The first 133 lines.
W poprzednich odcinkach
To on.
Wygląda bezradnie.
Nie jest bezradny. Podnosi przedmioty siłą umysłu.
Pieśni o dawnych eonach opisują wojnę między Mandalorem Wielkim
i zakonem czarowników zwanych Jedi, którzy mieli takie moce.
- Czym on jest? - Znajdą.
Jest teraz pod twoją opieką.
Mam szukać po galaktyce jego ojczystej planety
i oddać go rasie wrogich czarowników?
Tak każe obyczaj.
Ja tylko mam dowieźć żywego malca do Jedi.
Mogę cię z jednym skontaktować.
Ale najpierw ty nam pomożesz.
Blokujcie ich, póki nie skoczymy w nadprzestrzeń.
Gdzie znajdę tych Jedi?
Polecisz ze znajdą do Calodan na lesistej planecie Corvus.
Odszukacie tam Ahsokę Tano.
Powołaj się na Bo-Katan.
Dziękuję.
Nie zapomnę, co dla mnie zrobiłeś.
Tak każe obyczaj.
GWIEZDNE WOJNY
Nie mogę jej namierzyć. Wykurz ją.
Zniknęła, przeskanuj teren.
Przestań się chować.
Jedi.
Czekałam na to spotkanie.
A zatem wiesz, czego chcę.
Nic ci nie wyjawię.
Nie dam ci wyboru.
Ile istnień jest dla ciebie warta moja wiedza?
Jedno?
Dziesięć?
Co powiesz na setkę?
Życie pospólstwa nie ma dla mnie wartości.
A teraz, przez twój upór, ci biedacy będą cierpieć.
Już cierpią przez twoje rządy.
Poddaj się albo poniesiesz konsekwencje.
Daję ci jeden dzień na decyzję.
Będziemy gotowi na jej powrót.
Zamknąć go.
Rozdział 13 JEDI
Corvus, to tutaj.
Mam sygnał.
Zaczynamy podejście do lądowania, wskakuj na fotel.
Mówię coś, tak?
Wracaj na miejsce.
Ile razy mam powtarzać?
Nie wynoś mi tego ze statku.
Pięknie to tu nie jest.
Nie znam zwyczajów Jedi.
Podejdziemy do miasta.
Może tam się czegoś dowiemy.
Podaj cel wizyty.
Tropię kilka dni z rzędu.
Szukam noclegu.
Ładna zbroja.
Łowca nagród, tak?
Zgadza się.
Gildia?
Tak mam w kwitach.
Otworzyć bramę.
Przepraszam. Szukam kogoś, kto...
Wy tam.
Chcę tylko o coś spytać.
Szukam pewnej osoby.
No już. Lećcie.
Proszę, nie zaczepiaj moich dzieciaków. I w ogóle tutejszych.
Podpowiedz tylko, gdzie...
Rozjemczyni zaprasza.
Pomóż.
Pozabija nas.
Podejdź.
Jesteś Mandalorianinem?
Tak.
Mam propozycję, która może cię skusić.
Mam wysokie stawki.
Cena nie gra roli.
Nęka mnie pewna Jedi.
Zabij ją.
Niełatwe zlecenie.
Do którego jesteś stworzony.
Jedi są odwiecznymi wrogami Mandalorian.
Powtórzę, mam wysokie stawki.
Coś takiego cię urządza?
Beskar.
I to czysty beskar.
Jak twoja zbroja.
Zabij tę Jedi, a dostaniesz włócznię.
Gdzie znajdę cel?
Co to za stworzenie?
Maskotka na szczęście.
Przyda ci się w tej misji.
Dobra, współrzędne się zgadzają.
Rozglądaj się.
Musi być blisko.
Słyszałeś?
Nic nie bój, nie zostawię cię. Spojrzę, skąd te hałasy.
Fałszywy alarm.
Ahsoka Tano?
Przysłała mnie Bo-Katan.
Musimy pogadać.
Mam nadzieję, że o nim.
On umie mówić?
Ty go rozumiesz?
W pewnym sensie.
Grogu i ja czytamy sobie w myślach.
Grogu?
Tak.
Tak ma na imię.
Grogu.
Wychowano go w Świątyni Jedi na Coruscant.
Latami szkoliło go wielu Mistrzów.
Pod koniec Wojen Klonów Imperium rosło w siłę,
a malca ukryto.
Potem ktoś zabrał go ze świątyni.
I na tym jego wspomnienie się... urywa.
Czuł się zagubiony.
Samotny.
Znam tylko jedno stworzenie tej rasy.
Mądrego Mistrza Jedi imieniem Yoda.
Pamięta, jak używać Mocy?
Tych jego zdolności?
Zyskał je właśnie dzięki Mocy.
To rodzaj energii, którą tworzą wszystkie żywe istoty.
Żeby nad nią zapanować, trzeba wielu lat szkolenia i dyscypliny.
Widziałem, jak robi niewytłumaczalne rzeczy.
Ja tylko miałem go przekazać w ręce Jedi.
Zakon od dawna nie istnieje.
Imperium też, a nadal polują na malca.
Musisz mu pomóc.
Niech się wyśpi.
No comments yet. Be the first to leave one.