The first 157 lines.
Nazywam się Ethan Hawke.
Chcę powiedzieć kilka słów o nowym filmie Abla Ferrary.
Jestem jego fanem, odkąd zakochałem się w kinie.
To niezwykły filmowiec.
Ma podejście do kamery i do aktorów.
I nakręcił ostatnio świetny film z Willemem Dafoe,
więc byłem wdzięczny za propozycję.
Zwłaszcza że fabuła opowiada o tym, co teraz.
Nie łopatologicznie,
ale czuje się, że to spojrzenie Abla
na to, co przeżywamy wszyscy od roku.
Gram wojskowego.
Nie wiadomo, czy jestem dobry, czy zły.
Wcielam się też w jego brata, rewolucjonistę.
Nie będę się nudził, grając dwie postaci o przeciwstawnych punktach widzenia.
Sądzę, że nakręcimy coś wyjątkowego.
W moim zawodzie istotne jest to, z kim decyduję się pracować.
Aktorzy mają swoich ulubionych reżyserów.
Cieszę się, że świat ujrzy odpowiedź Abla na ten przedziwny rok.
Miłego oglądania.
ZAMACH
ZDJĘCIA
MUZYKA
SCENARIUSZ I REŻYSERIA
Jak tam?
Jeszcze tu jestem.
Czekaj, otworzę.
Jeszcze nad tym popracuję.
- Ile? - Jeszcze żyjesz.
Dobrze działa?
Chodź.
Wiadomość dla świata.
Nawołujemy was do religii.
Religii szczerości, dobrych obyczajów,
prawości, miłosierdzia, czystości, pobożności.
Polegającej na okazywaniu życzliwości,
zaprowadzaniu sprawiedliwości,
nadawaniu ludziom praw
oraz stawaniu w obronie ciemiężonych i prześladowanych.
Nawołujemy was do zasad, honoru i czystości.
Abyście mogli być wolni od kłamstw,
byście byli wspaniałym narodem.
Wiecie już, o co walczymy i dlaczego zwyciężymy?
Nagraj to, żeby uwierzyli.
Symbol chrześcijaństwa.
Śmierć niewiernym.
Wojna trwająca trzy tysiąclecia.
Jezus był zwykłym żołnierzem,
kolejną ofiarą wojenną.
Tylko po czyjej stronie?
Wejdź od tyłu.
Gdzie jego ojciec?
Twój brat?
Nadal w więzieniu.
Przynajmniej żyje.
Na razie.
Jesteś pewna?
Ty mi powiedz.
To twój króliczek?
Ma jakieś imię?
Co ci się śni?
Rybki?
Jeżozwierze?
Dobranoc.
- Mam tylko herbatę. - Może być.
Wiesz już, co robisz w moim kraju?
Rozpracowuję to.
Dużo miodu?
Czemu Amerykanie tak lubią miód?
Nie obchodzi cię, czy on wyjdzie.
Na ulicy nie przeżyje.
Zwłaszcza z jego wiedzą.
Skąd wiedzą, co wie?
Powiedziałeś im?
Podobno wróciłeś.
Pokażcie mu.
Obie są negatywne.
Jest uzależniony od ekranów.
W innym czasie i miejscu
to mógłby być olej rycynowy. I nazwałbym cię "partigiano".
Wyprodukowany w Szwajcarii,
spopularyzowany w San Francisco
i udoskonalony niedawno przez lokalnego szefa kuchni.
Szybszy i skuteczniejszy.
Cholera. Chyba nie chcecie...?
Gdzie?
Gdzie
i kiedy?
Broń to za mało, żeby zabić człowieka.
To mnie uważacie za wroga?
Poważnie?
Stworzył mnie wasz strach.
I oto jestem.
Ja, wasz wróg.
Ale wróg nie zniknie, jak mnie zabijecie.
Nie możecie mnie zabić.
Spróbujcie,
przekonacie się.
Wrócę, kiedy ucichnie ta wściekłość i wrzask.
Gdzie i kiedy?
Mów.
Ta maszyna
zabija faszystów.
To jest mój głos.
Głos ludzki. A bębni moje serce.
Chcesz wiedzieć, gdzie są drzwi?
Gdzie i kiedy?
Moment.
Powiem ci, gdzie są. Tam się spotkamy.
Nie boję się śmierci.
A ty już nie żyjesz.
Podpaliłbym się!
Dlaczego nikt tego nie robi?
Czemu nikt już się nie podpala?
Ten kraj, poczęty w wolności, oddany jest wierze,
że wszystkich ludzi stworzono równymi.
To pole bitwy.
Świat patrzy na to, co tu się dzieje.
To my, żyjący, winniśmy dokończyć nieukończone dzieło poległych,
by nie polegli na próżno i by rządy ludu,
przez lud i dla ludu nie zniknęły z oblicza ziemi!
Ave, Cezar! Ave, Oktawian August!
On to ogarniał.
Amerykanin?
Nie widać spod tej maski.
Jesteś Amerykaninem?
Znasz tę piosenkę.
Jesteś Amerykaninem?
Takie jest prawo natury.
Prawo Boskie. Uważamy te prawdy za oczywiste:
że wszystkich ludzi stworzono równymi i obdarzono nienaruszalnymi prawami:
do życia, wolności i dążenia do szczęścia.
Czyje to słowa? Kto wie, ręka w górę.
Nie jednego człowieka.
A jednak jednego chcesz zabić.
A tak, szukacie drzwi.
Nie znaleźliście ich, przetrząsając mi torbę?
Pisząc mój list pożegnalny?
Skąd wzięliście ten pomysł?
Od swojego harcmistrza? Harcerze?
Przysięgaliście wierność i uczciwość?
Nie wiecie, że wasze striptizerki
to marksistki?
Że wasi szewcy to moi żołnierze?
Że wasz kamerzysta to mój brat?
Nikt mnie nie powstrzyma, gdy wolności drogą kroczę.
Dla nikogo z drogi swej nie zboczę.
Bo ten kraj jest dla ciebie i mnie.
Nie umiecie obrabiać drewna.
Nie kochacie go.
Nienawidzicie drzew, więc nienawidzicie i mnie.
Boże, pozwól mi kochać tych, którzy mnie nienawidzą,
byśmy mogli zmienić świat.
Kiedy to się wydarzy?
Dzieje się od tysiąca lat.
On tu jest?
Tutaj się urodził.
No comments yet. Be the first to leave one.