The first 200 lines.
tłumaczenie: thon | korekta: Bełek
Sprawię, że zyskasz wiele rzeczy.
Musisz mieć wiele rzeczy, żebym i ja miał ich wiele.
A wiesz dlaczego?
Ponieważ ty...
będziesz mój.
Odcinek 4
Moja Pani, martwi mnie stan zdrowia Króla.
Jego zdrowie, to zdrowie całego królestwa.
Wyśmienita herbata.
Dzięki tobie codziennie powiększa się moja wiedza o tym trunku.
Od tej chwili, o ile zechcesz, będę ci dostarczał najwykwitniejsze gatunki herbat.
Tylko tobie ufam.
Twoja łaska nie zna granic, Królowo Wdowo.
Ile lat ma twoja córka?
Dlaczego się o to pytasz?
Jestem już starą kobietą, która odlicza dni do swojej śmierci.
Dlatego szczególnie zwracam uwagę na młodzież, która nie znalazła swojej drugiej połówki.
Moja córka przegapiła swoją szansę na ożenek.
Jeżeli uważasz moją córkę za nieodpowiednią, znajdę inną dziewkę, która spełni twoje oczekiwania.
Właśnie dlatego stanowią doskonałą parę.
Wiesz, jaki jest Książę Wol Kwang...
Twoja córka jest dla niego za dobra.
Nie możesz!
Nie widzisz? Jeżeli spróbujesz tam wejść, zrobią ci krzywdę.
Te miejsce jest dobrze strzeżone przez obwód ochronny!
Ach, tak? To co mam zrobić?
Kim jesteście?
"Kim jesteście?"
Kim ty do diabła jesteś? To nasz teren.
Nie wiesz, że bez pozwolenia nie możesz wchodzić na teren innych duchów?
Wiem. Ale byłem ciekawy.
Ciekawy? Czego?
Znasz człowieka, który tutaj mieszka?
Chodzi ci o Lee Rin'a?
- Nie wiem, jak się nazywa. - Co z nim?
Sądzę, że on...
Co on? Mów, bo inaczej umrę!
Ale ty przecież nie żyjesz! Jak mógłbyś umrzeć ponownie?
Myślę, że ten facet mnie widział.
Słyszeliście? Mówiłam, że nas widzi.
To niemożliwe.
Gdyby mnie widział, nie zignorowałby mnie.
Też tak sądzę...
Dlatego musimy to potwierdzić.
Jak?
Mam pewien pomysł.
Jaki piękny dzisiaj dzień. Gdzie warto go spędzić?
Zaczynamy.
Widziałeś kiedyś anioła?
Skąd anioł miałby się wziąć w świecie ludzi?
Mam dużą wiedzę o aniołach.
Słyszałem, że jest strumień, gdzie anioły przychodzą się myć.
To dolina Suseongdong w górach Inwang.
Wierzę, że będą tam dziś po południu!
To był smaczny posiłek!
Chyba coś dobrego musiało przytrafić się Wolmae.
Jedzenie było dzisiaj bardzo smaczne!
- Musisz bardziej uważać! - Dlaczego?
Ubiegłej nocy wrócił kowal.
Kowal... Powinienem to wiedzieć...
Teraz na pewno zacznie boleć mnie brzuch.
Idę do wychodka.
Odchodzisz?
Tak, muszę kogoś znaleźć.
Czekaj.
Naprawdę? W takim razie musisz koniecznie go znaleźć.
Powiem ci coś, bo nie wiesz, jak jest w tym mieście.
Stolica to przerażające miejsce. Możesz nawet stracić tu swój nos!
Słucham?
To cię ochroni.
W ten sposób. Możesz ochronić swój nos.
Mój nos jest ukryty!
Jak sądzisz? Chyba ci się przyda?
Tylko pięć monet.
Na Baekdu też gotujemy ryż. Używamy tego samego.
Do widzenia.
To musi być prawda, duchy o tym rozmawiały!
Anioł naprawdę zszedł do nas z niebios.
Przepraszam.
Przepraszam.
Książę!
Książę!
Moja bransoletka!
Co tu pisze?
Król wydał rozkazy. Nie mamy na to czasu.
Ten, kto się broni, pierwszy musi wykonać ruch.
Gdzie jest kapłan?
Ośmielił się powiedzieć, że nie posłucha twojego rozkazu, Najjaśniejszy Panie.
Co?
Chyba stracił rozum.
Natychmiast go aresztuj! Posiekam go na kawałki!
To rozkaz Króla. Musisz się udać do Pałacu.
Ach, ci ludzie...
Kiedy coś łatwo dostają, nigdy nie okazują wdzięczności.
Muszisz sprawić, żeby zrozumieli, czym jest ciężka praca.
To jedyny sposób, by wiedzieli, jakie to cenne.
Jestem lojalnym służącym naszego Króla.
Robię to po to, żeby sobie uzmysłowił, jak bardzo jestem mu potrzebny.
Kapłanie!
Jest tutaj.
Ty draniu!
