The first 198 lines.
Nic się tu nie zmieniło...
Ała, ała!
Przywaliłeś w drzewo?
To boli, doktorze!
Cicho już i pokaż to!
Ten głos...
Co ty odwalasz?
CHŁOPAK DOKTORA?
Wszystkie kości całe,
więc nie masz czym się martwić.
Będziesz żył.
Matko...
Co ci przyszło do głowy, żeby się tak poharatać w złości?
A no bo...
Umeda!
Akiha!
Wszędzie poznam ten głos.
Kto by pomyślał, że na ciebie tu wpadnę!
Nigdy nie wspominałeś, że jesteś doktorem w liceum Osaka.
Jak mogłeś...
Wspaniale pachniesz!
Dobra, dobra, już mnie zostaw!
Mięciutki jak zwykle.
Strasznie się ślinisz!
Przestań mnie macać!
Chodził do klasy niżej, gdy byliśmy w liceum.
Przerażająca relacja.
Do klasy niżej...?
Więc Akiha...
Owszem.
Jestem absolwentem tego liceum.
Rok niżej niż Umeda.
Muszą zwiększyć ochronę dookoła.
Dobra, co ty w ogóle tutaj robisz?
A no właśnie.
Zapomniałem ci to dać ostatnim razem.
Proszę.
To zaproszenie na moją wystawę.
Dla mnie?
Dlaczego?
Bo tobie też chciałbym zrobić sesję.
Mnie też?
Właśnie tak.
Nie mogę tego zrobić!
Nie mam żadnego doświadczenia w modelingu, nie dam rady!
Zaufaj przeczuciu profesjonalisty.
Zawsze możesz odmówić po zobaczeniu moich prac.
Wygląda na to, że Ashiya zainteresował sobą kolejnego upierdliwca.
Dumny jak zawsze.
A no... ale wszystko co mówię jest prawdą.
Zostaw mnie!
Hej, Ashiya.
Pokaż mi swoją dłoń.
A więc, doktorze...
Co?
Czy Akiha jest twoim chłopakiem?
Moja jedyna relacja z tym człowiekiem to żadna relacja.
Umeda!
To prawda, ale nie mów tak!
I w taki sposób...
zgodziłem się pójść na wystawę.
Pójdź ze mną, Sano!
Nie chcę iść samemu.
Dlaczego po prostu nie odmówiłeś?
No bo...
Odmowa byłaby niemiła...?
Nie ma sensu byś szedł, jeśli nie chcesz.
To nic istotnego. Po prostu nie idź.
Masz jakiś problem do Akihy czy coś, Sano?
Nie powiedziałbym.
Idę się myć.
A, no okay...
Miłego.
Idiotka...
A jak ją ten chłop wciągnie w modeling?
Przecież to rozwali jej przykrywkę.
Czy nie widzi, że bycie w jego otoczeniu jest ryzykowne?
Właśnie przez to muszę mieć na nią...
Nie. Nie przez to.
Po prostu chcę ją całą dla siebie.
Zachowuję się jak dziecko...
Co ona w ogóle do mnie czuje...?
Spory tłum.
Wychodzi na to, że ten ostentacyjny chłop jest całkiem popularny.
No, zdaje się, że ma nawet fanów za granicą.
Och? Nihonbashi.
Kopę lat.
Nanba?
Co ty tu robisz?
Co masz na myśli?
Ten facet mocno obrósł w piórka przez ten cały rozgłos wokół niego.
Więc przyszedłem obczaić co i jak.
Nie żebyście wy, plebejusze, mogli to zrozumieć!
Nieprzyjemny jak zawsze.
Dobra, zignorujmy go i chodźmy się rozejrzeć.
Zgoda.
To to zdjęcie sprawiło, że zostałam fanką!
Jest naprawdę wybitny.
Nigdy wcześniej nie interesowałam się czarno-białą fotografią.
Nie myślałam, że może być taka piękna.
„Goddess" znaczy bogini?
Podoba ci się?
Akiha!
Niezłe zdjęcie, co?
Nawet bardzo!
Kochałem swoją żonę.
Byłeś żonaty?
Jak to?
Jesteśmy rozwiedzeni.
Ale myślałem...
Że ty i pan Umeda...
Podobają mi się piękne osoby niezależnie od płci!
Rozumiem.
Ej, Hara.
Tamten nerd od fotografii mówi, że jest fanem.
Ach tak? Myśli, że potrafi robić dobre zdjęcia,
tylko dlatego, że ma drogi aparat?
Okrutny zupełnie jak pan Umeda.
A właśnie...
Skoro już tu jesteście,
chcecie zobaczyć moje studio?
A więc to tak wygląda studio?
Jak już tak zwiedzacie...
Chcecie może jakąś próbną sesję?
No nie wiem...
To dosyć nagłe.
Dla mnie w porządku.
Nie musicie tak świrować na wszystko co powiem.
A może po prostu wstydzicie się pozować do zdjęć?
Wcale nie!
A poza tym...
Ciekawi mnie na co go stać.
O ofercie modelingowej możemy pogadać później.
Czemu go prowokujesz, Nanba?
W końcu się doigrasz.
W porządku.
W takim razie dam z siebie wszystko.
Pośpiesz się z tymi światłami.
Jasne.
Co powiesz na bardziej niegrzeczną fryzurę?
Coś dynamicznego.
Eee...
To się robi zbyt profesjonalne!
Co nie?
Sano.
Potraktuj to jako okazję do nauki.
Hara!
Gdzie jest Ebi?
Jeszcze nie przyszła.
Wybaczcie.
Jestem Ebi Kotobuki.
Sorki za spóźnienie.
Hm? Czy ona...
Spóźniłaś się.
Przepraszam!
Ale... Nie dzwoń po mnie tak znikąd.
Witajcie.
Jestem Ebi, zrobię wam makijaż.
Miło mi was poznać.
Dzień dobry.
Ja już prawie skończyłem,
więc możesz już zacząć makijaż.
Dobra.
Chyba już gdzieś ją widziałam...
Zobaczymy z czym mamy do czynienia...
Wow, ale zadbana skóra.
Używasz czegoś?
Pianki do mycia twarzy.
Tylko tyle?
Młodzi to mają fajnie...
Ale musisz też używać czegoś do pielęgnacji skóry.
Może i jesteś młody, ale nawilż...
Bogini!
Kurczę, widziałeś to?
Czyli miałam rację.
A więc to jest była żona Akihy.
Dzisiaj robimy z kolorem czy bez?
Bez.
Dobra.
Bez?
Czyli sesja czarno-biała.
Kolorowy makijaż może zniekształcać jasne partie w takich zdjęciach.
Więc muszę nałożyć taki, który pasuje do twojej karnacji.
Jestem pod wrażeniem, że mnie poznałeś.
Ebi była dosyć męska, kiedy pracowała jako modelka.
Cicho tam.
Czyli była modelką?
Hara ma talent do wydobywania prawdziwej natury modela.
Niezależnie od płci.
Potrafi uchwycić na zdjęciach swoją wizję.
To komplement?
Tak.
Chodzi mi o to, że ma pewną kobiecą stronę.
A więc to tak. Już rozumiem.
Hę?
Tamto zdjęcie...
Kochałem swoją żonę.
Emanuje miłością.
No comments yet. Be the first to leave one.