Outcry

Outcry (Bidad)

Download Polish Subtitle

Release info

Outcry 2025 PERSIAN WEB-DL HMAX
A Commentary by tedi
Retail HMAX | 1:39:22

Tags

webdl
Published on: 2026-08-10
Downloads: 1
Hearing Impaired: No

Polish subtitle preview

The first 200 lines.

BIDAD

Możemy powtórzyć? Zaśpiewam to lepiej.

Nie, jest świetnie.

Piosenkarz już nagrał swoją partię.

Potrzebny nam tylko drugi głos kobiecy.

Jeszcze tylko raz. Będzie lepiej.

Nie, było świetnie. Posłuchaj.

Dziękuję, że jesteś Świat jest nasz

Nie słyszałam swojego głosu.

Jego głos go zagłuszał.

Po co w ogóle tam byłam?

Tak to już jest.

Nic nie poradzisz.

Śpiewasz chórki.

Śpiewam?

To ma być śpiewanie?

Co to za różnica, czy śpiewa mężczyzna czy kobieta?

To nie zależy ode mnie.

Ale głos kobiecy nie może być głośniejszy od męskiego.

- Takie jest prawo. - Nie może być głośniej?

Głośniej? Nie słuchasz?

Może być tylko w tle.

Nie może się wyróżniać.

Ma się wtapiać.

Głos nie może być identyfikowany jako kobiecy.

To po co to robić? Skoro i tak go nie słychać.

Skończ z tymi pytaniami.

Jest pora lunchu.

Masz nieodpowiednie nastawienie.

Rób swoje i przestrzegaj prawa.

I skończ z pytaniami.

Próbowałam wszystkiego, nic mi nie odpowiada.

Bądź wdzięczna za to, co masz, bo możesz to stracić.

- I co z tego? Wysłałam demo. - Czas na obiad i modlitwę.

Nie lubisz śpiewać w chórze i to mój problem?

Moja wina? Daj spokój.

Nie lubię śpiewać z tyloma ludźmi. Komu o tym powiedzieć?

Nawet nie słychać mojego głosu.

- Kogo to obchodzi? - Chcę śpiewać sama.

- Jest na to jakiś sposób? - To nie zależy ode mnie.

Skoro nie chór, spróbuj koncertów tylko dla kobiet.

Dziwisz się, jakbyś nie była stąd. Poskarż się ustawodawcom.

Nie chcę robić niczego nielegalnego. Próbowałam wszystkiego.

Przychodzę tu jak kretynka

znaleźć rozwiązanie, a pani chce się mnie pozbyć.

Zrobiłam, co pani kazała, ale to bez sensu.

Ja tylko chcę pracować.

To wszystko, co mam.

Śpiewanie to moje życie.

Czego ty szukasz?

Próbujesz sama wszystko zmienić?

Wieczór śmieci.

- Cześć. - Dobry wieczór.

- Wszystko gra? - Nie otwiera.

Przynieś mi śmieci, bo nie wrócę.

Dobrze.

Homi?

Homeyra?

Czemu nie otwierałaś?

Mamo?

Bierzesz prysznic?

Znowu pijesz?

- Udajesz, że się myjesz? - Dlaczego weszłaś?

Pijesz w łazience.

To obrzydliwe.

Zabrałaś klucze.

Nie zostawiłaś mi wyboru. Obiecałaś mi wczoraj.

Przysięgałaś na moje życie.

- Jesteś głupia! - Mówiłaś, że przestaniesz!

Nie wytrzymałaś ani dnia!

Powiedziałam, że przestanę, ale nie powiedziałam kiedy.

Znów będę musiała kłaść cię to łóżka.

- Jesteś żałosna! - Przestań mnie wkurzać!

Jeśli chcę pić na toalecie, kto mnie powstrzyma?

Seti! Proszę, nie rób tego, kochanie!

Seti!

Oddaj to! Nie mam już więcej!

Seti, błagam cię, kochanie!

- Obiecuję... - Nie obiecuj!

Puść mnie!

Umrę!

KONCERT TYLKO DLA KOBIET

Kolejka!

- Bilet. - Przyszłam do pani Khadem za kulisy.

To koncert!

- Zostaw telefon. - Naprawdę?

- Nazwisko. - Kakavand.

- Żadnych zdjęć i nagrywania. - Wejdź.

Co się dzieje? Dlaczego się rozbierają?

Są tu tylko kobiety.

Wkrótce zaczną tańczyć.

To wesele czy co?

Gdzie reszta? Publiczność czeka.

Mamy kontrolę.

- Dlaczego? Są tu tylko kobiety. - Kto wie?

Otwórz drzwi.

