Ride or Die

Ride or Die

Download Polish Subtitle

Season 1

Release info

Ride or Die S01E04 The Spanish Prisoner 1080p WEBRip 10Bit DDP5 1 x265-NeoNoir
A Commentary by chargephoton88

Tags

webdl
Published on: 2026-08-21
Downloads: 1
Hearing Impaired: No
FPS: 23.976

Polish subtitle preview

The first 200 lines.

Poszukam Donovana.

Będzie uciekał.

W poprzednich odcinkach…

Donovan pojawił się na prywatnym lotnisku.

Leci do północnej Hiszpanii, ma tam swoją kryjówkę.

Jedziemy tędy…

- Zajebali mi 24 bańki. - Szlag.

Znajdź je.

Są przykrywką agencji zabójców.

Czego pani nie rozumie?

Zlikwidować problem.

Znaleźli nas!

- Musimy wysiąść. - Wysiąść? Że wyskoczyć?

Zwykle nie robię takich rzeczy.

Daj znać, gdybyś chciał to powtórzyć.

Mogę wpisać ci mój numer.

O cię chuj.

On żyje.

SIEROCINIEC ŚW. MARII

Dziękuję, że znalazła pani czas.

W pewnym wieku jest im trudno wydostać się z systemu.

Przepraszam.

Ci za młodzi, by nas zapamiętać,

mają największe szanse odejść.

Możliwe, że się nie odezwie, jest…

trudna.

Akta nie są kompletne.

Zachowuje się gorzej, odkąd wróciła.

Wróciła?

Każde dziecko chce być wybrane.

Ale gdy je adoptują i odeślą…

coś w nich umiera.

Nadzieja.

Witaj.

Mogę usiąść?

Cztery zarzuty podpalenia, trzy kradzieży,

dwa kradzieży cennego mienia, jeden zarzut włamania

i jeden stawiania oporu.

Ale powiedziano mi, że masz wyjątkowo wysokie IQ.

Kto cię uczył francuskiego?

Sama się nauczyłam.

Nie jest trudny.

Długo tu jesteś?

Niemal całe życie.

„W pewnym wieku jest im trudno wydostać się z systemu”.

Nie nadaję się do adopcji.

Nie chcę cię adoptować.

Bez kitu.

- Ale oferuję ci staż. - Niby jaki?

Dla dzieci uzdolnionych.

Treningi lekkoatletyczne,

języki, nowe formy edukacji,

- reżim… - Dlaczego ja?

Wiesz, co w tobie widzę?

Niechęć do autorytetów,

- skłonności socjo… - Potencjał.

Możesz stać się kimś…

niezwykłym.

Podziękuję.

Dobrze.

I to tyle?

Tak.

To tyle.

Słyszałem, że cię…

zwrócono.

To karygodne zachowanie.

My nigdy nikogo nie zwróciliśmy.

Wracaj tu, dziewczyno!

Zgadzam się.

KUMPELE NA ZABÓJ

HISZPANIA

Daj go.

- Ja nie proszę. Zrób to. - Witaj, Biczogon.

Nie rób tego.

Nie zabijaj Debbie.

To nie ja. Ty ją zabiłaś.

Ona nikomu nic nie powie.

Proszę, odwołaj zlecenie.

Zabiję wszystkich, których wyślesz.

Dobitnie już tego dowiodłaś.

Zabiłaś jednego z naszych, by chronić cywila.

Kim ona dla ciebie jest?

Tylko nie kłam.

Ona jest…

Powiedz to.

Jest przyjaciółką.

Niczego cię nie nauczyłem? Przywiązanie staje się słabością.

Nie przetrwasz w tej pracy, w tym życiu, mając…

- przyjaciółkę. - Już to zrobiłam.

Przetrwałam.

Nie wiedziałeś o niej.

O jej istnieniu.

A wyszło, jak wyszło.

Teraz wiem o niej, a ona o mnie.

Śmiało, wybierz przyjaźń.

Odwołam zlecenie.

