Huss

Huss

Download Polish Subtitle

Season 1

Release info

Huss S01E01 1080p WEB-DL DD5 1 H 264-ROCCaT
Huss S01E01 MultiSub 720p WEB x265-StB
A Commentary by myloc

Tags

Web-DL
web-dl
web
WEB-DL
1080
720p
720
x265
Published on: 2021-04-03
Downloads: 18
Hearing Impaired: No

Polish subtitle preview

The first 200 lines.

Co się wydarzyło, zanim oddał pan strzał?

Rzucali w nas kamieniami.

Naprawdę dużymi. To były kostki brukowe.

Jaki był rozkaz?

Nie był jasny, a radio nie działało.

POLICJA

Mieliśmy utrzymać pozycje i nie przepuszczać demonstrantów.

A demonstranci?

Podchodzili coraz bliżej.

Latało coraz więcej kamieni i butelek.

Dostaliście później jakieś wsparcie?

Tak, ale byliśmy tam głównie my.

Pański kolega zrezygnował? Henriksson?

Tak, był zdołowany.

Nie myślał pan o tym samym?

Wyparłem to z pamięci.

REKRUT

Pierwszy raz jest najgorszy. Ważne, żeby trzymać się razem.

Musicie wiedzieć, gdzie jest dowódca, i słuchać rozkazów.

Jesteście do tego przeszkoleni.

Powodzenia.

Hej!

- Co robicie? - Przestańcie!

Puść! Spokojnie!

Uspokójcie się, słyszycie?

Rób, co mówię! Siadaj!

- Idź tam! - Siadaj!

Nie, odsuń się!

Wiesz, gdzie jest Sundin? Nigdzie go nie widzę!

Goście na tę stronę, a gospodarze na tamtą.

- Dość tego! - Hej!

- Poszukam Sundina. - Dobrze.

- Ile za to chcesz? - Dwanaście tysi.

To jak, bierzesz kałasznikowa?

Tylko skąd wziąć kasę?

Stać, policja!

Ręce do góry.

Ręce do góry!

Podciągnij kurtkę.

Odwróć się i na kolana.

Skrzyżuj nogi.

Ręce na głowę.

Odłóż broń.

- Pieprzona suka... - Gdzie masz broń?

- Nie mam żadnej broni! - Przecież widziałam! Gdzie jest?

Nie mam broni! I co, aresztujesz mnie za nic?

To pewnie twój pierwszy dzień. Pieprzona amatorka.

- Odłóż broń. - Zamknij się!

Przepraszam, musimy zamknąć bramę. Jak długo będziecie tu stać?

Proszę zapytać kolegę, ja nie wiem.

- Jesteśmy rekrutami. - Co się stało?

Ktoś z zewnątrz wszczął burdę, a zawodnicy się dołączyli.

Podobno znaleźliście broń.

Nie możemy nic powiedzieć.

To po co tu jesteście?

Co tu robicie? Zadowoleni, że się zabijają?

Mój syn zadaje się z kryminalistami.

To tylko dziecko.

Co to za kryminaliści?

Omer Said i Haris? Czy byli tu jeszcze jacyś inni?

- Nie wiem. - Tak myślałem.

- Chodźmy. - Idziemy.

To ty zatrzymałaś Omera?

Na czyj rozkaz?

- Miał broń. - Gdzie ona jest?

Pewnie jego kumpel ją zabrał. Był tam też jeszcze jeden, młodszy.

Widzieliście go?

Ja... Nie.

- Jestem pewna, że miał broń. - Dobrze

Więc ruszyłaś bez wsparcia w pościg za uzbrojonym facetem?

- Huss, prawda? - Tak, Katarina.

Nic na niego nie mamy, więc musimy go wypuścić.

Zabierzemy go na północ.

- No to jedziemy. - Cholera

Zabierzmy go na przejażdżkę.

Przejażdżka i wracamy.

Piętro piąte.

- Przepraszam. Przeszkadzam? - Skąd. Wejdź.

To Katarina, moja córka.

- Katarina. - Lars Bovelius.

- Witamy w rejonie zachodnim. - Dziękuję.

- Przyjść później? - Nie, ja już wychodzę.

- Dokończymy rozmowę później. - Koniecznie.

- Cześć, Kattis. - Hej.

- Jak tam? - No cóż

Sporo nowości. Ćwiczenia, koledzy

Nie sądziłam, że wylądujesz u nas.

Ja też nie.

Ale jednak jestem.

Wszyscy jesteście potrzebni. Wielu odeszło.

Nie podlegamy pod ciebie, prawda?

Pode mnie? Skąd. Czemu pytasz?

Chcę, żeby tak zostało.

Musimy oddzielić życie prywatne od zawodowego.

I co ja mam na to powiedzieć?

Nic. Powiedziałaś już swoje, kiedy postanowiłam zostać gliną.

Ale mimo to jesteś tutaj, prawda?

Nie wracajmy do tego.

Może wpadniesz któregoś dnia na kolację?

