Summering

Summering

Download Polish Subtitle

Release info

Lato tajemnic 2022 iTunes pl
A Commentary by Miki1994
Joanna Kaniewska (official) || Więcej filmów na naszym Discord / More videos on our Discord => https://discord.gg/PSrkjcauCk

Tags

other
Published on: 2022-10-03
Downloads: 38
Hearing Impaired: No

Polish subtitle preview

The first 200 lines.

Cicho, bo nas znajdzie.

Co tam się dzieje, dziewczynki?

- Miałyście się bawić na zewnątrz. - Już idziemy.

Gdy trwa lato, wszystko jest takie żywe.

Wszystko jest możliwe.

Takie się wydaje w każdym razie.

O tej porze roku jest tak jasno.

Ziemia jest ciepła w dotyku.

Powietrze lepi się od upału.

Wszystko kwitnie, faluje lub mruczy.

Kolor kwiatów. Smak lodów.

Śmiech przyjaciółek.

Na jednym koncercie kolejka była tak długa,

że mama mnie wzięła do łazienki chłopców.

Wszędzie były siki.

Całe jezioro męskich sików.

Ohyda.

Wszystkiego jest pełno, aż ma się wrażenie, że się przelewa.

Mogłabym zatonąć w całym życiu wokół.

Puder dla niemowląt.

Moja mama nie wierzy w dezodoranty.

Zauważyłyśmy.

Tata mawiał, że po fajerwerkach na czwartego lipca,

wciąż je widać.

Oczy wciąż widzą kolory,

choć światło już dawno zgasło.

Podobnie jest z sierpniem.

Te dobre rzeczy powoli zanikają.

Połóżmy to na ołtarzu.

Idziemy do Terabithii?

Oczywiście, to ostatni weekend. Jak możemy tam nie iść?

Czasem się boję, że jako ostatnia dostanę telefon,

przekłuję uszy lub przeżyję pierwszy pocałunek.

Czasem się boję, że ja bardziej potrzebuję przyjaciółek niż one mnie.

Nie wiem, czy wziąć gumę balonową...

Ale trudniej jest się smucić,

gdy słońce jest tak wielkie i jasne.

Oglądałam taki jeden film.

Były w nim dzieci,

miały w nim kury i koguty.

Kury nie puszą się tak jak koguty.

- Jak to „puszą”? - To, jak chodzą.

- Daj przykład. - Chodzą tak...

Pójdę przodem i będę tak chodzić.

Przypominasz opiekuna na obozie.

- „No dobrze, dzieci! Młodzieży!” - „Do szeregu”.

„Cisza. Cisza”.

- Kto lubi meduzy? - Ja je kocham.

- Są piękne. - Kocham meduzy. Są śliczne.

- Ale parzą. - Lubię koniki morskie. Są ładne.

A pszczoły żądlą, ale...

Czasem...

dom ma w sobie tyle cieni...

że robi się ciężki.

Jak gdyby mógł zatonąć w ziemi.

Ale z przyjaciółkami nigdy tak się nie czuję.

Chodźcie!

Lato niczego nie pragnie.

Można iść wszędzie, zobaczyć wszystko.

Nie wierzę, że w twojej nowej szkole trzeba codziennie nosić spódnicę.

No wiem.

Nienawidzę spódnic.

No.

Są takie patriarchalne.

Tak. Czuję się w nich, jakby coś mi miało wlecieć w tyłek.

Nie wiem. To może być fajne.

Jak coś ci wleci w tyłek?

Nie. Jak nie musisz się martwić codziennie, co włożyć.

- Mała Mary Mack, Mack, Mack - Mack, Mack, Mack

Czarną suknię ma, ma, ma

Srebrnymi guzikami Zapiętą aż po kark, kark, kark

Matce powiedziała-ała Że chce pół dolara-ara

Na pokaz, jak słonie, słonie Skaczą nad płotem, płotem, płotem

Słonie skoczyły w górę, w górę Trafiły na chmurę, na chmurę

I wróciły dopiero-ero Na lipca czwartego-tego

Gdybyście mogły zmienić imię, to na jakie?

Ja lubię swoje.

Lola. Brzmi trochę jak piosenka.

Lola, Lola, la la, la la

Oznacza smutki. Jestem Panią Smutku.

Chciałabym bardziej klasyczne imię. Daisy brzmi pospolicie.

Jakby ktoś mnie nazwał mleczem. Jakbym była chwastem.

Może powinnyśmy zmienić imiona przed gimnazjum.

Ja bym miała czadowe imię. Jak Taylor Swift albo Beyoncé.

Ale moje własne. Każdy by je słyszał i myślał: „Czad”.

Aha. Kosa.

- Meduza. - Klementynka.

Klementynka?

No co? To fajne imię. Czadowe.

