The Good Place

The Good Place

Download Polish Subtitle

Season 4

Release info

TheGoodPlace-S04E04-NF WEB-DL-AJP69/AMRAP/ION10
A Commentary by bontoutou

Tags

Web-DL
web-dl
web
WEB-DL
Published on: 2022-03-12
Downloads: 26
Hearing Impaired: No

Polish subtitle preview

The first 200 lines.

NETFLIX — SERIAL ORYGINALNY

Zostało 30 sekund.

- Szybko! - Motyl!

Tatuaż motyla na plecach Mariah Carey!

Tak.

Brawo, John.

Zgadłeś. Zobacz, co się teraz stanie.

Od razu mogłem zgadnąć.

To był temat mojej pracy dyplomowej.

Tak. Pamiętajcie,

że każdy rysunek ma coś wspólnego z waszym życiem.

Dzięki temu lepiej się poznacie.

Pora na niebieskich.

Dawaj, Chippy!

Chidi, twoja kolej.

Nieźle rysuję, chyba że zje mnie trema.

Zaczynamy odliczać czas.

O rany. Dobra.

Dasz radę!

Chwila, nie wiem, od czego zacząć.

Od rysowania, bracie.

O nie. Nie.

- Trzydzieści sekund. - Dobra. Już.

Łódź podwodna?

Brokuły z zębami.

Koń z kokardką na szyi.

- Mój kucyk z dzieciństwa, Daisy? - Tak!

O nie.

- Co ja narobiłem? - Zrobiłeś Frankensteina.

Dobra. Pora zakończyć Magiczne kalambury obrazkowe.

Idźcie się przespać.

Ubić to?

Dobiłem sporo koni wyścigowych.

ROZDZIAŁ 43

Kurza mać. Porażka.

Czemu to nie wypaliło?

Po części dlatego, że Brent się zaprawił.

Trzeba mu przykręcić kurek.

W Dobrym Miejscu tak się nie robi. Chce piwo, to dostaje.

Dobrze, że przestał stawiać mi kolacje, by omawiać moją karierę.

Od trzech tygodni nic nam się nie udaje. Stoimy w miejscu.

Nie pękajcie. Stają się lepsi.

Brent nie mówi już w kółko: „Tatuś to lubi”. Zawsze to coś.

Coś tu nie gra.

Musimy coś wymyślić.

Proponuję całonocną burzę mózgów.

Chwileczkę. Pracujemy bez wytchnienia.

Musimy odsapnąć, bo całkiem się wypalimy.

Przewietrzmy umysły, obejrzyjmy jakiś film albo...

zróbmy imprezę piżamową.

NADJEŻDŻA NIEZNANY POCIĄG

Co jest, kurka?

Kimkolwiek jesteś, pokaż się!

Chwila, kaptur zaczepił się o okulary.

Cześć.

Glenn ze Złego Miejsca.

- Co ty tu robisz? - Czego chcesz, trollu?

Nikt nie wie, że tu jestem. Mam ważne wieści.

Eleanor, pogadajmy na osobności.

Możesz mi to powiedzieć tutaj.

Nie sądzę.

To by doprowadziło do niezręcznej towarzysko sytuacji.

No mów.

To nie Michael.

To demon Vicky w powłoce Michaela, która sabotuje wasz eksperyment.

Widzicie? Zrobiło się niezręcznie.

Siedź tu i bądź cicho, aż to rozgryziemy.

Jeśli to nie kłopot, dostanę szklankę ciepłego świńskiego moczu?

Musimy pogadać.

Nie jestem wybredny. Zadowolę się byle jakim moczem.

Uwierz mi. To ja. On kłamie.

Spokojnie, koleś. Ufam ci.

Ale udam przed Glennem, że ci nie ufam.

Pewnie dlatego ostatnio nic nam nie wychodzi.

Wybadajmy, co knują.

Świetnie. To mi się podoba, Shellstrop.

Znaczy się... Wcale mi się to nie podoba, Shellstrop.

- Łyknął to? - Nie patrzy w tę stronę.

Wszystko wam powiem, ale nie lepiej wezwać Sędzi?

Najpierw musimy coś wyjaśnić.

Mamy pytania.

Właśnie. Skoro jesteś diabłem, to czemu nie ubierasz się u Prady?

Karmelek!

Czemu nam pomagasz?

Wczoraj miażdżyłeś penisy, a dziś przechodzisz na drugą stronę?

Tak się składa, że kazali mi nadmuchiwać penisy,

żeby znów je mogli miażdżyć.

Nieważne.

Uwielbiałem torturować ludzi, bo sądziłem, że na to zasłużyli.

Że są w Złym Miejscu, bo są zepsuci do cna.

Ale chyba już w to nie wierzę.

Na dodatek Shawn jest taki podły.

Wciąż się na mnie wydziera. Nie potrzebuję tego.

Znam to. Całe życie się na mnie wydzierali.

Nic tylko:

„Nie zapłaciłeś!” „Przyznajesz się?”

„Tracimy go. Reanimować!”

Skoro to jest Vicky, to co zamierzają?

Chcą zasiać chaos. Skłócić was,

popsuć eksperyment.

