacząłeś.

Tak zrobię.

JOB CORPS PLEASANTON, KALIFORNIA

Nauczymy was umiejętności pracy.

PRACA TO PRZYSZŁOŚĆ

Nauczymy was szacunku do siebie i do innych.

Damy wam szansę niezależnie od waszej przeszłości.

Chodź, synu.

Witaj w Job Corps, na początku nowej, lepszej przyszłości.

Tu masz pościel.

Masz imię, olbrzymie?

Tak, mam imię.

George Foreman.

Baraki są na południowy zachód.

Gasimy światła o 22.

Zakaz palenia, picia, przeklinania, kobiet i bójek.

- Karmicie? - Trzy razy dziennie w żerowni.

Gotuje jedyna w swoim rodzaju pani Moon.

To tylko łóżko, stary.

KOCHAM CIĘ, GEORGE, WYTRWAŁOŚCI - MAMA

Wyłącz to.

- Masz coś do muzyki? - Może i mam.

Zawsze jesteś taki wściekły?

Jak próbuję się uczyć.

Już wiem, po co tu jesteś.

Jestem tu, bo mam w sobie niezrealizowany potencjał.

Tak mówi mój ojciec.

Powiedział: „Nie wracaj, dopóki go nie zobaczysz”.

Wyzwijmy barak C na mecz, co? Co ty na to?

No to chyba pójdę do żerowni.

Sam.

To rozumiem.

Pewnie je zostawiłeś w szatni.

Nie. Ktoś je ukradł.

Uspokój się, stary.

Zgłosimy to do biura, jak tylko zjemy, okej?

Podziękuj mi za to brownie.

Czemu? Nie widzę na tobie fartucha.

Skapnęli się tu, że znam się na liczbach.

Wzięli mnie, bym sprawdził zamówienie dla kafeterii.

I zauważyłem coś.

Porcja brownie jest tańsza od porcji fasoli.

I co z tego?

„I co z tego”? Poprawiłem trochę tygodniowe zamówienie.

W ramach cięć budżetu mamy dużo więcej brownie.

I dużo mniej pierdzimy.

Co?

Co robisz?

Otwieraj!

Otwieraj!

- Zabrałeś mi buty? Co? - Nie! Proszę, nie.

Oddawaj! Kradniesz mi buty?

- Mama mi je dała! - Nie!

Co ty sobie myślisz, rekrucie?

- Nie wyrzucaj mnie! - Puść go! Przestań!

Wynocha stąd.

A ty niby dokąd?

To twoje dzieło?

Chodź, pogadamy.

Panie Broadus.

Zniszczyłeś własność federalną.

Mam tylko dwa wyjścia.

Odesłać cię do więzienia albo do domu.

Chłopak ukradł mi buty.

Mama ciężko pracowała, by mi je dać.

- Skąd w tobie ten gniew? - Nie mam w sobie gniewu.

Wsiadaj do auta.

Od kiedy tu jesteś,

uderzyłeś trzech rekrutów...

i jedne niewinne drzwi.

Okazali mi brak szacunku.

Drzwi też?

Masz kasę na autobus?

Nie.

Proszę.

Nie wrócę do domu, panie Broadus.

Nie mogę.

To miejsce...

to wszystko, co mam.

Proszę?

Boksowałeś się kiedyś?

Tylko na ulicy.

Mówię o boksie, nie bójkach.

To sport.

Z zasadami.

Słyszałem w radio.

Nauczę cię.

Jesteś dość wielki i brzydki.

Chcesz się nauczyć?

Tak, proszę pana.

Obym tego nie pożałował.

George, to jest Royce.

Będzie dziś twoim przeciwnikiem.

Spokojnie, olbrzymie. Będę delikatny.

To znak sportowej postawy, jaki daje się przed walką.

Pokazuje, że nie chcecie się pozabijać.

Jesteście sportowcami

i chcecie zobaczyć, kto jest lepszy.

By to pokazać...

Bokserzy stykają rękawice, o tak.

Jasne? Zaczynamy.

Wskakuj na ring. Pokaż, co umiesz.

- Royce, pokaż mu. - Jak powiem „start”, zaczniecie walkę.

Ktoś chce się założyć? Zakłady?

Leroy Jackson, co?

Start!

Zbij go, Royce! Zbij go!

Stań w miejscu!

Uderz go, George.

Użyj nóg, George.

Sterczysz jak posąg, zaraz gołąb na ciebie nasra.

Comments

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left