The first 159 lines.
Niesamowite! Wygląda dokładnie jak na zdjęciu!
Co nie?
Spodziewałem się czegoś większego.
Zawsze tak jest.
Kto chce zdjęcie? Chodźcie, chodźcie!
Kompletnie mu odbiło.
Zdjęcie? Może ze mną?
Jasne!
Dobra, umowa stoi. W końcu jesteś uroczy.
Mogę sobie z tobą zrobić jedno zdjęcie.
O rany, ale jestem wspaniałomyślny.
Kayashima!
Zrobisz nam zdjęcie?
Jesteście pewni?
Jeśli ja zrobię zdjęcie, będzie nawiedzone.
Ale mi to tam zwisa…
Dobra, to robię...
– Nie, czekaj! – Stop, przestań!
Hej, grupa numer 3!
Mamy iść do parku Odori coś zjeść.
No, ruszać się!
Dlaczego akurat on musi być naszym opiekunem?
Czasami już tak bywa.
Żona wychowawcy właśnie urodziła.
Eh, ale nie zasłużyliśmy na użeranie się z Umedą…
Wzajemnie. Ale jednak radzę ci się mnie słuchać.
Ależ ma pan rzucający się w oczy płaszcz...
A no.
Ten facet nie ma za grosz etyki potrzebnej nauczycielowi.
Nakatsu źle się czuje, więc może nie jeść obiadu.
- A to niby za co? - Cisza!
Wygląda przepysznie!
Ale dobre!
Ikra z łososia jest superświeża.
Nie lubię marynowanego bakłażana…
Mam ochotę spróbować grillowanej kukurydzy!
Dobra, dobra. Najpierw skończ jeść co masz.
Co za banda idiotów…
Dobra, jeszcze jedno zdjęcie!
W drogę! Kierunek: następny punkt programu.
Ruszamy się i wsiadamy do autobusu.
No dobrze, teraz autobus…
Zaproponuję mu, żebyśmy usiedli obok siebie.
- Sa… - Mizuki!
Usiądziemy razem?
BĘDĘ CZEKAŁ!
A właściwie dokąd jedziemy?
No więc…
– Na wzgórze widokowe Hitsujigaoka! – Dzięki!
Siedzimy obok siebie! Pierwszy cel osiągnięty.
Cel tej wycieczki szkolnej jest jasny:
muszę wykorzystać tę okazję, żeby zbliżyć się do Mizuki!
Na przykład tak…
Pyszne. Chcesz spróbować?
No już, powiedz „aaa".
Nie mogę się doczekać!
A co najlepsze, nie mam tej Amerykanki na karku.
Mogę spokojnie zbliżyć się do Mizuki.
Słuchaj, Mizu…
Tak?
Nakatsu?
Powiedzcie, że mi się przywidziało…
SAPPORO WZGÓRZE WIDOKOWE HITSUJIGAOKA
Ale przestrzeń! I wszędzie są owce!
To… To pierwszy raz, kiedy widzę horyzont.
Kto to?
Profesor Clark.
Pracował w Wyższej Szkole Rolniczej
i zasłynął powiedzeniem: „Chłopcy, bądźcie ambitni!”
A więc to on…
Dokładnie!
Licealistki!
Hej, skąd jesteście?
Jesteście stąd?
My jesteśmy na wycieczce szkolnej.
Ale paranoja.
Wow, so beautiful!
Muszę się ogarnąć, jej nie może tu być.
Nakatsu… Choć przejechał pół kraju,
jego aura nadal jest niebieskoszara.
– Macie profile w social mediach? – Hej! Co wy wyprawiacie?
Jesteśmy na wycieczce szkolnej!
To nie czas na podrywanie dziewczyn.
Tylko rozmawialiśmy, naprawdę!
To nieporozumienie!
Ale przystojny nauczyciel!
Naprawdę…
Młodzież nie potrafi się zachować.
No to...
Idziemy gdzieś?
Proszę... Proszę Pana!
Róbcie, co mówię, nie to, co robię?
Sano!
- Na co patrzysz? - Na miasto.
Tak, jest piękne!
Co to za okrągły budynek?
Stadion Sapporo.
Ten zachód słońca budzi we mnie nostalgię.
Przywołuje wspomnienia.
Z czasów, gdy mama jeszcze żyła.
Kobieta, która ostatnio dzwoniła, to druga żona mojego ojca.
To dobra osoba.
Nie wiedziałem…
Kiedy patrzę, jak wieczorem miasto powoli rozbłyska światłami,
mam ochotę wrócić do domu.
Wiem, to głupie.
W domu nie ma już nikogo, kto by na mnie czekał.
Ja…
Ja będę na ciebie czekać!
Wiem, że to niewiele…
Ale może choć trochę pomoże!
Co ja wygaduję? Czy ja zwariowałam?
Ale nie mogę patrzeć, jak jest taki załamany…
Nawet jeśli powiesz, że nie trzeba,
i tak będę na ciebie czekać!
Naprawdę tylko sprawiam ci kłopoty.
Sano…
A! Więc tutaj byliście!
Co wy tu robicie sam na sam?
Oglądaliśmy zachód słońca.
Jasne, jasne. Nie nabierzecie mnie!
Patrzymy na niebo z punktu widokowego. Co w tym złego?
– Naprawdę tylko to robiliście? – Tak.
Przysięgasz?
ŹRÓDŁA POD CHMURKĄ
Za dużo zjadłem…
Napchałem się po korek.
Jak na kolację na wycieczce szkolnej, mogło być lepiej, nie?
Nigdy wcześniej nie jadłem grillowanej baraniny!
Słyszałem, że tutaj też są licealistki na wycieczce szkolnej!
Skąd przyjechały?
Czy to nie one?
Prosto po kąpieli! Idealnie!
Julia?
O, to przecież Mizuki!
Cześć, Mizuki.
Uszczypnijcie mnie, bo chyba śnię!
Blondyna wróciła!
To koszmar!
Nie wierzę, wy też tutaj nocujecie?
Tak! Przyznam, że też nie mogę w to uwierzyć!
– No proszę, Rio! – Znasz tych chłopaków?
Ach, tak, przepraszam. Właściwie…
Miło poznać, szanowne panienki.
Jesteśmy Osaka Boys.
No proszę.
Miło poznać!
Co to ma być?
Co ty tu robisz, Amerykanko?
Oto i cała reszta…
Byłem pewny, że o tym mówiłem...
Ani słowa!
Wiele aur jest wzburzonych.
Rany…
Co?
Kiedy na niego patrzę, mam pewne przeczucie…
Ten chłopak…
POKÓJ SŁONECZNIKOWY
Ale super, są futony! I tatami!
No comments yet. Be the first to leave one.