The first 200 lines.
NETFLIX PRZEDSTAWIA
Dzień dobry, drogie panie!
Budźcie się, nieroby,
bo słońce już ostro grzeje nad Guaramobim.
Przygotujcie się, skurczybyki. Temperatura rośnie.
Nadchodzi najwspanialsze wydarzenie w naszym mieście!
Zgadza się.
To długo wyczekiwany Festiwal Rapadury!
Szykujcie się, bo będzie cudownie!
Tymczasem cieszcie uszy piosenką forró. I tak nie gramy innych gatunków.
Hej!
Ani kroku!
Ręce do góry, gnojku!
GLINIARZ TWARDZIEL
Nie pan.
No co jest?!
Więcej szacunku dla policji! Tu nie można grać.
Mam cię zamknąć?
Komisarz Nonato. Którędy zwiał?
- Tędy. - Konfiskuję jako dowód.
Tu komisarz Bruceuílis Nonato. Toninho, słyszysz mnie?
KOMISARIAT POLICJI
Budź się, chłopie!
Co pan wyprawia?
Pani zejdzie z drogi!
Idziemy!
Masz prawo zachować milczenie, gnojku!
Wszystko, co powiesz,
zostanie użyte przeciwko tobie.
- Nie jestem przestępcą. - Dlaczego uciekałeś?
Spojrzałeś na mnie, zacząłeś biec, to się wystraszyłem!
Co robiłeś w tamtym domu?
Zabiję go!
To nie tak, jak myślisz!
Chryste Panie. Idziemy.
Ukradłeś wentylator? Co, u licha?
- Zabiję tego drania! - To mój kuzyn, kotku!
Proszę zachować spokój. Wszystko jest pod kontrolą.
Uważaj!
Mam tu zostać?
Nie chcę dzielić celi z tym wszarzem.
Twoja żona nie narzekała.
Właściwie mogę tu zostać,
bo zamierzam dokonać zabójstwa!
Użyjesz swoich rogów?
Zaraz! Chwila!
Zapewniam, że wszystko szybko się wyjaśni.
Macie moje słowo.
Bruceuílis Nonato, ty kretynie!
- Cholera! - Pani komendant!
Włamanie do domu,
zakłócanie porządku,
niszczenie własności publicznej,
wtrącanie się w życie innych…
Mam cię serdecznie dosyć! Co ja z tobą zrobię, Bruce?
Złapałem gościa, który ukradł wentylator.
Wziąłem ten stary wentylator,
bo u niego w domu jest okropnie gorąco.
Nie ma okna!
- Włącz na wysokie obroty. - Na wysokie?
- Proszę posłuchać… - Cisza!
Obaj do mojego gabinetu!
W przyszłym tygodniu
odbędzie się 30. Festiwal Rapadury w Guaramobim.
Najsłynniejszy na świecie!
- Jest jakiś inny? - Wiem, szefowo.
Ochrona jest gotowa.
- Nie weźmiesz w tym udziału. - Co?
Odpowiadam za bezpieczeństwo.
Toninho się tym zajmie.
Toninho?
On się nie nadaje do tej roboty.
Zgadzam się z Bruce’em.
Toninho może i jest głupi,
słaby, leniwy,
brzydki,
może i ma odstające uszy, ale przynajmniej słucha rozkazów.
Zgadzam się z szefową.
Zostanę ukarany za próbę powstrzymania podejrzanych działań?
Podejrzane działania…
Podejrzane działania to ty masz we łbie.
Ty widziałeś kiedyś coś podejrzanego?
Raz myślałem, że widzę UFO,
ale to był latający lampion.
Widzisz? Tu się nic nie dzieje, Bruce!
Jeśli ktoś tu kogoś uderzy, nazywają jego imieniem plac.
Tak, niestety.
Mam dla ciebie inną misję.
To rozumiem!
Do czasu festiwalu masz dbać o Celestynę.
- Wariatka czy naćpana? - Co?
Policjant ma niańczyć kozę?
Celestyna to skarb tego miasta.
W zeszłym roku wybrano ją na radną.
Bruce, wiesz, że mieszkańcy kochają tę kozę.
Odpowiadasz za nią.
Ma być wystrojona i odszykowana,
pachnąca, czysta i nakarmiona.
Możesz zacząć od kąpieli.
Zostałem pastuchem. Oto nagroda za to, że chcę być prawdziwym gliną.
