Ida Red

Ida Red

Download Polish Subtitle

Release info

Ida Red 2021 1080p WEB-DL DD5 1 H 264-EVO
A Commentary by sub.Trader

Tags

Web-DL
web-dl
web
WEB-DL
1080
Published on: 2022-03-11
Downloads: 13
Hearing Impaired: No

Polish subtitle preview

The first 200 lines.

-Jak się dzisiaj mamy? -W porządku.

-Coś nie tak? -Rutynowa inspekcja.

Sprawdzamy auta jadące na północ.

Prawo jazdy i dziennik.

-Mogę sięgnąć do schowka? -Proszę.

W porządku, zaraz wracam.

Dobrze.

-I jak? -Jest spokojny.

-Coś się dzieje? -Nic.

Zobaczmy.

Ostatnio stawali w Sulphur.

Następne przystanki w Norman i VA w Oklahomie.

-Wszystko powinno tam być. -Dobra.

Błyśnij, jak coś usłyszysz.

-Bird? -Jestem gotowy.

Niestety muszę pana prosić o otwarcie naczepy.

Cholera, już jestem spóźniony.

Takie są zasady. Proszę wysiąść na chwilę.

Mój partner tu zostanie.

No dobra.

HK-9837...

9746...

0-50...

9789.

No i adios .

Znaleźliśmy wszystko poza jednym.

HK-9780...

Na co się gapisz?

Patrzy się na mnie.

-Wyluzuj. - Co?

Wyluzuj, spokojnie.

Przestań się gapić, kurwa.

Zaczynamy.

Poszedł sygnał SOS. Mamy trzy minuty.

Postrzelił mnie w plecy.

-Skurwysyn. -Co jest, kurwa?

Biegiem! Szybko!

Cześć, syneczku.

Jak się czujesz, mamo?

Dziś trochę lepiej.

Jak poszło?

Tak, słyszałam.

Posprzątałeś po sobie?

Wyatt, spójrz na mnie.

Obie strony.

Nie chcemy nikomu zrobić krzywdy.

Ale jeśli ktoś nie słucha...

-To co zrobić, kurwa? -Tak.

-Co u twojej siostry? -Wszystko dobrze.

-Umówiliśmy się na kolację. -To miło.

A Darla?

To już panienka.

Nie wierzę.

Przyprowadzę ją kiedyś.

Jeanie skopałaby ci dupę.

Powinnaś ją poznać.

Jak się czujesz na nowych lekach?

Kurewsko boli mnie głowa.

Przynajmniej teraz jakoś zasypiam.

-Hej. -Cześć!

-Kupiłem bułki. -Super.

Darla, chodź tu.

-Napijesz się piwa? -Jasne.

Proszę.

Jak się masz, mała?

Nudzę się. Podwieziesz mnie?

Oboje się uciszcie. Zanieś tacie.

-Słuchaj mamy. -Pa.

Co u niej?

Ciągle się w coś pakuje.

-Odchodzimy od zmysłów. -To nastolatka.

Wiesz, że nie w tym problem.

Mieliśmy za dużo w bagażniku.

-Jezu. -O czym myślisz?

Co powiedziałby tata.

Byłem dziś u mamy.

Dali jej nowe leki, ona jest bardzo chora.

Mogłabyś ją odwiedzić...

Idź przywitać się z solenizantem.

Dobra.

Bądź miły.

Zawsze taki jestem.

Gałązka oliwna.

Kundel użarł mnie ostatni raz.

Sto lat, Bodie.

Dzięki, Wyatt.

Co będzie na kolację?

To, co zwykle. Grillujemy.

Znasz Lawrence'a?

Jeszcze nie. Miło mi poznać.

Co dla ciebie?

Jak tam w szkole?

W szkole...

Rozrabiasz?

-Chcę z tobą pracować. -Serio?

-Ile masz lat? -Za parę miesięcy skończę 16.

Marzę o tym, żeby szesnastolatka rozniosła mi salon.

Cicho.

Zatrudnię cię na lato.

-Tak? -Zobaczysz, jakie to nudne.