Ale zostajesz sama.

Co?

Nie.

Nie, proszę.

Zrobię to. Zajmę się Donovanem.

Wybieraj. Ona albo ja.

Dokończ misję. Masz dobę, potem wylatujesz.

Dobra. Mamy…

siedem euro,

40 centów i miętówkę.

Wszystko gra?

Jest okej.

David odpisał?

Nie, ale wiadomości odczytuje.

„Wiem o Albańczykach”.

Mogę już odzyskać telefon?

ODPISZ MI

Gdzie ja…

Zabiłaś ich wszystkich.

Tak.

Pobiłaś mnie.

Ja tylko łagodnie cię uśpiłam. Sam się poobijałeś.

Ze strachu wbiegłeś w ścianę i straciłeś przytomność.

Gdzie jestem? Czego chcesz?

- Jak nazywasz żonę? - Słucham?

Żona. Jak ją nazywasz?

Gdy jesteście sami, tulicie się,

mówisz coś pieszczotliwego?

Do żony?

Nazywam ją „D”.

Fajnie.

Czego chcesz?

Piszesz z moją żoną? Czy to Debbie? Debbie!

D, NIE KOMPLIKUJ, ZAJMĘ SIĘ TYM.

„Im mniej wiem, tym lepiej”?

- Tym lepiej? - Kutas.

Co za ciul.

Zablokował mnie.

- Serio to zrobił. - Że co?

Musimy znaleźć Billy’ego.

Pokaż mi to.

LOMBARD

Ile?

Jacques Boucher, Interpol.

Nie spodziewaliśmy się pana. Nad wszystkim panujemy.

Pociąg przekroczył granicę. Na czym stoimy?

Nie ruszaliśmy ciała, a technicy są już w drodze.

Z pasażerów brakuje dwóch kobiet,

Veroniki Gillingsby i Susan Stewart.

Wsiadły w Calais, nie ma danych o wysiadce.

- Gdzie się podziały? - Nie wiemy.

Doszło do jakiejś burdy, ale nie ma świadków.

Jak jednak widać…

Ja pierdolę.

Jestem w czarnej dupie.

Pracuję dla tajnej agencji,

a zaprosiłem do domu nieznajomą.

To podstawy.

Robią o tym całe seminaria.

Dałem się uwieść.

Nakręcasz się.

Ten program, który ci wgrała.

Nigdy takiego nie widziałam.

Babka jest zawodowcem.

Zabiją mnie.

Więc im nie mówmy.

- „My”? - No raczej.

Jak cię zabiją, nici ze spotkania z dyrektorem.

Musiała coś zostawić, jakieś odciski palców, DNA.

Dotykała czegoś?

Nie licząc… No wiesz.

Nie będę ci zmywać.

Piła kawę.

Brawo, młody.

Na szczęście nie odpaliłem trybu ECO.

To ja zdejmę te odciski.

Może to Biczogon. Cały wieczór do niej dzwonię.

Mówi Sam.

Chwila. Zwolnij, co?

Tak, zaraz będę.

Nasłali zabójcę na kumpelę Biczogon.

Co się stało?

A jak myślisz?

To tylko pamiątki dla wnuków.

Miał paszporty zaginionych kobiet.

„Veronica Gillingsby”.

Kim jesteś?

Nie ma pokoi hotelowych.

Mamy gotówkę. Cztery tysiące za sprzedaną obrączkę.

Odjąć dwie kawy,

dwie doniczki z terakoty i mydełka w kształcie cytryn.

Za nami długa droga. Jaki jest wasz najlepszy hotel?

W tym mieście nie ma hoteli. Mamy same hostele.

Ale…

Ale mam dla was pokój. Dwa łóżka, 12 dolarów za noc.

Git.

Dobrze. To dla was.

Bransoletki przyjaźni.

Bo się przyjaźnicie, tak?

Dobrze.

Idziemy.

Uwaga na zepsuty stopień.

Wspólne toalety po lewej…

- Widziałaś? - Co?

Comments

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left