The Right One

The Right One

Download Polish Subtitle

Release info

The Right One 2021 720p BluRay DD5 1 x264-iFT
A Commentary by sub.Trader
If you are from Malta contact me sub.trader(at)yahoo.com

Tags

BluRay
x264
720p
720
Published on: 2021-02-04
Downloads: 13
Hearing Impaired: No

Polish subtitle preview

The first 200 lines.

Czy to już wszyscy?

Zostawcie drzwi otwarte.

Dobrze panowie...

i... pani.

Nazywam się Bob Glasser.

Wysłano mnie z centrali w Akron, bym zwiększył waszą produktywność.

Najlepszy na to sposób,

to zwiększenie radości pracowników.

Więc opowiem wam kawał.

Każdy dowcip opowiedziany w tym biurze

musi być zgodny z przepisami BHP

i nie powodować

dyskomfortu wśród słuchaczy, zwłaszcza treścią seksualną.

Dobra. Ksiądz, pastor i rabin gej wchodzą do burdelu.

A to co?

To G-Money. Pracuje tu.

- G-Money? - To pseudonim.

- On tu pracuje? - Tak.

Nie do przyjęcia.

Popatrz na niego!

Złamał co najmniej 8 zasad kodeksu ubioru w pracy.

To prawda ale G-Money jest specjalnym przypadkiem.

Specjalnym? Specjalnej troski?

Mamy z tego jakąś ulgę podatkową?

Nie, nie specjalnej troski.

Ma najlepsze wyniki sprzedaży trzy lata z rzędu.

Ten gość?

Dobry, G-Money!

- G-Money! - Dzień dobry, G!

- Trzy lata? - Trzy lata.

Ten paw?

Chcę z nim porozmawiać w moim biurze.

Reszta może spadać.

Kawał wam opowiem później.

Czy to moje biuro?

Najlepsze wyniki sprzedaży ogólnej.

Najlepsze wyniki sprzedaży dodatkowej.

Imponujące.

Dziękuję.

Nie rozumiem tylko, jak ty prześcigasz

wszystkich moich pracowników...

o 364%?

Szczerze?

Kocham moją pracę.

To dobrze. Bardzo dobrze.

- Bob, muszę cię o coś zapytać. - Co?

Czy to jest, niech to licho jeśli tak,

jestem całkiem zakręcony, wybacz barwny język,

czy to jest harmonijka Blues Travelera?

Spostrzegawczy jesteś.

Nie gadaj!

- Żartujesz? - Nie!

- Co? Ty ją masz? - Tak!

Jesteś fanem Travelera?

- Pewnie, że jestem. - Już ci mówię.

Jak u nas grali, kupiłem wstęp za kulisy.

Podpisał tę harmonijkę i pozwolił mi założyć jego pasek do harmonijek.

Moja historia nie jest tak dobra, ale w 2014

Popper w Red Rocks.

Trochę byłem na haju.

Wiesz jak jest podczas koncertów Travelera.

- Co się dzieje... - Tam zostaje.

Byłem na widowni.

- Zagrał solo na harmonijce nosem. - Pierdolisz!

- Nosowe solo. - Niesamowite.

- Przez 14 minut. - Co?

Powinniśmy razem pograć.

Boże, teraz bym pograł.

- Potrafisz? - Masz melodię?

Bo ja mam instrument.

Zawsze mam przy sobie harmonijkę.

O Boże, żartujesz?

Co? No nie!

Co podać?

Przepraszam?

Mogę prosić szprycera?

Albo nie. Poproszę cytrynowe martini.

Mówiąc jako agentka literacka,

nie każda książka dla dzieci musi się kończyć śmiercią,

ale śmierć jest częścią życia.

Im wcześniej dzieci ją poznają, tym lepiej.

Rozumiem.

Chodź tu.

Nie.

Ty. Oni. Obydwaj.

Nie mam mowy! To ty chodź tu.

Zaraz wrócę. Przepraszam.

Co jest, Sara?

Cicho. Posłuchaj tego gościa.

Rozerwane zakłócenie relacji przestrzennych

przynosi w swój obszar dyskursu wyraźną przeciwwagę.

Przez niego ludzie nie znoszą sztuki.

To po co mnie tu przyprowadziłaś?

Bo piszesz romanse i musisz się z kimś przespać.

Jedno kółko jest małe,

a na dole jest duże. Dlaczego?

Możemy nie rozmawiać o mężczyznach?

Jesteś agentką literacką. Powinnaś znać test Bechdel.

Dobrze. Pogadamy o twoim terminie?

Nie! Tylko nie o tym. Chciałabym oddać tę głupią zaliczkę.