Zbliżcie się. Nie będę powtarzała.
OPERACJA GROM
Celem dzisiejszej operacji jest człowiek znany jako Ping Li.
Nasze źródła donoszą, że Ping Li od miesięcy negocjuje zakup narkotyków
z naszym największym celem, dilerem znanym jako…
KTO TO?
…Biała Rękawiczka.
Aby dopaść Rękawiczkę, musimy złapać Pinga Li.
Ale uwaga!
Są to ludzie uważani za nieobliczalnych i niebezpiecznych.
Grupa Alfa
zabezpieczy ten teren.
Grupa Beta będzie pilnować zachodniego wyjścia.
Gdyby to zależało ode mnie, wparowałabym tam siłą,
ale ze względów prawnych nie wolno nam tego zrobić.
Musimy ich aresztować na gorącym uczynku.
Dlatego też nasi dwaj ludzie
przenikną do ich struktur jako dilerzy pracujący dla Białej Rękawiczki.
Na linii ognia
znajdą się Caique
i Trindade.
Co znowu, Trindade?
GLINIARZ ZZA BIURKA
Powinienem zostać w komisariacie.
Mógłbym dopracować tablicę informacyjną.
Niezła jest, prawda?
Byłem w papierniczym, mają wyprzedaż.
Mogę też uaktualniać informacje i pozmieniać czcionki.
Rozejść się.
- Idziemy. - Do roboty.
Chcesz się wycofać, kiedy wszystko jest gotowe?
Nie bardzo mi leży ten plan.
W samym planie nie ma nic złego, tylko…
nie leży mi ta część, w której muszę być jego częścią.
Przykro mi, jesteś nam potrzebny.
Czy aby na pewno?
Pamiętaj, że jestem facetem z biura.
Spoglądałeś dziś w lustro?
Spojrzymy raz jeszcze?
- Co widzisz? - Mózg całej operacji?
Człowieka słabego i zmęczonego.
Przeciwieństwo wszystkich gliniarzy w tym komisariacie.
Caique.
Zgłaszam się.
PRAWDZIWY GLINIARZ
Podejdź.
Pani kapitan?
Spójrz, jak wygląda Caique.
Czy on wygląda na dilera?
Nie, pani kapitan.
Posturą nie przypominam przestępcy.
Jestem za silny.
Otóż to.
Dlatego pomacasz biceps Caique.
Biceps, Caique!
Pomacaj jego bułę.
Dotknij.
To jest muskuł gliniarza.
Teraz pomacaj brzuch.
Nie trzeba…
Co pomyśli przestępca, jak go zobaczy?
- Policja? - Policja!
- A gdy zobaczy ciebie? - Mózg całej…
Patałach!
Frajer, mięczak.
- Mieszka z babcią. - Już się wyprowadziłem.
Dlatego ty i Caique pójdziecie razem.
Dla równowagi.
Potrzebuję cię, Trindade.
Będziesz moją tarczą.
Jak to „tarczą”?
- Operacja Grzmot! - Grzmot!
Grzmot.
Na stanowiska. Zaczynamy.
Nie leży mi to przebranie.
- Co z nim nie tak? - Na koszulce mam napis „ludzki cel”.
To nazwa zespołu mojego brata. Grają alternatywnego rocka.
Tylko bas i waltornia.
Ale skąd taka nazwa?
Wiesz co? Nie wspierasz brazylijskiej sceny niezależnej.
Wolisz mainstreamowe kapele, które ssą rządowe cycki.
Nie o to chodzi.
A o co?
Mam na klatce tarczę!
Mój bratanek to rysował. Jest niepełnosprawny.
Rysuje stopą. Okaż trochę szacunku.
Teraz wczuj się w postać.
Tak jak ja. Skup się. Jestem gliną.
Pstryk! Teraz jestem bandziorem.
Chodź.
Gdzie jest Ping Li?
- Przejdźmy do interesów. - Jasne.
- Tak, śpieszmy się. - Nie zdemaskuj się!
Nie! Wcale mi się nie śpieszy.
Nauczyłem się cierpliwości w mamrze.
Przyskrzynili mnie za handel dragami.
- Twardymi dragami. - Za ostro.
Właściwie to przemycałem papierosy, piwo bezalkoholowe…
- Teraz za miękko. - I kokainę!
Wciągam tony koki.
No comments yet. Be the first to leave one.