The first 200 lines.
BOBBY SHERIDAN ZAPRASZA
Wielu bogobojnych Amerykanów boi się Nocy Oczyszczenia.
Strach to pierwszy krok na drodze do poszanowania.
Ale omówmy sprawę studenta zamordowanego w akademiku.
To akt tchórzostwa.
Co w takim razie uczciwy i pracowity i popierający Noc Oczyszczenia Amerykanin
ma myśleć o Kampusowym Mordercy? Lena?
Bobby, osobiście uważam, że te doniesienia są przesadzone.
Ofiara przez długi czas zmagała się z depresją...
Ludzie z depresją nie dźgają się wielokrotnie nożem.
A co z farmerem, który rzekomo zmarł na udar?
Sam się pochował?
O tym właśnie mówię.
To ślepa wiara w bezpodstawne teorie spiskowe.
A dziewczyna, która zginęła na tym kampusie?
Co z nagraniami, na których widać zamaskowanego prześladowcę?
Nietrudno je podrobić.
Przypominamy, że słuchacie Bobby Sheridan zaprasza.
Gościmy dziś naszego ulubionego gościa,
Lenę Dash z NOZA.
Po raz pierwszy zaprosiliśmy też korespondentkę America: Unplugged,
Sydney Riverę.
Zacznijmy więc od początku.
Sydney, naprawdę uważasz, że ktoś ma odwagę mordować poza Nocą?
Nie tylko uważam, że ktoś zabija poza Nocą Oczyszczenia,
ale musimy wziąć także pod uwagę,
że to skutek działań NOZA.
To bardzo ryzykowne stwierdzenie, Sydney.
Każdy wie, że Noc zapewnia porządek i uspokaja wewnętrzne demony.
Powinna być przeprowadzana częściej.
Może co pół roku?
Co tak rzadko, Bobby?
Ameryka potrzebuje klasycznej czystki.
Naprawdę uważasz,
że więcej przemocy rozwiąże problem przemocy poza Nocą?
Dokładnie.
Wydaje mi się, że nie przeżyłaś jeszcze Nocy Oczyszczenia
w sposób osobisty.
Chętnie ci w tym pomogę w przyszłym roku.
Trwa Bobby Sheridan zaprasza.
Wrócimy po następującej reklamie:
„Insta-Glue, jedyny zatwierdzony klej,
który pomaga na rany postrzałowe i dźgane.
Insta-Glue: pomoc w potrzebie”.
NA ŻYWO
Drogie panie.
- Było nieźle. - Prawda?
Sydney, jesteś urodzoną aktorką.
- Fani cię pokochają. - Dałyście radę.
Kurwa, namawiałaś do załatwienia mnie?
To była przysługa.
Jesteś tu nowa, Sydney.
Spójrz.
To aplikacja Czas na Noc.
Sprawdza internetowe groźby.
Już ponad 200 osób chce cię zabić.
Nieźle.
Zobaczcie mój profil.
Tydzień temu pękł milion.
Niezła reklama.
Jeśli nikt nie chce cię oczyścić, to jesteś w Ameryce nikim.
NOC OCZYSZCZENIA
Znałeś się z jedną z ofiar, Andym Tranem.
Podobno regularnie go odwiedzałeś.
Ale kiedy zginął,
byłeś sam w swoim domu bractwa?
Już wam mówiłem.
Zasnąłem nad referatem.
Taka jest prawda i pytanie o to sto razy tego nie zmieni.
Nikt tego nie potwierdza.
Twierdzisz, że zasnąłeś nad referatem
i że o niczym nie wiedziałeś.
Ale coś tu nie pasuje.
Wiesz, że to nasza praca, Ben?
Potrafimy wyczuć ściemę.
Widzę, że coś ukrywasz.
Daj sobie pomóc.
Przyznaj się i nie męcz się z tym dłużej.
Dobra.
Macie rację.
Coś pominąłem.
Paliłem zioło...
by wyluzować się przed pisaniem.
Skręciłem zbyt dużego blanta i zasnąłem.
Wiem, że jestem za młody, by kupić trawkę.
To wykroczenie kategorii Y, za które mogę wylecieć.
Nie miałem lekko w ostatnich tygodniach.
Straciłem przyjaciela.
Ciągle myślę o tym, jak musiał cierpieć.
Dlaczego on nie żyje, a ja z wami gadam?
Popaprana sprawa.
Możecie aresztować mnie za posiadanie.
Mam to gdzieś.
Masz z tym skończyć.