To owoc.

Każdy wasz krok niesie was naprzód w czasie.

A gdyby odwrotność też była prawdziwa?

Gdyby każdy krok w tył sprawiał,

że cofacie się w czasie.

Tak, ja chcę się cofnąć. Nie iść naprzód.

Cofnijmy się w czasie o dwa miesiące.

Wtedy znowu przeżyjemy lato.

A jak cofniemy się za daleko

i zmienimy się w bobasy w pieluchach?

A jak pójdziemy za daleko w przód i będziemy staruszkami?

Też będziemy nosić pieluchy.

Przynajmniej nie będziemy musiały iść do gimnazjum.

Będziemy siedzieć w bujanych fotelach i jeść zupę.

Co do zupy, jestem głodna.

Prawie pora kolacji. Pospieszmy się.

- Musimy złożyć hołd. - Terabithia nas oczekuje.

Halo!

Oto i ona.

- Chwała Terabithii. - Chwała.

Przynosimy ci kadzidło,

mirrę i... gumę.

Hej!

Daisy?

Co się stało?

Nie wiem.

O mój...

- To nie może być naprawdę. - Oczywiście, że jest.

- Sprawdź go. - Ja nie. Ty sprawdź.

Ty sprawdź.

Niech ktoś...

On nie żyje?

- Chyba nie chcę tego widzieć. - O mój Boże.

San Juan Valley. San Fernando Valley. San Luis Obispo!

Za mało liter.

- Okej. San. - San? Przestań z tym „San”!

New Haven! New Haven, Connecticut!

Wiemy. Dzięki, mamo.

Hej, skarbie. Mam dla ciebie kolację.

Jaki uniwersytet Ivy League jest w New Haven?

- Yale. - To poprawna odpowiedź.

- Jak nazywa się stolica Connecticut? - Hartford.

Tak.

Poproszę literę.

Macie 10 sekund na rozwiązanie zagadki.

- Co dziś robiłyście? - Bawiłyśmy się.

- Tak. - Tak? A gdzie?

W okolicy. U Mari, w parku. Jadłyśmy lody.

Jesteś zdenerwowana? Bo tak wyglądasz.

Nie jestem zdenerwowana, mamo.

Coś się stało? Pokłóciłyście się?

Mówiłam, że nie jestem zdenerwowana, okej?

Wzięłaś swoje leki?

- Mamo, nic mi nie jest. - Na pewno? Okej.

Gdzie jest tata?

Wiesz, poszedł po kolacji na...

Wiesz.

- Nie zapomnij zapalić świecy. - Co?

Nie zapomnij zapalić świecy!

Lola?

Hej, mała.

- Hej. - Co się dzieje?

- W czym problem? - W niczym.

Czym tak się martwisz, że aż palisz lawendę?

Chodzi o gimnazjum?

Też bym się denerwowała.

To są trudne lata.

W pewnym sensie najtrudniejsze,

bo czasem ciężko jest znaleźć swoje miejsce

i wiedzieć, co robić.

Wiesz?

Ale przetrwasz to. Obiecuję.

- Wierzysz mi? - Tak.

Okej. To chodź na zupę.

Dobrze.

Ktoś go poznaje?

Daisy.

Nie chcesz sprawdzić, kto to?

- Jest twój. Ty go znalazłaś. - Nie! Nie mów tak.

Nie chcę go.

- Jest martwy. Nie dotykaj go. - Spokojnie.

Chyba nie powinnaś tego robić.

Co? Nigdy nie oglądałaś CSI?

Sprawdzę, czy ma dokumenty.

Co robisz?

Jak to, co robię?

Dzwonię na policję. Albo do mamy. Albo tu i tu.

- Nie dzwoń. - Czemu nie?

Co ci się tak śpieszy?

Jemu się nie śpieszy.

Odbiło ci. Dina oszalała.

Serio.

- Ciekawe, czy cierpiał. - To pewnie nie było fajne.

Umieranie.

Lola? O co chodzi?

Samobójstwo.

Może go zepchnięto.

Ktoś chciał, by to wyglądało jak samobójstwo.

Nie podoba mi się to. To nie jest śmieszne, ani fajne.

Nikt nie żartuje.

Masz rację. To poważna sprawa.

Dlatego musimy potraktować ją na serio.

Zgadzam się. Dlatego zadzwonię...

- Nie. - Nie.

To co mamy robić?

Znasz nasze mamy. Pomyślą, że mamy traumę.

Gliny będą nam zadawać miliony pytań.

Potem mamy będą nam zadawać miliony pytań.

On jest czyjąś rodziną.

- Właśnie. - Nie mówię, że mamy nic nie robić.

Obiecamy, że wrócimy tu jutro.

More Polish subtitles for Summering

Comments

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left