The first 200 lines.
Niniejszy serial jest dziełem fikcyjnym,
nie opartym na prawdziwych osobach i wydarzeniach.
NETFLIX — SERIAL ORYGINALNY
Jest pilnym uczniem.
Dobrze wychowany. Ma świetne oceny.
Jego cicha i spokojna postawa daje dobry przykład innym.
To wzorowy uczeń,
który rzadko sprawia problemy.
Pierwsze miejsce, pierwsze, pierwsze.
Ty mój pierwszy, ty jedyny.
Gratulacje.
Dziękuję.
Nie masz żadnych punktów karnych ani uwag.
Jakbyś był niewidzialny.
Nie mam pojęcia, jaki jesteś.
Wzorowi uczniowie, tacy jak ty, są najtrudniejsi.
Dziękuję.
To nie był komplement.
Musisz czasem sprawiać drobne kłopoty.
Bo wpadniesz później w ogromne.
WPADAĆ W MAŁE KŁOPOTY
Potrafisz zarządzać swoim życiem?
Chyba sobie radzę.
Na jakie uczelnie złożysz podanie?
Do pierwszej trójki.
A którą preferujesz?
Obojętne. Najlepszą.
- A kierunek? - Też obojętne.
Co chcesz robić później?
Coś, z czego będą pieniądze.
Twoja postawa jest wpieniająca.
Wpieniająca?
Nieważne.
Kim chcesz być, gdy dorośniesz?
Jakim chcesz być człowiekiem? Chcesz robić coś konkretnego?
Nie masz marzeń, nadziei, czegoś w tym stylu?
ZNAJDŹ I POPRAW BŁĘDY
ŻYCIE JEST DZIWNE, NIM PRZYJDZIE BURZA
Kurde, ale to wpieniające!
Żartujesz sobie?
- Hej. - Co jest?
Patrz, suko.
- No co? - Kpisz sobie?
Coś zginęło?
- Oddawaj. - O czym ty mówisz?
Tu stało pudełko z prezentem!
Sama zgubiłaś. Nie czepiaj się.
To prezent z okazji 100 dni z Kitae.
- Przestań się wygłupiać i oddaj. - Nie wzięłam!
Powaliło cię?
Hej!
A może to ta suka?
- Jaka suka? - Ten aniołek.
Zgadza się. To pewnie Netty!
Idiotka.
- Kurwa! - Było poczekać.
Kurwa!
Aleś ty kurewsko wulgarna…
- Kitae! - No już.
Co?
Zgubiła coś. Chyba prezent dla ciebie.
- Cicho. - Prezent?
Co to za okazja?
- Dla mnie? - „Co to za okazja?”
To dla mnie?
Pytasz, co to za okazja?
„Co to za okazja”?
- „Co za okazja”? - „Co za okazja”?
„Co to za okazja”?
„Co to za okazja”?
Marzenia.
Marzenia są kosztowne.
PODPIS OPIEKUNA
A jeszcze droższe są
dla dziecka bez rodziców.
JUNGJIN OH
Nigdy ich nie kupisz,
choćbyś się starał.
Pieseł, sprawdź wiadomości.
Sprawdzam wiadomości.
Masz jedną nową wiadomość.
Pierwsza wiadomość.
Pomocy. Pomocy.
Pomocy. Pomocy.
Napisz do pana Lee.
JEST PAN W POBLIŻU? MAMY DRANIA.
PROSZĘ TO SPRAWDZIĆ.
Ujęcie pierwsze.
Znów oświecam kogoś, kto zaprzedał duszę kapitalizmowi.
To jest zapis mej walki.
Dam ci ostatnią szansę na obronę.
Jak to się stało, że wpadłaś w bagno „płatnych randek”?
Spierdalaj, dupku.
Kurwa.
O Boże!
Co jest?
Nie zbliżaj się. Kim jesteś?
Zadźgam cię.
- Mięczak. - Serio.
Zrobię to.
Ja…
- Nożyczki. - Słucham?
Ostrza się stępią.
Nie…
Moje nożyczki!
Mówię, że ostrza się stępią.
„To wiatr wychowywał 80% mnie
przez ostatnie 23 lata”.
AUTOPORTRET – SEO JUNGJU
Co to znaczy?
Wychowywał mnie wiatr?
Czy to ma sens?
No dobra, komu tutaj
czesne opłacił wiatr? Niech podniesie rękę.
Jest ktoś taki?
Właśnie, nikomu.
Kto wychowuje dzieci?
- Rodzice. - Zgadza się!
Rodzice to robią.
Płacą za wszystko i wspierają. Wychowują was, prawda?
Co więc ma na myśli narrator?
Mówi, że wychowywał go wiatr.
Co to może znaczyć?
Tak, 150 000 wonów za jej czas.
Siniaki, pęknięta warga
uraz psychiczny.
Dwa tygodnie na dojście do siebie.
Ile pobieramy za obcięte włosy?
Słuchajcie.
Ciepło rodziców.
Ile uciął?
Gdzieś na dwa palce?
Prosimy o dwa miliony wonów, w tym odszkodowanie.
Dwa miliony?
Tyle mam zapłacić?
Ma w portfelu 23 000 wonów.
Brakuje 1 977 000 wonów.
Kurwa.
Słuchajcie.
Rodzinna miłość, ciepło i czułość rodziców.
Zupełny brak tych rzeczy…
Proszę go przeszukać.
Góra, pas.
Dół, skarpety.
„Niektórzy widzą grzesznika w mych oczach.
Niektórzy słyszą głupca w mych ustach.
Ale nie będę żałował niczego”.
NIE BĘDĘ ŻAŁOWAŁ NICZEGO
„O poranku, który rodzi się świetliście,
rosa poezji osiada na mym czole…”.
W sumie…
mamy 323 000 wonów.
Dziękujemy.
Brakuje mu 1 677 000 wonów.
- Kliencie. - Tak?
Nie ty.
Mamy zaległość w kwocie 1 677 000 wonów
za obrażenia odniesione w trakcie działalności.
- A lub B. - B.
Wybierając opcję B, możesz ponieść stratę…
B! Ty skurwysynu!
- Skarbie. - Tak?
- Otwórz usta. - Co?
Otwieraj!
Otwórz, o właśnie.
Dobra.
Opcja B zostanie zrealizowana.
Panie Lee, dobra robota. Dziękuję.
Co to znaczy?
To znaczy, że cię pobije.
Tak, by pokryć stratę 1 677 000 wonów.
MIĘŚNIAK: CZEŚĆ, PŁATNA RANDKA DOSTĘPNA?
TAK
MIĘŚNIAK: WYŚLIJ ZDJĘCIE
MINJU PROSI O POMOC
MIĘŚNIAK: ILE?
300 000
Panie Lee.
Proszę.
Moim marzeniem jest skończyć szkołę.
UCZELNIE SKY TYLKO O KROK DALEJ
Studiować, znaleźć pracę.
Mieć dzieci i je wychować.
Żyć normalnym życiem i…
normalnie umrzeć.
PROWIZJA 350 000 WONÓW ODEBRANA BEZ PROBLEMÓW
DOBRA ROBOTA, DZIĘKUJĘ
Potrzebuję na to…
90 milionów wonów.
Taka jest cena
mojego marzenia.
Królik zstąpił z nieba i powiedział…
Kang Bbang!
Obudź się.
Ty gnojku.
Przybył Dominus, a ty sjestę sobie urządzasz?
Oszalałeś?
Przepraszam, nie wiedziałem.
Ty gnojku.
Kang Bbang, tęskniłeś?
No comments yet. Be the first to leave one.