The first 159 lines.
Wydaje mi się jakoś znajoma...
Powierzę ci sekretny skarb, który ukrywa pani Luminus.
To ostateczna broń, która zapieczętowała samego Veldorę.
Swoją drogą, to musi być jakiś ponury żart.
Żeby ze wszystkich możliwych osób chronił cię akurat Władca Demonów.
Dlaczego spałaś wewnątrz Świętej Arki?
Dlaczego zmusza mnie do walki z Leonem?
Jaki jest prawdziwy cel Granvilla?
Domyślam się, co mogło być motywem.
Yuuki Kagurazaka.
Wygląda na to, że ten zuchwalec zawarł z Granvillem jakiś pakt.
Nie mam nic przeciwko udawanej walce,
ale on chyba wie, co chcę przez to osiągnąć, prawda?
Odpowiedź.
Brak problemów.
Dzięki Predykcji Ataku wszystko przebiega zgodnie z planem.
W takim razie zostawiam walkę w trybie automatycznym,
a sam dowiem się, co knuje Granville!
Nie da się go ocenić?
Co to ma znaczyć? Uzurpator nie działa.
Czemu umiejętność do walki z silniejszymi zawiodła?
Uzurpator pozwala mi ukraść każdemu wrogowi jedną umiejętność lub technikę.
Właśnie dlatego powstrzymałam się przed kradzieżą podczas próby
i użyłam zamiast tego kopiowania.
Zastanawiasz się, czemu nie możesz ukraść mi technik?
Co cię tak dziwi?
Naprawdę myślałaś, że nie znam twojego sekretu?
Już raz ukradłaś moją umiejętność.
Drugi raz na mnie to nie zadziała.
Niemożliwe! Przecież ja...
Tak właśnie myślałem.
Hinato, potrafisz chłodno kalkulować.
Dlatego jesteś jedną z moich najbardziej utalentowanych uczennic.
Nawet wśród dawnych Świętych Rycerzy niewielu potrafiło ci dorównać.
Ale nie przywykłaś do walki z równym sobie przeciwnikiem!
Zamknij się!
W takim razie pozostaje mi użyć asa w rękawie!
Wymuszona Uzurpacja kradnie umiejętność niezależnie od poziomu wroga.
Pozbawię Granvilla kart w ręku i zakończę to jednym uderzeniem!
Niemożliwe! Jestem pewna, że udało mi się ukraść jego umiejętność!
Czyżby przewidział kradzież i przygotował sobie zapasową?
Co się stało, Hinato?
Masz minę, jakbyś zupełnie nie miała pojęcia, co tu się właśnie dzieje!
Naprawdę sądziłaś, że nie przygotowałem na ciebie żadnych środków zaradczych?
Co się dzieje?
I skąd to zmęczenie…
Za duże, by być tylko skutkiem ubocznym Wymuszonej Uzurpacji.
Wyglądasz na zagubioną.
Cóż, to proste.
Aby zmusić cię do przeforsowania się, poruszałem się z absolutną kalkulacją.
Rozumiesz? W starciu z równym sobie przeciwnikiem
wygrywa ten, kto pierwszy wycieńczy przeciwnika.
Zdolność osądu ulega wtedy stępieniu, a luki w obronie stają się większe.
I właśnie doświadczasz tego teraz na własnej skórze!
Tak. To prawda.
Rzeczywiście jest ode mnie silniejszy.
Nawet jeśli Uzurpator potrafi wykraść mu umiejętność lub technikę,
nie mogę odebrać mu kunsztu, który budował przez te wszystkie lata.
A więc tak wygląda przepaść wynikająca z lat doświadczenia.
Teraz wszystko jasne.
Wygląda na to, że aby cię pokonać, ja również muszę walczyć na poważnie.
Właśnie tak, walcz na poważnie.
W przeciwnym razie pokonanie mnie pozostanie jedynie mrzonką.
Zaczynamy, Granville!
Zatem pokaż, na co cię stać, Hinato!
Odpuść sobie. Nie masz ze mną szans braszku naszego Roya.
Czyżby?
Tak poza tym, mam na imię Louis.
Zasadniczo jestem bliźniakiem Roya,
ale wypraszam sobie nazywanie mnie jego bratem!
Przecież mówię, że to na nic.
