The first 200 lines.
WYŚCIG
PRZEDSTAWIONA HISTORIA JEST FIKCJĄ
Dobrze.
Ile osób w sumie?
Jeszcze jedna.
Miło panią znów widzieć.
Dzień dobry.
Siadajmy, proszę.
Witam w grupie roboczej.
Zaczynajmy, dobrze?
Każda organizacja ma cechy charakterystyczne.
Każdą organizację napędzają jej członkowie.
Tak, ludzie.
To ludzie tworzą te cechy.
W organizacji...
Jest pewna kobieta.
Ta kobieta z Santiago.
Znów ją spotkałem.
Wróciły motyle w brzuchu
i ciągle o niej myślę.
Sęk w tym, jakiej szukamy pracy.
Takie środowisko firmowe musimy stworzyć.
Dalej...
...by firma była zrównoważona i przynosiła zysk?
Chcę kiedyś być taka jak ona.
Pewnie też na początku robiła biuletyny.
Dzień dobry.
Przykro mi, że to panią spotkało.
Nie, to nic takiego.
Co zrobić, żeby szefowa mnie polubiła?
Zaraz...
Pani Park...
Bo ona jest z zupełnie innej ligi.
Znacznie wyżej ode mnie.
Ale wiesz,
chcę jej zaimponować, żeby mnie zauważyła.
A więc zmieni się, jeśli tego chcemy.
Trzeba pracować, by stworzyć to, co chcemy.
Na początek zastanówcie się, jakie byłoby wasze wymarzone środowisko.
Od tego zaczniemy
nasz projekt R&I.
Po pierwsze, potrzebujemy lidera grupy.
Czy ktoś się zgłasza?
Ja byłbym chętny,
jeśli pozostali nie mają nic przeciwko.
- No i jak? - Jestem za.
Oczywiście, że tak.
Pewnie, że dasz radę.
Pani Park Yoonjo?
Tak?
Tak, też jestem za.
W porządku. Czyli ustalone.
- Liczę na dobre przewodnictwo. - Tak.
Może skończymy na dziś?
Dobrze.
Dziękuję.
Do zobaczenia wam.
Dziękujemy.
Szef grupy powie nam, kiedy kolejne zebranie?
Założę czat grupowy.
Okej. Dzięki wam wszystkim.
- Dziękuję. - Dziękuję wam.
BONUSY W PRACY
WYBÓR ZLECEŃ, PENSJA ZALEŻY OD OCENY
SZEFOWIE MOGĄ OCENIAĆ
Jak widzisz, każdy zespół ma swój projekt.
Szefowie zespołów i ich członkowie mogą wybierać, ile pracują,
a indywidualna ocena pracownika determinuje jej lub jego pensję.
Nasza praca wpływa na pensję?
Tak.
Będziemy zarabiać tyle, ile pracujemy?
Tak. Co miesiąc będziemy oceniać pracę zespołów.
W przypadku dużych projektów
zyski też będą duże,
a płace powinny być adekwatne.
Osoby, które wolą mieć więcej wolnego czasu,
także na tym skorzystają.
Co sądzisz?
Czy to wystarczy, byś rozważyła pozostanie w firmie?
Jesteś teraz zajęta?
Niby czym?
Bar świeci pustkami o tej porze.
Weź, czemu nagle nie możesz?
To przyjdź mi pomóc.
Nie, chcę z tobą pogadać.
Boże.
A ja ci utrudniam pracę,
prosząc o jakąś gadkę?
Nie, ale...
Nie mam czasu słuchać tego biadolenia.
Serca nie ma.
OSTATNIE
Nie mam innych przyjaciół?
Daj spokój, Park Yoonjo.
Przespałaś całe swoje życie, tak?
LEE HAEUN OD STRONY, JAEMIN, KIM MINSOO Z SEAH MARKETING
KIM HEEYOUNG
KIM HEEYOUNG
Pani Kim, to ja.