Jasne?
Tym razem ci darujemy.
Mam nadzieję, że go złapiecie.
117 DNI DO COROCZNEGO OCZYSZCZENIA
Kto następny?
- Panna Lowe? - Mamy nowe wieści.
Nagranie z monitoringu na terenie uczelni może ujawnić Kampusowego Mordercę.
- Ben. - Czuję się tu bezpieczna, ale...
Ale przez te wszystkie wiadomości czuję się coraz dziwniej.
Czaisz, że nadal przeszukują akademik?
Czego mogą szukać?
Narzędzia zbrodni.
I innych podejrzanych rzeczy.
Od lat nie było morderstwa poza Nocą, a co dopiero dwóch.
W NOZA musi się gotować.
To też lipa dla nas.
Musiałem wyciąć dziurę w języku w bucie, aby ukryć tabsy.
Tylko tak mogłem załatwić sobie towar na przerwę.
Dobry pomysł.
Szkoda, że co chwila ciągają cię po przesłuchaniach.
Musi ci być ciężko. Wiem, że Andy był twoim przyjacielem.
Dzięki.
Ale daję radę.
Gdybyś chciał pogadać albo się razem schlać...
to nie ma sprawy.
Dam ci znać.
Ale nic mi nie będzie.
Spadam, bo jedziemy z Kelen na północ.
- Miłej przerwy. - Wzajemnie.
Co cię spotkało, Olivio?
NOZA — POCZTA
Może wideorejestrator coś złapał.
- Esme. - Darren.
Chyba coś mam.
Nie przez telefon.
Spotkajmy się.
Dobrze.
Samoloty muszą latać całą noc.
Aby oszczędzić na paliwie, wylecą dopiero po syrenach.
Doug, zajmiesz się tą luką w zabezpieczeniach.
Tuż przed syrenami aktywuję zagłuszacz i weźmiemy się do roboty.
Liczyłam, że czymś mnie zaskoczysz.
Niezbyt skomplikowany ten plan.
I przez to bezpieczny.
I niczego nie pominąłeś?
Jeśli plan ci się nie podoba,
to go zmień.
Nie jest najgorszy.
Ale jeszcze jedno.
Nie wątpię.
Ty i Doug nie załatwicie sami ochrony.
Pociągnę za parę sznurków.
Ja i moi ludzie zajmiemy się ochroną.
Będziemy pilnować samolotu.
Ni chuja.
Dlaczego?
- Bo jesteście skorumpowani. - A wy czyści jak łza?
To ile będzie osób do podziału zamiast czterech? Sześć?
Osiem.
Jaką mamy pewność, że nie zagarniecie sobie kasy?
Żadnej.
Albo że nie wystawisz mnie po aktywowaniu zagłuszacza?
Żadnej.
Na waszym miejscu też bym mi nie wierzyła.
Ale to was przymknięto na włamaniu poza Nocą.
Włączmy moich ludzi albo was aresztuję.
To jak będzie?
Kochanie, to ja.
Dlaczego się zamknąłeś?
Coś ci powiedzieli?
Niezbyt.
Myślałam, że już kogoś aresztują.
Ja też.
Meg i Bonnie mieli zostać na miejscu, ale wszyscy są za bardzo wystraszeni.
Cieszę się, że będę z tobą.
Nic ci nie grozi.
Wierzę, że jest ci przykro.
I że chciałabyś to cofnąć.
Dziękuję.
Ale nie możesz.
To już się stało.
I gdy na ciebie patrzę...
widzę cię z nim.
I chciałbym...
aby tak nie było.
Ja też.
I na dodatek ciągle ktoś może czyhać na moje życie.
Pracuję nad tym.
Naprawdę?
Minęło parę tygodni.
Nie możesz do niego zadzwonić i spytać, czy zlecił zabicie mnie?
Mało ze sobą gadaliśmy.
- Czyli tylko się pieprzyliście? - Nie to miałam na myśli.
Robię wszystko, co tylko mogę,
by naprawić to, a nie pogorszyć.
Skoro chciał cię oczyścić, to raczej się z nim nie dogadamy.
Spodziewamy się kogoś?
Napisałem do niego z twojego telefonu i poprosiłem o spotkanie.
Co takiego?
Może zareagować agresywnie.
Mogłeś mi powiedzieć.
Możesz otworzyć?
Cześć, Sam.
Pamiętasz April? Moją żonę.
Jak mogłabym zapomnieć?
Uznaliśmy, że...
No comments yet. Be the first to leave one.