Nie chcesz sprzedawać samochodów.

Ogarnij się, słuchaj matki

i idź do college'u.

Powiedział, że da mi pracę.

Serio?

Szybko będzie miała dość.

Ja mam dla ciebie zajęcie.

Pomóż mi sprzątać.

No chodź.

Na razie.

Jebać to.

SALON SAMOCHODOWY

Wyatt, przyszedł twój szwagier i ktoś jeszcze.

Niech wejdą.

-Dużo roboty. -No.

Zbliża się Dzień Ojca.

Wpadliśmy nie w porę?

Siedzę w papierach. Co tam?

Upewniam się, że wszystko jest w porządku.

Co mogę dla ciebie zrobić?

Na drodze do Oklahomy ktoś napadł na ciężarówkę z lekami.

Sprawcy wiedzieli, czego szukają.

Bawisz się w reportera?

Jeden gość nie żyje.

Kierowca przeżył, leży na ostrym dyżurze.

Znalazłeś tam coś ciekawego?

-Poznaliście się, nie? -Tak.

Na grillu. Larry, prawda?

Agent Lawrence Twilley, FBI.

Co sprowadza agenta w nasze piękne strony?

Ci kierowcy są pracownikami rządowymi.

A piguły...

to rządowa własność.

Przykro mi to słyszeć.

Powiedz.

Masz alibi na wtorkową noc?

Słucham?

A Dally?

Wiem, że to twoja robota,

ale weź pana Colombo i spierdalajcie z mojego biura.

Nie mam czasu na pierdoły.

Mam nadzieję, że się mylę.

Agencie.

GEJOWSKIE PORNO

Twój tata zawsze powtarzał:

„Nie podskakuj gościowi, który daje dupy z uśmiechem na twarzy”.

Miał rację.

Mamy problem. Bodie przyszedł do salonu.

Bodie? Czego chciał ten ciul?

Tego, co zwykle. Tym razem przyprowadził federalnego.

Agenta?

Bodie? Jaki ma problem?

To jakiś stary dziad, a Bodie to Bodie.

Węszyli.

Pierdolony federalny.

-Przykra sprawa z tymi kierowcami. -No właśnie.

Jeden przeżył.

Co?

-Gdzie jest? -Na ostrym dyżurze w Saint Mary.

Kurwa, nie wierzę.

-Widziałeś się z mamą? -Tak.

Co ona na to?

Chce, żebyśmy posprzątali.

Zajmę się tym.

-Dobra. -Robimy, co możemy, rozumiesz?

Zejdź już z krzyża, bo przyda nam się drewno.

Okej?

Na razie.

-Ucałuj mamę. -Jasne.

KORPUS PIECHOTY MORSKIEJ

Kurwa.

Co jest, Dally?

-Jest twój brat? -Tak, właź.

Co my tu mamy?

Ida Walker.

Odsiaduje 25 lat za morderstwo i współudział.

Trzy dekady była nietykalna.

Przy każdej większej sprawie padało jej nazwisko.

To taki żeński odpowiednik Jimmy'ego Hoffy.

Wszystkie ekipy były na jej zawołanie.

Co poszło nie tak?

Napad na bank. Sprawa wymknęła się spod kontroli.

Jej męża, Jamesa Walkera, zastrzelono w akcji.

Żonka uciekła?

Kierowała operacją zdalnie, a on był na miejscu.

Dzięki temu zawsze miała alibi.

-Mądrze. -Według funkcjonariuszy

James krył kogoś, kto zdążył uciec.

Najprawdopodobniej...

Dallasa Walkera.

To młodszy brat Jamesa, prawdziwy kowboj.

Siedział za zabójstwo,

jazdę po pijaku i zakłócanie porządku.

Ma swoje za uszami.

Gdzie jest teraz?

Od pięciu lat na wolności.

Został jeszcze złoty chłopiec, Wyatt Walker.

Syn Idy i Jamesa, bratanek Dallasa.

Powiesz mi coś?

Po co się w to wpakowałeś?

Comments

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left