Taps

Taps

Download Polish Subtitle

Release info

taps
A Commentary by Firewalker.dk
Retail from webrip (not adaptet)

Tags

other
Published on: 2020-10-16
Downloads: 42
Hearing Impaired: No

Polish subtitle preview

The first 200 lines.

W rolach głównych

SZKOŁA KADETÓW

Muzyka

Zdjęcia

Scenariusz

Reżyseria

Miłość nigdy nie ustaje, jak proroctwa, które się skończą,

albo jak dar języków, który zniknie, lub jak wiedza, której zabraknie.

Po części bowiem tylko poznajemy, po części prorokujemy.

Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe,

zniknie to, co jest tylko częściowe.

Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko,

czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko.

Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecięce.

Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno.

Wtedy zaś twarzą w twarz.

Teraz poznaję po części,

wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.

Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, te trzy.

Z nich zaś największa jest miłość.

Nigdy, żaden z absolwentów Akademii Bunker Hill

nie zlekceważył wezwania do boju.

W obronie ojczyzny i jej praw

wielu naszych braci oddało życie na polu chwały.

By uczcić ich pamięć,

uroczystość zakończenia roku szkolnego zamkniemy jak zawsze.

Apelem poległych.

Będzie to ostatni apel w tym roku.

Robert Williams, rocznik 60.

Poległ pod Plei Ku, 19 listopada 1967.

Scott Yancey, rocznik 45.

Poległ pod Pork Chop Hill, 26 kwietnia 1953.

Henry Young, rocznik 38.

Poległ na plaży Omaha, 6 czerwca 1944.

Clarence Youngman, rocznik 64.

Poległ pod Plei Me, 22 listopada 1967.

James Zimerman, rocznik 20.

Poległ pod Argonne, 27 września 1918.

Akademia Wojskowa Bunker Hill

McGonigle, zwany Harry Koń, rocznik 22. Zmarł w więzieniu.

Rocky Ferrilli, rocznik 42...

Daj spokój.

Brian, zagrasz ze mną wieczorem?

- Dziś nie. - Ale fajnie, że pytasz.

Miłego dnia.

Baczność!

Spocznij.

Baczność!

Zmieniłeś podkoszulek, flejtuchu?

Pokaż, prosiaku.

Doskonale.

Spocznij.

Dzięki Ci, Boże.

- Brian, widziałeś naszego żarłoka? - Tylko rano.

Ten odkurzacz dostał paczkę z od mamusi i gdzieś schował.

To cały wagon żarcia.

Domowy krem czekoladowy, ciasto marchewkowe i bułeczki.

Właśnie go szukam, a gdy go dopadnę...

Stój, tłuściochu!

Dawaj to!

Przepraszam.

Mam panu wyczyścić buty?

Przecież nie pójdzie pan w takich do generała.

Najgorsze, że po wakacjach...

znów przyjdą nowi.

Tak.

Tak jest.

Buddyzm Zen to nie zabawa.

Tak jest!

Możesz odejść.

Tak jest.

Wzgórze 456.

Zawsze gdy słyszę tę nazwę, krew żywiej krąży mi w żyłach.

To oblężenie dorównywało okropnością atakom.

A te już były straszne.

Szli na nas fala za falą, nie zważając na straty.

Chińczycy nigdy nie oszczędzali ludzi.

Najwyraźniej byli zafascynowani naszym Springfieldem 1903.

Używali go nasi strzelcy wyborowi.

Chińczycy zwali go "bronią cichej śmierci".

Żałuję, że nie mogę powtórzyć tego po chińsku.

W jaki sposób można podczas walki unikać strachu?

To niemożliwe. Umierałem ze strachu.

Zrzuciłem chyba z 10 kilo, wszystko w spodnie.

Ale musicie wiedzieć, że strach daje pewne korzyści.

Budzi w was... wilka.

Wilka?

To są słowa Theodora Roosevelta.

"Każdy, kto doświadczył radości walki,

zna to uczucie, gdy w sercu budzi się wilk".

On to wiedział i ja to wiem,

że człowiek został stworzony na wojownika.

Wszyscy jesteśmy synami Wikingów.

Proszę coś zjeść, panie Moreland.

W przeciwnym razie pani Malloy zmyje mi głowę.

To jest znakomite.

Ja też nie miałem apetytu,

gdy przyszło mi objąć funkcję kadeta majora.

Boże, to było 45 lat temu. Jak ten czas leci.

Czy wtedy komendantem był generał Black?

Tak jest.

Mówiliśmy o nim, że miał serce tak samo mroczne jak nazwisko.

