Dave Chappelle: The Age of Spin

Dave Chappelle: The Age of Spin

Download Polish Subtitle

Release info

Dave Chappelle The Age of Spin 2017 WEB X264-DEFLATE
Dave Chappelle The Age of Spin 2017 720p WEBRip X264-DEFLATE
Dave Chappelle The Age of Spin 2017 1080p WEBRip X264-DEFLATE
A Commentary by psyking

Tags

webrip
web
x264
720p
720
BRip
1080
Published on: 2017-03-31
Downloads: 43
Hearing Impaired: No

Polish subtitle preview

The first 200 lines.

To jest Dave.

Żyje z opowiadania sprośnych dowcipów.

Najcięższa praca odbywa się za tym chmurnym spojrzeniem.

Oznacza ono głębokie przemyślenia,

alchemiczny ogień, który przemienia strach i tragedię

w beztroskę i źródło utrzymania.

Dave nazywa to spojrzenie „transem”.

NETFLIX – ORYGINALNY PROGRAM KOMEDIOWY

DAVE CHAPPELLE WYPRZEDANO

Dziękuję! Dziękuję bardzo!

Dziękuję wszystkim.

Ekscytujące, prawda?

Dzięki. Rozsiądźcie się wygodnie i zrelaksujcie się.

Dziękuję wszystkim w LA za cudowny tydzień.

Tu jest świetnie.

Wiecie co?

Minęło dziesięć lat, odkąd występowałem w Los Angeles.

Uwierzycie?

Wiem.

Bardzo długo mnie tu nie było.

Nawet nie wiecie, jak trudne było te dziesięć lat.

Nie będę opowiadać o całej tej agonii, ale było ciężko.

Niektórzy z was może widzieli.

Nie wiem, czy ktoś widział wielki nagłówek w TMZ:

„Dave Chappelle pijany na scenie w Detroit”.

Jeśli ktoś widział, to nie byłem pijany.

Spaliłem zioło...

z jakimiś raperami.

Nie wiem, czy wiecie coś na temat zadawania się z raperami,

ale ich trawa jest bardzo mocna.

Mocniejsza niż ta, do której jestem przyzwyczajony.

W artykule pisali też, że wygwizdano mnie ze sceny,

co również nie jest prawdą.

Wygwizdano mnie.

Ale nie zszedłem.

Opowiem wam o tym.

To był, kurwa, koszmar. Dwa buchy, to wszystko.

Dwa buchy.

Nigdy się nie zdarzyło, żebym wziął dwa buchy,

spojrzał na faceta obok i powiedział: „Spierdolę to”.

A ten facet zawołał:

„Dave Chappelle!”.

Po prostu...

Zwykle w czasie występu - nie wiecie, jak to stąd wygląda,

ale czarni patrzą tak...

I tak się zaczął występ.

Wkrótce ich miny zmieniły się w: „Co jest, kurwa?”.

Zaczęli spoglądać po sobie.

Nie szło mi dobrze. Nie wiedziałem, co mówię.

Wystarczyła jedna osoba, by przełamać lody.

Czarna kobieta w koszulce z Ford Motor.

Wstała nagle: „Pierdol się, Dave Chappelle!”.

„Słucham?”

„Cały tydzień na to pracowałam, a występ jest do dupy!”

W dziwnym akcie rasowej jedności,

konserwatywny biały koleś wstał i ją poparł.

„Tak!”

Cały tłum zebrał się razem i zaczął skandować:

„Chcemy zwrotu pieniędzy!”.

Powiedziałem: „Cholera!” i wziąłem się w garść.

„Dobrzy ludzie z Detroit, wysłuchajcie mnie.

Nie dostaniecie swoich pieprzonych pieniędzy”.

Jebać to.

„Jestem jak Evel Knievel. Płacą mi za podjęcie próby.

Nie obiecywałem, że to gówno będzie dobre”.

„Buuu!” - powiedzieli. „Spierdalaj!”

Trwało to bardzo długo. Po występie czułem się tak źle,

że wziąłem połowę pieniędzy, tysiące dolarów:

„Przekażę to na dobry cel”. Wiecie, co zrobiłem?

Nakupiłem gumy do żucia za 25 tysięcy dolarów

i jeździłem po Detroit, rozdając ją bezdomnym,

żeby żuli i nadal byli głodni.

Tego wieczora byłem wściekły na Detroit.

Bo nie tylko to spierdoliłem,

ale musiałem wrócić następnego dnia w to samo miejsce i zrobić to jeszcze raz.

Pieprzony koszmar.

To jak seks z kobietą, która - to by się nie zdarzyło...

która z jakiegoś powodu miałaby w cipce pułapkę na myszy.

Łapiesz się w tę pułapkę.

A następnego dnia znów musisz się z nią pieprzyć.

Zrobiłbym to, ale byłbym ostrożny.

Stara sztuczka z pułapką w cipce, co?

Raz się mogę złapać.

To był ciężki moment. Czasem mam ochotę to rzucić.

Już prawie rzuciłem, ale w ostatniej chwili zmieniłem zdanie.

Wykonałem telefon.

Podniesiono słuchawkę. „ Taniec z gwiazdami , słucham”.

Powiedziałem: „Jeszcze nie.

Jeszcze nie”.

Jeśli zobaczycie mnie w tym gównie, to koniec. Mój duch zostanie pokonany.

Jeśli zobaczycie, że czekam na sędziów...

jak krytykują moją cza-czę, chuj z tym.

Nie występowałem w LA,

ale wpadam tutaj towarzysko.

Byłem tu kilka tygodni temu. Niemal trafiłem do aresztu.

