The first 200 lines.
Jesteś taka pewna siebie. Myślisz, że to zrobię?
Wiem, że to zrobisz.
POPRZEDNIO W THE MORNING SHOW
Niech myśli, że wygrała, wpuścimy tego „nikogo”,
i wypchniemy Alex na dobre,
gdy nie będziemy wyglądać na dupków.
Zrobimy to po mojemu.
Bo za długo pozwoliłam wam się rządzić.
Nie tego oczekiwaliście?
Mamy 48 godzin, by stworzyć wizerunek Bradley Jackson.
Serio? To jest do bani.
Nie nazywam matki „mamusią” i jest beznadziejną kucharką.
„Nie bądź taka konfliktowa. Faceci nie chcą cię przelecieć.
Nie bądź zła. Kobiety czują się krytykowane”.
Stanę się Matką Teresą porannych wiadomości.
Podkradłam oskarżycielkę Mitcha.
Wystąp w The Morning Show.
Pokaż wszystkim, że jesteś odważna, a szczególnie jemu.
- Ty przeprowadzisz wywiad z Ashley. - Co?
Dlaczego oddajesz mi wywiad?
Tak jest lepiej dla programu.
Dlaczego mi to robisz?
Bradley, nie mam, kurwa, pojęcia, co robię.
- Nie? - Nie wiem, dlaczego cię wybrałam.
- Ale wiem, że chyba cię lubię. - Ale wiem, że chyba cię lubię.
Nie spierdol tego.
Rosjanin jako pierwszy stanął na Księżycu.
Myśleliśmy, że chodzi o bycie pierwszymi.
OD PRODUCENTA WYKONAWCZEGO BATTLESTAR GALACTICA I OUTLANDER
CZERWONY KSIĘŻYC
Okazuje się, że stawka jest wyższa.
TO, CO STRACILIŚMY TEGO DNIA
Wracamy do pracy.
Trzy, dwa...
Zapłon.
POMOGŁO NAM ODNALEŹĆ PRZYSZŁOŚĆ
Jesteście kandydatkami na astronautki.
To niebezpieczne. - Chcę tego.
Będziemy latać w kosmos w imieniu całej ludzkości.
Dzień dobry. Witamy z powrotem i miło, że jesteście.
Choć wciąż podnosimy się z zeszłotygodniowego szoku,
dzisiejszy dzień jest wyjątkowy w The Morning Show,
z powodu dziewczyny siedzącej obok mnie.
NOWY POCZĄTEK!
Moment, chwileczkę. Gdzie ona jest? Bradley?
Wyślijcie ją tam.
Teraz. Idź.
- Jedynka, czekaj. Wchodź. - Bradley Jackson.
Nie dostaniesz zawału. Nie.
Czuję się silna. Wyglądam na silną?
- Czuję się silna. - Wyglądasz świetnie.
- Cześć, Bradley. - Cześć.
„Boże, daj mi siłę, abym pogodził się z tym, czego nie mogę zmienić”.
- O rety. - Chodź. Siadaj na swoim tronie.
NOWA PROWADZĄCA TMS
To jest niesamowite.
Coś w śpiewie Kelly sprawia, że czujesz, jakbyś mogła zrobić wszystko.
Masz rację. Uwielbiam Kelly.
Ale posłuchaj, Bradley. Teraz mówimy o tobie.
Dotarłaś. Witaj, Bradley Jackson.
Bardzo dziękuję, Alex.
Nie wiem, jak wyrazić to,
jaka jestem szczęśliwa, że siedzę obok ciebie w tym studiu.
Marzenia się spełniają.
Jestem żywym dowodem na to, że to nie frazes.
Oglądam ten program, odkąd biegałam w śpioszkach.
O rety.
Siedzę obok ciebie, niech mnie ktoś uszczypnie.
Wiedz, że uczucie jest odwzajemnione.
Gdy prowadziłam z tobą wywiad, od razu poczułam pewną więź.
Pieprzona zdzira.
- Poczułam to samo. - Tak.
To jakieś dziennikarskie przeznaczenie.
Podoba mi się to.
Jak gdy idziesz na randkę i od razu iskrzy...
Też ci się to wydaje kompletną bzdurą?
Czy mam wrażenie, że to na pokaz? Tak.
Jestem singielką.
Nie na długo.
Jak mogłybyśmy to opisać?
To nasza druga randka?
Nie chcę cię straszyć, ale chyba już razem zamieszkałyśmy.
Szybko poszło.
Mam nadzieję, że wkrótce dotrzecie do sypialni.
Mamy dla ciebie niespodziankę, Bradley.
- Tak? - Tak.
- Transmisja gotowa? - Gotowa.
I dla naszych widzów...
Mama Bradley odzywa się do nas z Wirginii Zachodniej.
Z WIZYTĄ U MAMY BRADLEY
Sandy Jackson, jesteś tam?
NOWY JORK – WIRGINIA ZACHODNIA
Dzień dobry wszystkim.
Cześć, Sandy.
Cześć, mamo. Jestem w The Morning Show. Co ty na to?