Ale darzyliśmy go ogromnym szacunkiem.

Nauczył nas dawać z siebie wszystko, czy to była wojna,

uprawa róż, czy... wychowywanie młodzieży.

Jego portret wisi w rektoracie. Na pierwszym roku bałem się

- nawet tamtędy przechodzić. - Po to go tam zawiesili.

Gdybyście go znali, kochalibyście jak ojca.

A skoro o tym mowa,

czy pański ojciec nadal stacjonuje w Forcie Benning?

Nie, przenieśli go do Fortu Polk.

Dobry sierżant jest na wagę złota.

Znam wielu pułkowników,

którzy żyją wyłącznie dzięki sierżantom.

Z pewnością ojciec jest z pana dumny.

Mam taką nadzieję.

Lekarz pozwala mi na jedno dziennie. To już trzecie dzisiaj.

Niestety skłamałbym gdybym powiedział,

że starych generałów jest więcej niż starych lekarzy.

Pani Malloy...

kawę i brandy wypijemy w gabinecie.

Nie mogę ręczyć za rocznik,

ale marka jest bez wątpienia dobra.

Za co wypijemy?

Może za to, co jest niezmienne

i stanowi nieodłączną cześć życia mężczyzny.

- Czyli za co? - Za honor.

Racja.

Odporny na głupotę i pogodę, stuprocentowo niewzruszony.

Wszystko inne może być zależne...

od pomysłów różnych piekielników, ale honor...

stanowi waszą nienaruszalną własność.

Za honor.

Pijcie, bo mamy jeszcze coś do zrobienia.

W naszej akademii lubimy ceremonie, ale nie wtedy,

gdy chodzi o pożegnanie jednego kadeta majora...

i powitanie nowego.

Ta funkcja wiąże się z wielką odpowiedzialnością.

Pan Cooper może to potwierdzić.

Niestety, tak.

Kapitanie Moreland, tak jak pański poprzednik

sprawdził się pan pełniąc przez kilka lat funkcję

szefa drużyny.

Doceniając pańskie osiągnięcia

i wzorowe sprawowanie, nadaję panu rangę

kadeta majora, wraz ze związanymi z nią obowiązkami i prawami.

Kadeci szanują stopień,

ale noszący go człowiek...

również musi zasługiwać na szacunek.

A to wcale nie jest łatwe.

Zrobię, co w mojej mocy.

- Jestem tego pewien. - Dziękuję.

Gratuluję. Postaraj się zbytnio mnie nie zaćmić.

Jeśli w West Point będzie się pan w połowie sprawował

tak dobrze jak tutaj, zostanie pan świetnym oficerem.

To wszystko pana zasługa.

Odprowadzicie mnie do rektoratu?

Czeka mnie doroczna bitwa ze spinaczami

i członkami zarządu.

Do twarzy ci.

Nie pytaj, co jedliśmy, bo nie pamiętam.

Ale piłem brandy z generałem.

- Niesamowite. - Lubisz brandy?

Nie cierpię, ale to nieważne.

Zasłużyłeś sobie na te dystynkcje.

- Tak samo jak ty. - Akurat.

Jestem na wpół cywilem, ze strony matki.

Mimo, że przepchnąłem cię przez matmę, fizykę,

technikę wojskową...

Dostałeś?

Co za maniery.

Nie umiesz pukać?

Złote listki.

Oddałbym za to prawe jajo.

Czy tu mieszka nowy major?

Mogę dotknąć? Nie wierzę własnym oczom!

Nie obśliń ich.

Żałujcie, że was tam nie było. Wspominał bitwy, w których walczył.

Piliśmy brandy i wznieśliśmy toast za honor.

Będziesz o tym opowiadał wnukom.

To będzie wspaniały rok.

Będziemy dowodzić najlepszym regimentem,

jaki studiował w tej szkole.

Dobrze powiedziane.

I właśnie z tej okazji, majorze, jest pan proszony na korytarz.

Odmaszerować!

Major Moreland bez dwóch zdań,

to najgorszy w świecie drań.

Dziękuję, Dave.

To było bardzo miłe.

Miałeś naprawdę fajny pomysł, Shawn.

Dzięki.

Korpusem kadetów dowodzi major John Cooper.

A oto przyszły dowódca korpusu, major Brian Moreland.

Kompanię B prowadzi kadet kapitan David Shawn.

Na prawo patrz!

Kompanię A prowadzi kadet kapitan J.C. Pierce.

Na czele kompanii C, kadet kapitan Robert Harry.

Rotę D prowadzi kadet kapitan Alex Dwyer.

Prezentuj broń!

Comments

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left