Ride or Die

Ride or Die

Download Polish Subtitle

Season 1

Release info

Ride or Die S01E06 Moonlight on the Bosphorus 1080p WEBRip 10Bit DDP5 1 x265-NeoNoir
A Commentary by chargephoton88

Tags

webdl
Published on: 2026-08-21
Downloads: 1
Hearing Impaired: No
FPS: 23.976

Polish subtitle preview

The first 200 lines.

W poprzednich odcinkach…

Zlecenie na Donovana to zasadzka.

Czyja?

Byłej agentki. Redback.

Redback nie żyje.

Biczogon kłamała o Redback.

Zabiję twoją ulubienicę.

Mogę stracić pracę.

- Wszystko. - W tym agentkę,

jeśli jej nie ostrzeżesz.

Mam zlecenie.

Cokolwiek myślisz, że wiesz o Anie, nie mieszaj się do tego.

My do Elijaha.

Potrzebuję dostępu do konta Davida Claybourne’a.

Nic nie ma. Wszystko wypłacił.

Clara?

Tak spłacimy Albańczyków.

Obrobimy go.

Ile jest wart?

Osiemnaście milionów.

Siedzi w tym z nami. Albańczycy jego też ścigają.

Czyli ucieknie przy pierwszej okazji.

Debbie Claybourne.

Jacques Boucher. Pracuję w Interpolu.

Wiem o albańskiej mafii.

Ochronię cię przed Kreshnikiem i razem to zakończymy.

Gdzie forsa?

Judith.

Judith.

Judith, wstawaj.

Skarbie, wstań. Musimy uciekać.

Ostrożnie. Trzymam cię.

Musimy znaleźć Billy’ego.

Zapomnij o nim.

Dał nogę. Zabrał torbę.

Już dobrze.

Szukacie podwózki?

Ukradłem łódź!

Wróciłeś.

No raczej, że tak.

Nie tak szybko!

Dobrze.

Słuchajcie, mam wasze pieniądze.

Billy!

Billy, pokaż mu!

Sięgam na dół. Nie po broń.

To spłata długu.

Nie gotówka, ale na jedno wychodzi.

Chyba rzuciłem mocniej,

niż mi się wydawało.

Kurwa!

Żonę zabrać, resztę zabić.

- Nie! - Nie!

Od Sama.

Ruszcie się! Wiejemy.

Musimy iść.

Mamy zamknięte.

Więc zamykajcie drzwi.

Nie dziwi cię mój widok.

Wieści szybko się rozchodzą.

Przykro mi z powodu tego, co cię spotkało, Ano.

Ale nie wiedziałam, że żyjesz.

Nie brałam w tym udziału.

Wiem.

Nie chcę karać ciebie.

Chcę ukarać jego.

Cześć, to ja.

Skontaktowałem się z Biczogon i…

Nie.

Kto to był?

Kim był ten gość?

Co napisał?

Co tam jest?

„Redback żyje”.

Redback żyje?

KUMPELE NA ZABÓJ

MEKSYK

SZEŚĆ LAT WCZEŚNIEJ

Dobra, mam coś.

Nie, teraz ja.

Nigdy nie…

zniszczyłam ambasady Boliwii.

- Wiedziałam! - Boliwia…

Wiedziałam, że to ty!

Niech to szlag.

Zwykle nie lubię działać w parze.

Chyba że z tobą.

A ja z tobą.

Jak się w to wplątałaś?

- Nigdy nie pytałaś. - Pytam teraz.

Nie wiem.

Pewnie tak jak ty.

A wcześniej?

„Wcześniej” nie istnieje.

Już przyszli.

Coście, kurwa, za jedne?

Jestem Redback,

a to Biczogon, moja najlepsza przyjaciółka.

MONAKO

- Hasło? - Mellon!

- Mellon! - Otwórz te drzwi!

- Ostrożnie. - Kurna.

- Zamknij za nami. - Robi się.

Uwaga pod nogi.