Jak śmiesz sprzeciwiać się rozkazom Króla?
Taki skromny kapłan jak ja, nigdy by czegoś takiego nie zrobił.
Zamilcz!
Jak śmiesz tak mówić?
Ja...
Zrobiłem to ze względu na ciebie.
Robisz ze mnie głupca!
Jestem tylko skromnym kapłanem.
Nie minęło wiele czasu od zniszczenia Sogyukseo przez wzburzonych uczonych Konfucjusza.
Ci zdrajcy tylko czekają na swoją szansę, by uderzyć w ciebie, mojego Króla!
Dlatego ja...
Nie chciałem, by z mojego powodu ktoś ci zagroził.
Naprawdę? Martwiłeś się o mnie?
Jestem twoim lojalnym służącym, Najjaśniejszy Panie.
Co mam zrobić? Potrzebuję cię.
Musisz mnie porzucić.
Nie możesz polegać tylko na mojej magii.
Na tą chwilę... to jedyne rozwiązanie.
A co będzie, jeżeli cię nie odeślę?
Najjaśniejszy...
Co się stanie, jeżeli cię nie odeślę?
Będziesz miał kłopoty...
Jestem królem.
Myślisz, że jestem taki bezsilny, iż nie mogę mieć przy sobie zwykłego kapłana?
Oczywiście! Nie możesz!
Tylko z nazwy jesteś królem.
Najjaśniejszy Panie, oto lista kandydatów nadających się na ministra protokołu.
Proszę, spójrz i dokonaj wyboru.
Co robisz? Musisz wybrać tego, kogo oni chcą.
Najjaśniejszy Panie...
Słuchajcie uważnie...
Ja... chcę...
odbudować Sogyukseo i zezwolić na praktyki taoistów,
aby mogli modlić się za pomyślność monarchii.
Spodziewam się, że wszyscy zebrani poprą mój plan.
Tak nie można, Najjaśniejszy Panie! Proszę, cofnij swój rozkaz!
Sogyukseo? Nonsens!
Niedawno ludzie oddali swoje życia, żeby zniszczyć Sogyukseo.
Sądzę, że w ten sposób Król próbuje zwiększyć swoją władzę.
Nie możemy się poddać!
Premierze, jak powinniśmy postąpić?
Powiedz coś!
Wiedziałem, że tak się stanie.
Nie wiesz, że teraz nie ma na to czasu?
O czym mówisz?
Chyba naprawdę nic nie wiesz.
No to mi powiedz.
Słyszałeś kiedyś o miejscu zwanym Maeranbang?
Maeranbang?
Ludzie mówią, że to miejsce pełne skarbów z całego świata.
Dzisiaj mają tam pokazać feniksa sprowadzonego z Chin.
A wszystko, co teraz robisz, to tniesz słomę.
Dlatego wciąż powtarzam, że nie masz gustu.
Osoba ze złym gustem i tak nie pozna różnicy.
Nie idę.
A słyszałeś kiedyś o Wielkim Mieczu?
To miecz używany przez Cesarza z dynastii Ming.
Ten miecz sam potrafi pokonać 30-tysięczną armię!
Jest teraz w Maeranbang. Nie chcesz go zobaczyć?
Zaraz będę gotowy. Zaczekaj chwileczkę.
Dlaczego wciąż tam siedzą?
Stracę taki świetny pokaz! Cholerka!
Oczywiście.
Największy podrywacz całego królestwa, nie może przez cały dzień siedzieć w domu!
Sam zostanę duchem, jeśli nadal będę tak robić!
Stać!
Jest tam!
Książę!
Cholera...
Panie, gdzie idziesz?
Co to było?
To chyba z powodu nasion pieprzu!
- Cholerne nasiona pieprzu... - Co robimy?
Biegnijmy.
Nie możemy już latać?
- Nie wiem! - Co robić?
Czy to tu?
Tędy, proszę.
Puszczaj mnie.
Zamknij się i chodź ze mną.
Bo doniosę na ciebie do straży!
Nie potrafisz czytać, prawda? To należy do mężczyzny!
Taka dziewka jak ty nie może tego używać!
Ja tylko szukam pewnego człowieka.
Myślisz, że pierwszy raz mam do czynienia z kimś takim jak ty?
Nie sprawiaj problemów. Zrezygnuj i odejdź.
Potrzebuję tylko minutki. Musze odnaleźć właściciela tego...
Patrzenie na takie piękne rzeczy nie przyniesie ci nic dobrego.
Nieważne jak bardzo będziesz sie starać, nigdy czegoś takiego nie będziesz miała!
Więc nawet na to nie patrz.
Odejdź. Sio!
Zgadza się, mam kiepski gust.
Nawet nie mam pojęcia, jakie cenne rzeczy są w środku.
Chcę tylko znaleźć bransoletkę, którą dała mi moja siostra.
Ja tylko szukam tej bransoletki, dlatego...
Co za dziwka...
Powinieneś przestać.
Nauri.
No comments yet. Be the first to leave one.