The first 200 lines.
Maxime!
Przepraszam.
Jestem Daphné, partnerka François.
Dzień dobry.
François nie mógł przyjechać.
Coś się stało?
Jego wspólnik miał wypadek, więc François pojechał do Paryża.
Podobno dzwonił.
Padła mi bateria.
Wróci za kilka dni.
Tu stoję.
Byłeś tu kiedyś?
Nie.
Na pewno nie przeszkadzam?
Gdzie tam, jest mnóstwo miejsca.
Jestem na urlopie, nie mam nic do roboty -
poza ugoszczeniem kuzyna mojego chłopaka.
Ta sypialnia powinna ci się podobać, ale w razie czego są inne.
Wszystko dobrze?
Tak, zaraz przejdzie. Jestem w trzecim miesiącu.
Ciąży?
François sam chciał ci to powiedzieć.
I tak jesteś jednym z pierwszych, którzy wiedzą. Jestem w ciąży.
Gratuluję, nie widać po tobie.
Jeszcze za wcześnie. Połóż tu rzeczy.
Zapomniałam ręczników.
Spokojnie, odpocznij.
Nic mi nie będzie.
Chciałam nawet przejść się po okolicy, François zna ją na wylot.
Masz jakieś plany?
Nie wiem.
Podobno piszesz książki.
Chciałbym, ale praca zajmuje mi dużo czasu.
Co robisz?
Jestem tłumaczem.
Mówiłem François, że będę tu pisać, ale zawsze trudno jest zacząć.
DYSKRETNY UROK NIEBEZPIECZNYCH MYŚLI
SCENARIUSZ I REŻYSERIA
Na czym polega trudność w pisaniu?
Mam zbyt duże ambicje.
Na razie tworzę jakieś błahostki.
Szkoda tracić czas na marne rzeczy.
Nie sztuka pisać w ogóle, ale pisać ciekawie.
To się okazuje w miarę pisania. Niektórym się spodoba, innym nie.
Musi podobać się mnie.
Można pisać ciekawie, nawet o tym nie wiedząc.
W drugą stronę też to działa.
Nie uważasz?
Być może.
Jakie powieści chciałbyś pisać?
Polityczne, romanse, historyczne,
przygodowe, science fiction?
Chcę pisać o uczuciach.
Czyli romanse.
O uczuciach ogólnie.
W jakich czasach?
Współczesnych.
François mówił, że jesteś przybity z powodów sercowych.
Gdybyś chciał o tym pogadać...
Przepraszam, może to zbyt bezbolesne, ale możesz się wygadać.
Nie chcę cię tym zanudzać.
Musimy jakoś spędzić tych kilka dni. Poza tym lubię słuchać historii miłosnych.
Są zawsze fascynujące. Nie znudzisz mnie.
Nie wiem, od czego zacząć.
To było z rok temu.
Miałam cię obudzić. Wychodzę za kwadrans.
Chcę, żeby była jasność. Podobasz mi się. Bardzo mnie pociągasz.
Chciałabym się z tobą widzieć.
Ja też.
Nic jednak z tego nie będzie.
Dlaczego?
Nie da się zbudować związku tylko na pożądaniu i przyjemności,
bo one przemijają.
Podstawą rodziny są wspólne zainteresowania.
To nie ma nic wspólnego z przyjemnością. Poza tym jestem mężatką.
Słucham?
Mąż się nie dowie. Mieszka w Japonii. Widzimy się co pół roku.
Pracujemy w tej samej firmie. Wyjeżdżam, gdy zwolni się tam stanowisko.
Po dwóch latach w Japonii możemy starać się o posadę w Stanach.
Przeniosą nas razem, bo będę w ciąży.
W Stanach nasze dzieci dostaną najlepsze wykształcenie.
Będziemy mieć troje.
Chcę cię pocałować.
Włączę alarm.
Wszystko się zaczęło, gdy spotkałem Victoire.
Nie mogę zostać, mam pracę.
Zostań, pomogę ci.
To pilne. Gdzie idziecie?
Na najlepszą wystawę w Paryżu.
No proszę!
Jej siostra nas zabiera.
Znasz ją?
Nie.
Oto i one.
I tak muszę iść.
To moja siostra Sandra, a to Gaspard i Maxime.
- Znacie się? - Pewnie!
Coś takiego.
Victoire to twoja siostra?
Mój ojciec mieszkał z jej mamą przez trzy lata.
Mówiłam, że mam przybraną siostrę.
Miło poznać, ale muszę lecieć. Do następnego.
Na razie.
Idziemy?
Nie sądziłem że jeszcze ją zobaczę.