Ja tę zaliczkę wynegocjowałam,

więc nie jest głupia, tylko wspaniała.

Szczególnie, że teraz nikt nie czyta!

Cholera, Sara.

Wyciągnęłam cię z tej twojej nory by cię zainspirować.

Kiedy ostatni raz uprawiałaś seks?

- Nie wiem. - Zła odpowiedź.

Właściwa odpowiedź to 367 dni temu.

Masz aplikację do śledzenia mojego seksu?

Nie potrzebuję aplikacji, to twój SMS.

- Ale to świetny pomysł na aplikację. - Nie.

Dobrze mi w celibacie.

To czas tylko dla mnie.

To znaczy na masturbację?

Co? Nie, zdecydowanie nie na to.

Serio? Źle więc go spędzam.

Sara, posłuchaj, wisisz Axi książkę za trzy miesiące.

Trzy miesiące.

Więc te twoje paluszki muszą zacząć stukać,

zanim stracisz kontrakt

i kariera ci się skończy.

Masz prawie 30 lat.

To moja ostatnia szansa, by cię sprzedać jako „młodego geniusza”.

- Ja mam 31 lat. - Nie mów tego na głos!

Żyjemy w świecie dzieci.

Mój najlepszy kontrakt w zeszłym roku

to pamiętnik siedmioletniej gwiazdy YouTube.

Możesz po prostu umrzeć. Serio.

Przepraszam bardzo.

O Boże, właśnie pomyślałem coś zabawnego.

Oto moje przemyślenia.

Selfie stał się rodzajem zapału religijnego

i nie da się go zaspokoić.

Żenujące. To nie selfie.

To ten gość z drugiego pokoju.

Założę, że nazywasz się Jeff.

Co on robi?

A co z obecną chwilą?

A gdybyśmy zaczęli żyć teraźniejszością?

Zatrzymajmy się

i bądźmy sobą w tej chwili, w teraźniejszym momencie...

- Ale dziwak. - My to my.

Ty to ty. On to on.

Możemy żyć w tej chwili, w buddaistycznym błogostanie.

Chodź, chcę ci kogoś przedstawić.

Tylko nie bądź obcesowa.

Kim jest ten gość?

A może ja przed sobą, tylko po tobie?

Świat byłby lepszy.

I o tym właśnie jest ten obraz.

To ja go namalowałem.

O kurde, dokładnie.

Wiem, że nie palisz, ale w tej chwili owszem.

Nie wiem, wygląda jakby Austin Powers przeleciał kominiarza.

Dalej, idziemy.

TA SZTUKA JEST DOBRA

Hej, G, co słychać?

- Życie. - Rozumiem.

Hej, G. Dotknij.

Niezła.

NAJLEPSZY DZIEŃ NA PLAŻY!

Cześć!

Sara, oczekuję kilku stronic pod koniec tygodnia.

Gdzie jest? Dobrze?

- Słyszysz? - Tak, wiem, wiem.

Pracuję.

Udajesz, że piszesz?

Nie.

Tak? A co teraz napisałaś?

Co napisałam?

Już czytam. „Stefan położył dłoń na szyi Zelny.”

Zelny? Powiedziałaś Zelny?

Tak, Zelny. Zelna Pinkstin, ton, ton

- to imię mojej głównej bohaterki. - Szczerze, Sara,

ta twoja narcystyczna faza folgowania sobie...

To obrzydliwe!

Trwa zbyt długo.

Twoje rozstanie z Simonem miesza mi w finansach.

Simon zaprzedał swoją duszę i ma obsesję na temat emerytury i opcji inwestycyjnych.

- Więc, nie. - Ojej, co za dupek.

Dorósł i zrobił coś odpowiedzialnego.

Czego pragnie każda kobieta na świecie!

Wystarczy tego. Masz jutro randkę. Nazywa się Ben.

Jest prawdziwym artystą, który zarabia pieniądze

Zrobiłam ci rezerwację

w tej restauracji, którą lubisz, gdzie wszystko smakuje tak samo.

Nie pójdę.

Co powiedziałaś?

Nie idę na randkę.

Owszem idziesz, wiesz dlaczego?

Bo jeśli nie pójdziesz, wydam cię

i wszyscy dowiedzą się jak żyjesz. Tego chcesz?

Żeby ludzie zobaczyli ten twój chlew?

Spodnie od dresu.

Wszędzie zapleśniałe pojemniki po drogich potrawach?

Ta twoja żałosna tablica marzeń.

Przyprowadzę ci do mieszkania matkę, przysięgam, że to zrobię.

Chcesz tego?

No dobrze, co to za facet?

Ben. To obrzydliwe.

Comments

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left