Panie Mohammadi! Proszę zaparkować tutaj.

Po co ta furgonetka?

Do ucieczki, na wszelki wypadek. Możesz wejść.

To nic osobistego.

Jeśli się nie podporządkują, występ zostanie odwołany.

Informuj mnie na bieżąco.

Słyszałaś go? Musimy wprowadzić zmiany.

Jeśli chcesz wyjść na scenę,

najpierw wiersz: "Powiedz mi, mój drogi"...

To ma seksualne podteksty. Słowo "drogi" trzeba zmienić.

Jak to?

Znajdź inne słowo.

Nie można ot tak zmieniać wiersza!

Tylko to jedno słowo.

"Mój kolego", "Mój druhu", cokolwiek chcesz.

To bez znaczenia.

I makijaż.

Za dużo eyelinera.

Kolczyki też muszą zniknąć.

- A co jeśli założę szal? - Pokaż.

Te instrukcje są poufne.

Przypnij broszkę.

Jeśli nie spełnicie wymagań, nie będzie żadnego występu.

Zgadzacie się na wszystko, co mówią?

Ty też przywykniesz. Uodpornisz się.

Powiedz mi, kolego

Opowiedz o naturze miłości

Wróciła buntowniczka. Co słychać?

- Co tam? Turaj jest tu bezpieczny? - Zapnij go.

Raz ukradli mi go razem z zapięciem.

Będzie bezpieczny. Czemu dziewczyny nazywają swoje rzeczy?

- Co cię to obchodzi? - Też tęskniłem.

- Kłamca. - Ostro.

- Jak frekwencja? - Komplet.

Muszę wyrzucić z siebie głos. Dusi mnie.

Chodź. Mogłem już przygotować ci set.

Nieważne. I tak ich to nie obchodzi.

Przyszli tu zjeść i pośmiać się.

Na tego biedaka nikt nie patrzy.

Ale nie przeszkadza mi to. Ja chcę tylko występować.

Pod ziemią, nad ziemią, w ziemi, gdziekolwiek.

- Jest lustro? - Tam.

Nie mogę tylko śpiewać na Instagramie w domu. To za mało.

Jestem uzależniona od sceny. Nawet jeśli to karaoke do kotleta.

Śpiewywanie ludziom do posiłku jest średnie, ale to lepsze niż nic.

Widzisz, dostajesz tak mało, że zadowolisz się okruchami.

To nasze prawo, a zachowują się, jakby robili nam przysługę.

Może to tak wygląda, ale zaczynały tu wielkie nazwiska.

Tu ludzi zauważają.

A potem robią karierę.

Fajna fryzura.

Podoba mi się.

Wyglądasz seksownie.

Ale zadziornie.

Ciemny makijaż, mroczny, podkreślone oczy.

Widzisz?

Jak Amy w Back to Black.

- Dokładnie. - Kaveh...

- Seti? - Denerwuję się.

Dasz radę, nie martw się!

Idę. Wchodzisz z tyłu.

Poproszę o oklaski.

Brawa dla Arii.

Dziś mamy niespodziankę.

Powitajcie wraz ze mną wspaniałą wokalistkę Seti.

Nie ruszaj się!

Stój!

Stój!

Nie uciekaj!

Kazałem ci się zatrzymać!

Stój!

ZAMKNIĘTE.

POSTĘPOWANIE DYSCYPLINARNE ZA NIEPRZESTRZEGANIE PRZEPISÓW

Wciąż głodny?

Zaraz pękniesz.

Brzydalu.

Chodź.

Nie do wiary. Przepraszam.

- Podoba mi się. - Cześć.

- Jak się masz? Gdzie jesteś? - Widzisz?

- Wszyscy mnie oznaczyli. - Tylko pytam.

- Nie o to mi chodziło. - Moja piosenka jest viralem.

Jesteś ostrożny.

Kochanie. Przepraszam.

Naprawdę przepraszam, wybacz mi.

To ja.

Przynajmniej mogłeś się powiercić.

A teraz wstań.

Jesteś mi potrzebny.

Brzmisz dziwnie.

Podoba ci się?

Tak ochryple.

Głuptasie...

To mój czas.

Nigdy nie wraca do domu przed 11. Nie przejmuj się.

Przyjdź, kiedy chcesz.

Mam dla ciebie niespodziankę.

Dlaczego tak mówisz?

Brzmisz, jakbyś nie chciał mnie widzieć.

Już jadłeś?

Mogę ci coś przynieść.

My też nie jadłyśmy. Mogę zrobić ci wszystko, co zechcesz.

Dobrze, nie idź spać głodny.

Powiedz to.

Comments

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left