Nie wciskam kitu. To się zdarza wielu czarnym.

To było tak.

Wychodziłem z nocnego klubu w Hollywood

i spostrzegł mnie znajomy. Chyba się zataczałem.

Podszedł do mnie.

„Hej, Dave, daj mi kluczyki”.

„Dobra, brachu, weź kluczyki”.

Usiadłem na miejscu pasażera, a on za kierownicą.

Było OK, gadaliśmy sobie.

A potem, na dziesiątce, dogoniły nas gliny.

Muszę zaznaczyć, że kolega, który prowadził, jest czarny,

co nie ma związku z tą historią,

ale chcę wam powiedzieć, że w aucie zapanował strach.

Nie mój strach.

Jestem czarny,

ale jestem też Dave'em Chappelle.

Pomyślałem, że będzie OK.

Rozpoczęło się przyjaźnie.

Gliniarze podeszli od strony kierowcy: „Jak tam panowie?”.

Od razu mnie rozpoznali: „O, Dave Chappelle”.

Spojrzałem na znajomego: „Wyjdziemy z tego”.

Wtedy gliniarz powiedział: „Skręcił pan gwałtownie.

Może pan na chwilę wysiąść?”.

Nadal nie ma powodu do paniki.

Spojrzałem we wsteczne lusterko. Mowa ciała była prawidłowa.

Rozmawiali.

Zacząłem więc grzebać przy radiu.

Zatrzymanie idzie dobrze, jeśli słuchasz radia,

gdy ktoś inny stoi na zewnątrz.

Ale gdy znów spojrzałem w lusterko,

zobaczyłem, że coś się stało. Gość robił tak.

Za chwilę widzę, jak upychają go do radiowozu.

Pomyślałem to samo, co wszyscy w tej sytuacji:

„O Boże, co będzie ze mną?”.

Policjant podszedł do samochodu.

„Panie Chappelle, aresztowaliśmy kolegę. Odmówił badania alkomatem”.

Ja na to: „Co za sukinsyn.

Nie współpracuje? Dziwne.

Panie władzo, a co ze mną?”.

„W porządku. Poproszę tylko, żeby pan wysiadł,

to odholujemy auto i zorganizujemy panu podwózkę”.

„Wolałbym, żeby mi pan oddał kluczyki”.

„Panie Chappelle, kolega nam mówił, że pana odwoził.

Nie może pan prowadzić w takim stanie”.

„Nie, stary, jestem OK”.

Nagle wszystko się spierdoliło.

On mówi:

„No to pan dmuchnie”.

„Słucham?”

„Dmuchnie pan w alkomat”.

„A już myślałem, że mam panu obciągnąć”.

„Jeśli przejdzie pan badanie alkomatem, oddam panu kluczyki”.

No to mówię:

„Ustawiaj pan. Zabawimy się”.

I dmuchnąłem.

Piknęło.

Spojrzał na mnie i mówi: „Cóż, panie Chappelle,

może pan jechać”.

„Naprawdę?”

Nie wyłapało trawy.

Pojechałem do domu dziesiątką, 50 kilometrów na godzinę.

Udało się.

Wszystko się udało.

Jestem szczęściarzem. Nie wszystkim się udaje.

Widziałem nagranie z kobietą pobitą w LA w godzinach szczytu. Widzieliście?

Stłukli tyłek czarnej kobiecie. Nic złego nie zrobiła.

To było tak popieprzone, że nawet nie trafiło do sądu.

Władze Los Angeles zapłaciły tej kobiecie półtora miliona rekompensaty.

To całkiem nieźle,

biorąc pod uwagę, że tyle samo zarobił Marcos Maidana,

walcząc po raz drugi z Floydem Mayweatherem.

A ta kobieta nie trenowała nawet przez jeden dzień w życiu.

To widać na nagraniu. Nie przyszła, żeby walczyć.

Nie była czujna. Dostała wiele ciosów.

Wszyscy są teraz wściekli na policję.

Oglądaliście ten serial na Netfliksie, Making a Murderer ?

To historia Stevena Avery'ego.

Jeśli nie widzieliście, to zerknijcie.

Steven Avery ma większe kłopoty

niż jakikolwiek biały w historii Stanów Zjednoczonych!

W systemie sprawiedliwości, który powinien pomóc mu się rozwijać,

dwa razy padł prosto na pysk.

Nie mogę tego ogarnąć.

Gdyby Making a Murderer było o czarnym, nosiłoby tytuł E tam! .

Jasne, że wszystko poszłoby źle.

Wyglądało na to, że wszystko zrobił dobrze - sukinsyn miał nawet 200 tysięcy

na adwokata.

Powinno wystarczyć w Wisconsin. To jak kasa O.J. Simpsona.

Jedyne, czego mu zabrakło,

to jeden czarny w ławie przysięgłych.

To by wystarczyło.

Bo tylko czarny koleś w USA

może spojrzeć na 11 innych kolesi i powiedzieć: „Policja to zrobiła”.

Ma przejebane.

W ten sposób O.J. wyszedł.

Oglądam ten nowy program o nim. Nie mogę się napatrzeć.

Przywodzi na myśl dobre wspomnienia.

Zapomniałem już, jak polaryzująca była ta sprawa.

Spotkałem O.J. Simpsona cztery razy w życiu.

W czasie tego występu opowiem wam o wszystkich czterech razach.

Pierwszy raz zdarzyło się to w Santa Monica.

- Santa Monica! - Tak.

Nie wierzę, że czarny koleś zawołał: „Santa Monica!”.

Jesteś ostatnim czarnym, po którym się tego spodziewałem.

Pokaż mi swoje buty. Masz na nogach vansy?

Comments

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left