Pani fanka numer jeden.
Gdzie pani jest?
Rety.
Jak wyglądam?
- Dzięki. - Miło.
Yoonjo, czy ty kiedyś ćwiczyłaś taekwondo?
Tak. Babcia mi mówiła,
że kobieta powinna być silna.
Taekwondo było pierwszym, czego mnie nauczyła.
Twoja babcia?
Pewnie mieszkałaś z babcią.
Moja mama umawiała się z takim facetem, który nie lubił dzieci,
więc wysłała mnie do babci.
Gotowe.
Teraz można iść na bitkę.
Stoimy prosto. Skłon.
Gotowe.
Naprzód.
Czekaj. Chwila!
Nie, chwila.
- Zdrowie. - Zdrówko.
Jaki masz pas?
Czarny, naturalnie.
O matko.
Istna mistrzyni sztuk walki! Świetnie, Yoonjo.
Ale już nic nie pamiętam.
W podstawówce potrafiłam mocno kopać.
Jak tamta dziewczynka?
Od tamtej pory mieszkałaś z babcią?
Przeniosłam się do Seulu w piątej klasie.
Mama poznała innego mężczyznę,
a on...
mnie zaakceptował.
Tęsknię za babcią. Dawno jej nie widziałam.
Powinnaś ją odwiedzić.
Nie będzie na ciebie czekać wiecznie.
A czy nie chciałaś o czymś porozmawiać?
- Proszę. Dwa koktajle z soju. - Dziękuję.
- A pan co zamawiał? - Też dwa koktajle z soju.
Ach, tak.
- Ej! - Nie ma jeszcze.
Proszę poczekać.
- Ej, Eun! - Hej.
Co tu się dzieje?
Co to w ogóle jest?
Jakiś aktor czy inny artysta napisał, że fajny ten mój bar
i można przynieść tu żarcie.
Nie gap się, tylko pomóż z obsługą.
Ale że ja?
Ja przyjmuję zamówienia.
- Chodź. - Gdzie to zanieść?
- Tam. - Okej!
- Dobrze! - Eun!
- Hej. - Co to za akcja?
Nic tylko pytacie, czemu mam klientów.
Czuję się urażona.
Jakaś gwiazda napisała post o Utopii w sieci!
Okej, czaję.
Pomóc ci?
Tak, proszę cię.
Przyjmiesz zamówienia?
Zamówienia. Jasne.
Kto jeszcze nie zamówił?
- Ręka w górę. - Ja!
Ręka w górę!
Dacie radę.
Który stolik?
Dobrze.
- Państwa zamówienie. - Dziękuję.
Tamtych dwoje dalej czeka.
Państwa koktajle. To wasze?
Smacznego.
- Możemy prosić o zdjęcie z panem? - Ze mną? A czemu...
Pan przystojny.
No już.
Poznałam go w szkole w Seulu, w piątej klasie.
Pomyślałam: „Jak chłopak może być taki śliczny?”.
Miał taką jasną cerę.
Ja wtedy ganiałam po wsi.
- Byłam wiecznie opalona. - Jesteś przystojny.
Przystojniak.
Ale wie pani...
Raz, dwa, trzy.
Przede wszystkim
miał piękne oczy.
ROK 2001 12-LETNIA YOONJO, EUN
Dobry był obiad, nie?
Tak.
Co ci najbardziej smakowało?
Kiełbaski.
- Patrz! - Mnie też.
Cholera, nic nie słyszę!
- Spójrz na mnie. - Podnieś głowę.
- Ej! - Weź!
- Stop! - Dokąd to?
Co stop? Idziesz sobie?
- Nie! - Masz starego w pace.
On z naszej klasy, nie?
Tak, to Ryu Jaemin.
Ten z jasną skórą? Najładniejszy?
Nie oceniaj ludzi po kolorze skóry.
No comments yet. Be the first to leave one.