Często o tobie myślałam.
Myślałem, że o mnie zapomniałaś.
Uwielbiałam nasze rozmowy.
To ty przestałeś się odzywać.
Przecież to ja zawsze dzwoniłem.
Przyzwyczaiłeś mnie do tego. Czemu przestałeś?
To skomplikowane. Dla mojego własnego dobra.
Miałam na ciebie zły wpływ?
Uzależniłem się.
Marzyłem, by z tobą być.
Wiem.
- Naprawdę? - Czułam się niezręcznie.
Miałem poczucie, że mnie lubisz, ale czysto platonicznie.
Było mi z tobą dobrze, ale nie pociągałeś mnie.
Nie wyobrażałam sobie związku.
Dlaczego?
Bo inni sobie wyobrażali.
Wszyscy mówili, że byłaby z nas świetna para.
To mnie zniechęcało, jakby mi to narzucano.
A gdyby nie mówili, spróbowałabyś?
Może.
Jestem przekorna.
Jak wszystkim coś się podoba, to mnie nie.
Mogło być inaczej.
Jak to?
Pewnego dnia zaprosiłeś mnie do siebie na kawę.
Po drodze nagle udzieliło mi się to, co do mnie czułeś,
i postanowiłam, że ci się oddam.
Zobaczymy, co z tego wyjdzie.
Kiedy do ciebie szłam,
byłam całkowicie przekonana,
ale tuż pod twoim domem spotkałam starą znajomą.
Zaczęłyśmy gadać i poszłyśmy na kawę.
Miałyśmy sobie mnóstwo do powiedzenia, nie widziałyśmy się od lat.
Potem się rozeszłyśmy i wróciłam do ciebie.
Gdy byłam pod drzwiami, naszły mnie wątpliwości.
Zaczęłam się wahać.
Wymyśliłam głupi zakład.
Zadzwoniłam do ciebie
i powiedziałam sobie, że jak odbierzesz przed trzecim sygnałem, to ci się oddam,
inaczej wykręcę się ze spotkania.
Odebrałeś po czwartym.
Pamiętam ten dzień. Spóźniałaś się półtorej godziny.
Chodziłem w kółko jak kretyn.
Nie chciałem dzwonić, żeby nie wyjść na zdesperowanego
i dlatego nie odebrałem od razu.
A ty byłaś pod drzwiami!
Tak.
Wybacz mi to, ale teraz rozumiesz, że tego nie chciałam.
Bardzo przepraszam.
- Jak tam? - Świetnie.
Jakie ładne!
Widziałeś się z nią jeszcze?
Nie. Mówiła, że zadzwoni,
więc czekam jak debil, choć wiem że nie zadzwoni.
A ja z dumy też nie zadzwonię.
Ona ma kogoś?
Nie. Pytałem Victoire.
Ale temat jest zamknięty.
Nie namąciła ci znów w głowie?
Nie, wszystko gra.
Oboje się zmieniliśmy.
To dobrze.
Ano dobrze.
Bardzo dobrze.
Bardzo dobrze.
Jak są po niemiecku "inhibitory monoaminooksydazy"?
Słucham?
Victoire pojechała do Japonii wcześniej, niż myślała.
- To dla mnie? - Tak.
Nie musiałaś, ja nic nie mam.
To przecież ja wyjeżdżam. Otwórz.
Napisz nim tę powieść.
Dziękuję.
Lżejszy niż laptop, możesz go nosić ze sobą.
Będzie ci o mnie przypominać.
Nie zapomnę o tobie.
Nie wiadomo. Nie chciałabym tego.
Co się dzieje?
To normalna reakcja. Zwykły stres emocjonalny.
Przejdzie.
W życiu jest radość i smutek.
Teraz jest mi smutno, ale to nie koniec świata.
Wszystko z czasem przejdzie.
Victoire zorganizowała przyjęcie. Sandra na nim była.
Wszystkie serwisy randkowe są do niczego.
Gdybym robiłabym własny, ludzie byliby dobierani przypadkowo.
Zupełnie losowo?
To ciekawsze rozwiązanie. Prawdziwa romantyczna przygoda.
Co jest złego w dobieraniu się?
To niemoralne. Szukanie ludzi o tych samych zainteresowanych
czy pożądanych cechach fizycznych to egocentryzm i pragmatyzm, a nie miłość.
A jak ludzie się pociągają?
To samo - zaspokajanie potrzeb seksualnych, użyczanie sobie ciał.
W czasach małżeństw aranżowanych było mniej hipokryzji.
No comments yet. Be the first to leave one.