Jestem z ciebie dumna.
I powinna pani być.
Bradley jest niesamowita.
Jak się pani czuła, patrząc, jak dorasta?
Wspaniale.
Zawsze była bystra, dowcipna i bardzo zabawna.
To był wspaniały czas dla naszej rodziny, tyle miłości i szczęścia.
Zawsze wiedzieliśmy, że Bradley jest wyjątkowa.
A ty byłaś wspaniałą mamą.
Kiedy zaczęłaś dostrzegać potencjał Bradley?
Bardzo wcześnie.
Zawsze była najmądrzejsza w klasie i do wszystkiego się przykładała.
Pisała do szkolnej gazetki. Wygrywała konkursy ortograficzne.
Pomagała w jadłodajni dla ubogich. I nigdy nie odmówiła mi pomocy.
Codziennie razem gotowałyśmy.
To był cudowny czas dla naszej rodziny.
Lepiej weź się w garść,
albo będziesz ssać pały pod promenadą.
Rodzina jest najważniejsza. Prawda, Sandy?
Na rodzinę składa się wiele rzeczy.
Słyszę, że zrobiłaś pokaz slajdów
ze zdjęciami Bradley, gdy dorastała.
Tak. Ciężko nad nim pracowałam.
- Gotowi. - Pokażemy go?
Zróbmy to, Ameryko.
- Pokażcie. - Zróbmy to.
Czuję się jak na własnym pogrzebie.
Producenci dobrze się spisali.
Zmienili tekst mojej mamy.
Tak?
Ten, który mi pokazali, oddawał część prawdy.
A to jest bajka.
Był nieciekawy.
- Nie reaguj. Graj. - I wracamy.
- Pięć, cztery... - Przyzwyczaisz się.
Trzy, dwa...
Miło było poznać twoją mamę. Dorastałaś we wspaniałym miejscu.
Wirginia Zachodnia jest świetna.
Ale wcale nie było tak idealnie.
Odchodzi od scenariusza.
To Ameryka w tobie uwielbia.
Jesteś prawdziwa.
Tak, i żeby być prawdziwą,
nie chcę, żeby młode kobiety myślały,
że trzeba mieć idealne dzieciństwo, by odnieść sukces.
Racja.
Były trudne chwile, a ja robiłam głupoty.
Oczywiście, jak my wszyscy.
Nie mówię o przyjęciu wyzwania
na skok z dachu stodoły, bo to zrobiłam.
Kilka razy byłam zawieszona.
Moja licealna drużyna biegaczy nie wygrała mistrzostw,
bo znaleziono u mnie alkohol.
Poddałam się aborcji, gdy miałam 15 lat.
- O nie. - Mój Boże.
Kurwa mać!
Tak.
Bradley poddała się aborcji?
O Jezu.
To sporo jak na 15-latkę.
To prawda. I właśnie o tym mówię.
Życie jest ciężkie, a ludzie sobie jakoś radzą...
Przejdźmy do pogody. Skończmy to!
Niech ktoś natychmiast wyśle tam Yanko.
Nie jest tak różowo.
Zawołajcie Cory’ego Ellisona i Charliego Blacka!
Ale możesz się rozwijać.
- Twitter oszalał. - Wycinamy to?
Kobiety nas uduszą, jeśli to wytniemy.
Co robimy?
Zostawcie to.
Przełączcie na Yanko.
Co mnie ukształtowało i dało mi pogląd na świat.
Bo to jest mój dzień, żeby przedstawić się Ameryce.
Tak.
Pomyślałam, że powinnam być z nimi i z wami szczera.
Zdecydowanie byłaś.
Dziękujemy, że się przed nami otworzyłaś.
Yanko. Szybko! Przerzućcie na Yanko.
Posłuchajmy informacji na temat pogody, Yanko.
Jak to dziś wygląda?
Niesamowicie.
Zabierzcie dzieciaki i idźcie do parku. Będzie słonecznie.
Będzie pięknie, ale załóżcie dziecku czapkę.
I posmarujcie kremem.
SPF 30 albo wyższy, szczególnie dla maluchów.
Powiedzcie Yanko, że dość o dzieciach.
Cały weekend.
Jeśli nie macie dzieci, wy też powinniście się posmarować.
Możesz dać coś innego i wypełnić tym czas?
Dajcie segment, gdy Alex gotuje z Marcusem Samuelssonem
i przeróbcie go.
Ma działać. Być rozrywkowy.
Może to pomyłka. To jej pierwszy dzień.
To nie była pomyłka, to było celowe.
Zmniejszamy jej udział. Nie będę ryzykował.
Nie chcę, żeby Bradley Jackson mówiła cokolwiek,
co może spierdolić!
- Chip! - Co?
Fred dzwoni i mówi, że chce...
Powiedz mu, żeby się pierdolił!
Jak większość z was wie.
W tym roku festiwal odbędzie się bez deszczu.
Moi przyjaciele żeglarze w Norfolk,
jeśli zamierzacie wypić kilka kolejek, nie zapomnijcie o kremie.
No comments yet. Be the first to leave one.