Chętnie.

- Jakieś wieści na temat Sundina? - Nie.

- Nie sądzę, żeby wrócił. - Skąd wiesz?

Jako wasz przełożony mogę was ocenić pozytywnie lub negatywnie.

Macie robić, co mówię. Nie narażajcie siebie ani zespołu.

Trzymajcie się razem.

Nie oczekujemy, że od razu będziecie wiedzieć wszystko.

Ale macie zachowywać się jak gliny.

Zarówno w stosunku do ludzi, jak i do zespołu.

Zasady są proste. Dbamy o siebie nawzajem.

Wspieramy się, kiedy sytuacja jest nieciekawa.

Jakieś pytania?

- Nie. - To dobrze.

No to poznajmy się.

- Jestem Robert. - Katarina.

- Henrik. - Hassan.

- Katarina. - Hassan.

Wiem, że Huss lubi działać na własną rękę, więc

Pomyślałem, że zaczniemy od ćwiczeń zespołowych.

Niech każdy weźmie parę rękawiczek.

Na co czekacie? Zaczynamy.

Widziałem krzesełko do karmienia. Dziecko jest z matką?

- Wezwać posiłki? - Nie trzeba, nie ruszy się.

Lana, zostań tu i w razie potrzeby pomóż Maggan.

- Ja się tym zajmę. - Potrzebujemy cię przy kordonie.

Musisz sobie radzić w takich sytuacjach.

- Jasne, żaden problem. - Świetnie.

Jakby co, to po prostu usiądź.

- To prawdziwa broń? - Nie, na wodę.

- Bardzo zabawne. A pałka? - Wszystko jest prawdziwe.

- Gaz pieprzowy? - Też.

Zaraz, jest zakaz wstępu!

Widzę. Jestem z policji.

Dobrze... Proszę pokazać odznakę.

- Zostawiłem w aucie. - To proszę po nią pójść.

- Wejdę tylko na chwilę. - Proszę iść po odznakę!

Czyżbyś się naprzykrzał?

- Dzięki, Robert. - W porządku.

Dobra robota!

Potem rzucił we mnie bananem. Prosto w oko.

Nie gadaj!

- Halldén? - Tak?

- Jesteś na diecie? - Na diecie?

- Jesteś? - Nie, po prostu nie jestem głodna.

W tej pracy ciała to normalka, więc trochę schudniesz.

Więc to tak o siebie dbacie?

- A ty co taka delikatna? - Odpuść, Robert.

Pamiętam, że sam bywałeś blady jak ściana.

Dobra.

Jedziemy do szpitala. Napiszesz raport.

- Teraz? - Jakiś problem?

Nie, tylko mam dwójkę dzieci. Czekają w domu.

Gratuluję.

Dzięki.

A oni dokąd jadą?

- Odwiedzić kumpla. - Skąd wiesz?

To ten, co dostał kamieniem w głowę w trakcie zamieszek.

Po co do tego wracać? Oczyścili ich z zarzutów.

- Prosili cię o ponowne zeznania? - Tak, a co?

Presja polityczna. Prestiż.

Problem w tym, że na to trzeba czasu, którego nie mamy.

Właśnie, czas. Muszę zadzwonić do komendanta głównego.

Poinformuję go o tym, dobrze?

Jasne.

O czym? O sezonie golfowym?

A co do Katariny... Przydzielili ich do Johana Janssona.

- Rozumiem. - Nie mam tu nic do powiedzenia.

- Informuj mnie. - Oczywiście.

Powiedziałem im, żeby byli łagodni dla rekrutów.

Zaczynamy!

- Dalej! - Podaj!

- Na obronę! - Strzelaj!

Do mnie!

Tak jest, Robert!

- Oj... - Wstawaj!

Dobrze!

Tak trzymać!

Do mnie!

Dajesz!

- Co ty odwalasz? - Oj

Dobrze, Huss. Nie daj się!

Gramy dalej!

Statystyki są zmienne, ale wciąż mam za dużo strzelanin.

Tu chyba każda liczba jest za duża.

W obiegu jest zbyt dużo broni.

Dzięki kolegom z Europolu namierzyliśmy jeden z pistoletów.

Mowa o glocku 17.

To część dużej dostawy przejętej w zeszłym roku w Atenach.

Mowa o naprawdę dużej dostawie.

Chciałam tylko posłuchać.

Nie wiadomo, ile z tego jest nadal w obiegu,

ale nawet niewielka część dla nas już stanowi problem.

Brakuje nam dziś ludzi, więc pojedzie z nami Gunilla.

Będzie razem z Huss.

Kieri i Halldén pojadą ze mną i z Robertem.

- Ruszamy. - Cześć, Gunilla.

Katarina.

Byliśmy u Stefana Sundina.

Wiesz, co z nim?

Nie, ale chyba miał problemy już od czasu szczytu UE.

Byłaś tam podczas zamieszek?

More Polish subtitles for Huss

Comments

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left