Udowodnię, że to nie Michael.

Oto zdjęcia Vicky w powłoce Michaela.

To żaden dowód.

Może to zdjęcia prawdziwego Michaela.

To autentyki.

Wiem to, bo pomagałem stworzyć powłokę Michaela.

Nie da się jej nałożyć bezpośrednio na byt demoniczny.

Musisz mieć pod spodem powłokę Vicky.

Serio? Jesteś do niczego, Glenn. Jazda. Zasuń suwak.

Dobra. Jeśli się rozpuszczę, wkurzę się na całego.

Nieźle leży.

Czuję stęchłe fałdy skórne i dyndające członki.

Głos brzmi identycznie.

Aż mam ochotę cię palnąć.

To na pewno dobry pomysł? Do czego to wykorzystacie?

„Do czego to...” Zamknij się, Glenn!

Wkrótce zacznie się eksperyment.

Zadzwońmy do Michaela i spuśćmy go w sedesie

jak kozi bobek.

Teraz wiemy, że kłamiesz,

bo Michael powiedziałby nam,

że dzwonili do niego i pokazali mu tę powłokę.

Właśnie. Powiedziałbym im.

Janet ma zapisy rozmów. Może wam pokazać.

- Dobra, kłamałem. Dzwonili. - Co?

Skłamałem. Przepraszam.

- Wiedziałeś o tym? - Tak, ale mogę to wyjaśnić.

Ja też. To Vicky, która was okłamuje.

Sędzia położy temu kres.

A może właśnie tego chcesz?

Tego chcę.

Właśnie.

Eleanor, może wezwijmy Sędzię.

Glenn mówił prawdę.

Powiedziała, że jeśli coś pójdzie nie tak,

zresetuje eksperyment.

Zadzwonimy, gdy wyczerpiemy inne opcje,

a wy, tłumoki, będziecie zamknięci w osobnych pokojach,

póki nie dowiemy się prawdy.

Bardzo mi się to nie podoba.

Mówię serio. Tak właśnie zrobię.

Bardzo mi się to nie podoba.

Dobra, gamonie, co robimy?

- Zaufajmy Michaelowi. To nasz przyjaciel. - Być może.

Być może to obłudna pozorantka.

Jak Mary Kate Olsen.

Nie da się ukryć, że ostatnio mieliśmy serię porażek,

a Michael zachowuje się podejrzanie.

Choćby dziś. Chciałam wziąć się do pracy,

a on zaproponował imprezę piżamową.

Spoko, takie imprezy są czadowe.

Mamy ufać Glennowi? To demon.

Michael też. Demony bywają dobre.

No to postanowione. Zaufamy obu.

Dobra. Wiedziałam, że to na nic.

Właź tu.

Co to za szpargały?

To jakaś broń?

Nie dotykaj.

To moje magnetyczne kajdanki.

Dostaję głupawki, gdy bawimy się z Mindy w Dereka na salonach i w suterenie.

To gadżety erotyczne. Gadżety erotyczne!

Spadaj. Mamy dość problemów.

Mój drogi, pozwól, że zakopię topór.

Po ponownym restarcie ewoluowałem i wyzbyłem się wszelkiej zazdrości.

Znajomy dźwięk!

Ktoś znalazł moją seks-pieluchę.

Zostawię was, pieluchujcie się ile wlezie.

Dobra. Wytłumacz się. O ile w ogóle jesteś sobą.

Jestem sobą.

Shawn zadzwonił i pokazał mi powłokę Michaela.

Gdyby eksperyment się nie powiódł,

użyłby jej, byście myśleli, że was torturowałem.

Czemu nic nie mówiłeś?

Bo zagroził, że wykasuje wam to z pamięci,

więc nie było sensu.

Myślał, że załamię się pod naciskiem.

Miesiąc temu powiedziałeś mi, że tylko udawałeś załamanie,

żebym przejęła dowodzenie.

To także było kłamstwem, ale w chwalebnym celu. Jak:

„Fajnie, że wpadłem na ciebie. Wyskoczmy kiedyś na kawę”.

- Lub cały Instagram. - Podsumujmy.

Dowiedziałeś się, że w Złym Miejscu mają powłokę Michaela,

spanikowałeś i nie powiedziałeś czemu.

A potem skłamałeś na temat przyczyny swojej paniki?

A kilka minut temu znów skłamałeś,

mówiąc, że Shawn do ciebie nie dzwonił.

To kłamstwo miało na celu zatuszować oba wcześniejsze kłamstwa.

- Chyba nic w tym złego, prawda? - Co?

Nie widzisz, co kombinują?

Shawn przysłał Glenna, byśmy w siebie zwątpili

i wezwali Sędzię, by zrestartować eksperyment.

Nie mam powodu, by ci nie wierzyć.

Poza trzema, które przed chwilą wyłożyliśmy.

Narada. Teraz.

Wybacz.

Wpadłem tylko po to. Pora naoliwić dzwonki.

Musimy się przekonać, czy to Michael.

Mogłabyś zrobić wykrywacz kłamstw dla demonów?

Nie wiem.

Comments

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left