Season 2

Release info

[Crunchyroll] Smoking Behind the Supermarket with You - 07
Smoking Behind the Supermarket with You S02E07 CR WEB-DL Polish PL
A Commentary by Crunchyroll
Official Crunchyroll subtitles · Smoking Behind the Supermarket with You S02E07 WEB-DL · Polish · ripped 2026-08-20

Tags

webdl
anime
Published on: 2026-08-20
Downloads: 5
Hearing Impaired: No

Polish subtitle preview

The first 167 lines.

Szefowo, naprawdę nie potrzebuję podwyżki.

Samo to, że mogę tu pracować, już mnie cieszy!

Co? Nie możesz być tak bezinteresowna.

Po prostu ją przyjmij.

Przygotuję cię tak, że na pewno zdasz egzamin na podwyżkę.

Nawet ułożyłam zestawy zadań dla wszystkich działów.

Zaczynamy.

To masz wkuć na pamięć.

Tutaj łatwo się pomylić. Zadbaj, żeby tok rozumowania był jasny.

Ten fragment oznaczono jako ważny, ale nigdy go nie ma na teście.

Ale szybko łapiesz.

Jeśli czegoś nie zrozumiesz, śmiało pytaj...

Obudź się, Yamada!

PAPIEROS 7. KONIEC LATA

Dzień dobry.

Dawno nie widziałem Yamady.

Proszę, pana karta na punkty.

Dziękuję.

Może po prostu trafiam na złą zmianę,

ale od dwóch tygodni nie widziałem jej przy kasie.

KŁOPOTY. WYPADEK. CHOROBA. KONTUZJA. KŁOPOTY. ODESZŁA.

Martwię się.

Proszę pana?

Przepraszam!

W końcu jestem tylko klientem. Nie powinienem się wtrącać.

To byłoby przekroczenie granicy.

Jej uśmiech zawsze poprawia mi humor. Byle Yamadzie nic nie było...

Co to znaczy: „Byle Yamadzie nic nie było”?

Tayama?!

Co tam?

To... mogę wyjaśnić.

Po prostu...

Nieważne.

Pogadamy na zapleczu.

Zapalmy.

Ty też zapalisz, prawda?

Czyli nie widziałeś Yamady i bardzo, bardzo za nią tęsknisz?

Czemu aż tak to uprościła?

Spokojnie. Nie jest chora ani nic z tych rzeczy.

Po prostu się uczy.

Uczy?

Szefowa kazała jej podejść do firmowego egzaminu na podwyżkę.

Wyluzuj.

Cieszysz się, że nie odeszła? Szczęśliwy?

Nie wiem, czy szczęśliwy. Po prostu mi ulżyło!

Do licha, przepraszam, Tayamo.

Za co?

Za to, że wyciągnąłem od ciebie informacje o Yamadzie.

Saki-ciemny.

Mówiłaś coś?

Nic.

Tak czy siak, niedługo wszystko wróci do normy,

niezależnie, czy zda.

Yamada jest niesamowita.

Pracuje i jednocześnie się uczy.

Oby wszystko dobrze poszło.

Sasaki.

Tak?

Napisz coś tutaj.

Co mam napisać?

Coś na zachętę.

To na jakąś sklepową akcję?

Mniej pytań, więcej pisania. Do dzieła.

Może być?

Dzięki, Sasaki.

Dobrze. Dopilnuję, żeby Yamada to dostała.

Zaraz!

Chwileczkę! Proszę, nie rób tego!

O co tyle krzyku?

To nie żarty!

Yamada może sobie tego nie życzyć! Jestem tylko klientem!

A jeśli wiadomość od starego faceta odbierze jej całą motywację?!

Poza tym, gdybym wiedział, że to dla niej, bardziej bym się postarał!

Raczej doda jej motywacji.

Gwarantuję.

PRZYJACIÓŁKI

Skoro tak mówisz. Jesteś jej koleżanką z pracy.

Proszę.

To dla ciebie.

Spójrz na to, gdy twój narwany szef cię wkurzy.

Dobrze. Dziękuję.

GENKI TRADING

Sasaki!

Tak jest! Bardzo przepraszam!

Za co tym razem się do ciebie przyczepił?

Pokłócił się z klientem, którego przyprowadziłem.

I niby jak to jest twoja wina?!

Właśnie, Tayama dała mi coś na takie chwile,

gdy szef...

LICENCJA NA OBICIE MORDY. TAYAMA

Co się stało, Sasaki?

Nic. Cała Tayama.

Co?

SUPERMARKET

Hej.

Odezwała się centrala.

Zdałaś egzamin.

Bułka z masłem, szefowo.

Gratulacje!

Bułka z masłem, akurat. W ogóle nie mogłaś się skupić.

Z początku nie miałaś ochoty, więc co cię tak zmotywowało?

Skąd ta nagła zmiana?

Po prostu nie chciałam nikogo zawieść.

Poza tym...

dostałam też talizman

od mojego wielbiciela.

POWODZENIA. TRZYMAM ZA CIEBIE KCIUKI. SASAKI

GENKI TRADING

Kolejny dzień, kolejny opieprz.

Mam dość! Pora na obiad!

Otwieramy!

Ale to świetnie wygląda!

Zjadam!

Ale dali nam dziś popalić.

Delikatnie mówiąc.

Tobie jakoś szybko przeszło.

Co? Naprawdę?

Gdy zabrałem się za jedzenie od Keiko,

od razu przestałem się przejmować.

LICENCJA NA OBICIE MORDY. TAYAMA

Co tam masz?

Nie wiem. Chyba talizman.

- Sasaki! - Tak jest!

Ojej!

Nie „ojej” mi tu!

Oderwij się od biurka i ruszaj w teren!

Tak jest! Przepraszam!

Już pędzę!

Po obiedzie się tym zajmę.

LICENCJA NA OBICIE MORDY. TAYAMA

Dobrze, nie podarło się.

Wystarczy zrobić tak...

i wsunąć do etui.

Tak będzie dobrze.

Co tam?

Yamada zdała egzamin i dostała podwyżkę.

Świetnie, prawda?

Jestem osobą spoza waszej firmy.

Nie powinnaś mi o tym mówić.

Daj spokój. Przecież wiem, że się cieszysz.

Najwyraźniej twój talizman podziałał.

Naprawdę jej to dałaś?

Mówiłam, że dam.

Przecież poprosiłam go, żeby mi to napisał.

Nie, sama ciężko pracowała. To wyłącznie jej zasługa.

Ten świstek papieru na pewno w niczym jej nie pomógł.

Kurczę, upuściłem etui...

Błyskawiczny chwyt!

Mówisz, że świstki papieru nie pomagają?

To czemu nosisz ten przy sobie?

Pomaga ci, Sasaki?

Tak. I to bardzo.

Jako talizman.

Zaraz. Czym właściwie jest talizman?

Za długie, nie czytam.

Czyli po prostu amulet?

Starzy faceci i ich staroświeckie słowa.

Był cały pognieciony, a mimo to wciąż go przechowywał.

Gdyby poprosił, napisałabym mu nowy.

SUPERMARKET

Ktoś go widział?

Kogo, pani Maezawo?

Duszka.

Co, w magazynie czy gdzieś?

Nie! Z tyłu sklepu!

Podobno podczas palenia słychać tam kroki bosych stóp.

Obata z działu warzyw i owoców przez to ostatnio nie pali.

Comments

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left