Co to do cholery za moc?
W końcu się do tego przyzwyczaiłem.
To było jedno z zastosowań Krwawego Promienia.
Cóż, skoro już ci go zademonstrowałem, drugi raz raczej na ciebie nie zadziała.
Niedobrze. Do czego on właściwie zmierza?
Dlatego też racz umrzeć tu i teraz!
Wielka szkoda.
Ja i Roy wcale nie byliśmy bliźniakami. Pierwotnie stanowiliśmy jedno.
Zgadza się. Poprzez śmierć Roya zdołałem odzyskać swoją prawdziwą moc.
Niegdyś znano mnie jako Krwawego Władcę.
Pani Luminus pokonała mnie i uczyniła swoim podwładnym,
lecz moja natura była dla niej zbyt brutalna,
dlatego użyła swojej mocy, aby podzielić mnie na pół.
Potem ze mnie uczyniła Świętego Cesarza, a z Roya Władcę Demonów.
I właśnie dlatego cię pokonam...
No, no, to było całkiem groźne.
Niedorzeczne!
Spadamy stąd, Footman!
W tym tempie jeszcze byś nam tu zginął!
To nader irytujące, ale na to wygląda.
Nie uciekniecie!
Gunther, zajmij się panią Luminus!
Czyli chodziło im wyłącznie o dywersję.
W takim razie ich prawdziwym celem jest...
Zdaję sobie sprawę, że ta istota nie jest już Marią.
Ale mimo to wciąż wyczuwam...
Gran zrobił z ukochanej Marii bezwolnego sługę i nasłał ją na mnie.
Zrozumiałam, na czym opiera się determinacja Granvilla w tej walce.
Ale to nie wystarczy!
Gran doskonale zdaje sobie sprawę, że Maria nie ma szans mnie pokonać.
W takim razie jego prawdziwym celem jest...
Pani Luminus!
Niestety, intruzom udało się zbiec.
Louis ruszył za nimi w pościg, więc ja również zaraz...
Wszystko, tylko nie to!
Pani Luminus!
Przeklęty Granville!
Posunąłeś się aż tak daleko, Gran?
Gunther!
Znajdź ich! Musisz odszukać tych intruzów za wszelką cenę!
Wedle rozkazu!
Kto może za tym stać?
Tylko ktoś o mocy porównywalnej z moją mógłby to stąd wynieść!
Ten, komu Granville powierzył swój prawdziwy cel...
Musimy to ukrywać, aż nadejdzie właściwy czas.
To mogłoby doprowadzić ten świat do upadku.
Nigdy do tego nie dopuszczę!
Co to?
To światło…
Nic wam nie jest?
Panie Rimuru… Siostrzyczko Hinato…
Chloe!
Zaczekaj!
Cholera jasna!
Czekajcie!
Panie Rimuru...
Braciszku Leonie?
Luminus...
Pani Luminus...
Granville.
Wygląda na to, że naprawdę wybrałeś wrogość wobec mej osoby.
Imponujące, pani Luminus.
Wygląda na to, że nawet moja służka nie zdołała cię spowolnić.
Głupcze!
Nieważne, jak wielką, fałszywą mocą ją obdarzysz,
lalka bez własnej woli nie pokona prawdziwego człowieka!
Powinieneś doskonale o tym wiedzieć!
Oczywiście, że wiem.
Skoro tak, to dlaczego?
Ponieważ było to konieczne.
Wszystko, co uczyniłem, miało doprowadzić do tej właśnie chwili.
Co takiego?
To chyba jakieś żarty…
Rozumiem, ty draniu!
Przelałeś całą energię miłości, którą cię obdarzyłam, w Marię!
Skoro Maribel, nadzieja całej ludzkości, nie żyje,
moja własna nadzieja również zgasła.
Ale nie mogę tak po prostu porzucić nadziei!
Ty draniu!
Nie lekceważ mnie!
Ach, racja, Hinato.
Przecież nie skończyłem jeszcze udzielać ci lekcji, Hinato.
Hinata!
Melt Slash? Niemożliwe!
Zmanipulowałeś spiritrony, by użyć go bez inkantacji?
Ten gość…
Tak, to potwór, który przechodzi ludzkie pojęcie.
Hinata.
No comments yet. Be the first to leave one.