Połóżcie ją tutaj. Chwila.

Odkładamy.

Spokojnie.

Musimy uciekać.

Redback żyje.

Ona żyje!

O chuj tu chodzi?

- Kim jest Redback? - Uspokój się.

Uspokoić?

Jakiś elegancik właśnie rozjebał głowy trzem osobom,

a potem zniknął.

Podpaliłaś rezydencję i skroiliśmy handlarza bronią,

więc ciężko mi o spokój!

Musimy utrzymać ją przy życiu,

więc weź się w garść.

Cześć.

Cześć, kochana.

O rety…

Bez rękawiczek?

To szaleństwo, musimy zabrać ją do szpitala.

Albańczycy tam zajrzą najpierw.

Od razu nas odstrzelą.

- Na pewno wiesz, co robisz? - Był medykiem w wojsku.

Robię też kołdry.

Żegnaj, Diane.

Moment. On tam jest.

Dobrze, poczekamy.

Żartujesz? Ni chuja.

- Queenie. - Pierdolę ciebie i jego.

Nie, Queenie!

- Przepraszam. - Pierdol się!

W porządku, Sam.

Witaj, Victorio.

Nie nazywaj mnie tak.

Ona zginęła przez ciebie. Wiesz o tym, prawda?

Sam powiedział ci, że ta psycholka Redback żyje,

i gdybyś zadziałał,

umarłaby ona, a nie…

Po co jesteś?

Po co jesteś ty, ta twoja głupia organizacja

i cała władza, skoro nawet nie mogłeś jej ocalić?

My nie chronimy, Queenie.

Tak też mnie nie nazywaj. Nie znasz mnie.

Masz wiele wyjątkowych talentów,

ale zabijanie do nich nie należy.

Ostrzegam cię przed tym, co planujesz zrobić.

Wisi mi to, zabiję ją.

Zatem będziesz walczyć bardzo dzielnie i szybko umrzesz.

To, czego chciałabyś dokonać, wymaga treningu, czasu i cierpliwości.

Czyżby?

Zobacz, co ta cierpliwość dała mojej mamie.

Opanuj swój gniew, bo inaczej cię zniszczy.

Nie pomścisz matki, jeśli skończysz z nią tutaj.

Zajmij się nią, Sam.

Słyszałeś, żeby ktoś tak do niego mówił i przeżył?

Nigdy.

Szwy będą trzymać, ale rana jest bardzo głęboka.

Jeśli wda się zakażenie, nie przeżyje bez antybiotyków.

Potrzebuje wszystkiego z tej listy.

Możemy zadzwonić do właścicielki fałszywego sklepu z butami.

- Pomoże. - Pani Williams?

Zgadza się.

Przykro mi to mówić, ale ona nie żyje.

Co?

Co jest?

Co się stało?

Kto?

Pani Williams.

To moja wina.

- Nie. - To wszystko moja wina.

Ki chuj? Co wy tutaj robicie?

Całe miasto was szuka.

- Spiżdzajcie! - Co?

Elijah, spójrz na nią.

Dokąd mamy pójść?

W dupie to mam.

- Nie możecie tu zostać. - Co z tobą?

Ty okropny człowieczku.

- „Człowieczku”? - Otóż to.

Dom mojej mamy stoi pusty.

Więzienie i w ogóle. Weź moją torbę.

Jest za miastem. Nikt was tam nie znajdzie.

Dziękuję.

Ruchy!

I podjebała mi piżamę!

Zabezpieczyliśmy obiekt.

Jacques!

Co jest?

Dałam ci dobę i mam teraz trzech martwych gangsterów.

To pierdolony koszmar.

Musimy zgarnąć te kobiety, zanim zabiją kogoś jeszcze.

Nie wiesz, czy to one.

Po czym wnosisz, że to nie one?

W pociągu było ciało.

W Kastylii czterech dilerów w szpitalu,

a w Monako cztery trupy na ulicy.

Comments

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left