The first 200 lines.
STRACIŁ PIERWSZY ZĄB
PIERWSZE PRZYŁOŻENIE
9. URODZINY
TATUŚ ZMARŁ
Dre, gotowy?
Tak, chwila.
Ależ jestem podekscytowana.
Tak jakbyśmy byli pionierami...
na wyprawie, aby zacząć nowe życie w magicznej krainie.
Można tak powiedzieć.
Dobra, chodźmy.
Nie zapomnij plecaka.
Poleciałem do Chin
Do zobaczenia, wujku Charlie.
Chodź, Dre. Nie możemy spóźnić się na lot.
Pa!
Będziemy tęsknić.
Nie, stary, ona jest twoja.
Po prostu ją weź, Dre.
Dzięki, stary.
Dobra, Dre. Musimy jechać.
Trzymajcie się.
Zadzwonimy, jak wylądujemy!
W ROLACH GŁÓWNYCH:
Panie i panowie.
- Witamy na pokładzie. - Dasz radę?
Lecimy do Pekinu.
Dre, jestem już na 10. lekcji.
"Ni hao ma"? Jak się masz?
"Ni jiao shenme mingzi."
Pamiętasz co to znaczy?
Nie.
Dre, dobijasz mnie.
Mamo, spójrz.
W Chinach wszystko jest stare.
Stare domy, stare parki.
Starzy ludzie.
Spójrz.
Ten ma przynajmniej 400 lat.
Dre, proszę, skup się, dobra?
"Ni jiao shenme mingzi."
Jak się nazywasz?
Musisz ćwiczyć.
- Tak, musisz spróbować. - Nie, mamo.
- Tak, Dre. - Nie.
Dre.
Zapytaj go, już.
Zapytaj go, "jak masz na imię?".
I "jak się masz?".
I to już.
Ni hao ma?
Ni jiao shenme mingzi?
Koleś, jestem z Detroit.
Jak leci?
KARATE KID
Tłumaczenie: JediAdam & sinu6
Napisane jest, bramka numer 5.
Pani Peker.
- Witam. - Cześć.
Mówi się Parker.
Przepraszam, pani Parker.
Witam w Pekinie.
Spójrzcie, tam jest wioska olimpijska.
Czyż nie jest piękna?
Tak.
Wygląda na to, że w Chinach nie wszystko jest stare, co, Dre?
Spójrz na to, Dre.
Beverly Hills.
Zawsze rozmawialiśmy, jak by było tam mieszkać, co?
Chyba mówiliśmy o tym drugim, mamo.
Mam dobre przeczucie.
O, tak.
Musisz być tym nowym kolesiem z 305. Jestem Harry.
Hej, co tam? Jestem Dre.
Pomogę ci.
Dzięki, stary.
Witaj w budynku, Dre.
Dzięki.
Może pani nam wyjaśnić o co chodzi z tymi kartami magnetycznymi?
Nie mamy takich w Ameryce.
Znasz chiński?
Nie.
To Chiny. Nie byłby to kiepski pomysł się nauczyć.
To nasz park.
Powinieneś wpaść.
Spójrz no na siebie. Już poznajesz kolegów.
Witam, jestem mamą Dre.
- Miło mi panią poznać. - Mi też miło ciebie poznać.
- Możesz mi mówić, pani Sherry. - Jestem Harry.
Cześć, Harry.
To do później?
Może.
Dobra, spoko.
Nara.
To pani umowa wynajmu po angielsku.
Właścicielką jest pani Wong, ale kiepsko mówi po angielsku.
Jak coś będzie nie tak, proszę udać się do pana Hana.
Jego angielski jest bardzo dobry.
Dobra.
To jeszcze raz witamy w Pekinie, pani Parker.
- Do jutra, tak? - Tak. Jasne.
Dziękuję.
Niech pani zaczeka!
Idealnie, Dre.
Wszystko, czego potrzebujemy, jest bardzo blisko.
Moglibyśmy nawet jeść razem lunch w twojej szkole, jeśli chcesz.
Odmawiam.
Nie ma mowy.
Dre, nie robimy tego w Pekinie.
Podnieś kurtkę, Dre.
Mamo, jestem zmęczony.
Miałem "lotniczą noc".
Lotniczą...
To się nazywa "jet lag".
Wiem, kochanie. Ja też jestem zmęczona.
Ale nie możemy iść spać.
Obudzilibyśmy się pewnie koło drugiej rano.
Masz jutro szkołę.
Dre!
Możesz znaleźć konserwatora?!
Muszę wziąć prysznic, a nie działa ciepła woda!
Dobra.
Przepraszam.
Konserwator?
Pana Hana?
Dzięki.
Panie Han?
Właśnie wprowadziliśmy się z mamą do pokoju 305.
Nie działa ciepła woda.
Panie Han?
Dobra...
Przyjdę innym razem.
Albo może mi pan pokazać, jak to się robi i sobie pójdę.
Mogę wrócić później, jeśli to zła pora.
Hej, stary, jednak przyszedłeś. Witaj.
Dzięki.
- Grasz, nie? - Tak.
Chodź.
Nasza trójka przeciwko ich czwórce.
Dobra.
Dobra próba.
Podaj.
Co tam? Co tam?
Ręce mi zdrętwiały od jet laga, więc...
Ja po prostu...
Chcecie?
Chcesz zagrać?
Nie mam żadnych oporów przed pokonywaniem starych ludzi.
Tam, skąd pochodzę, nazywają mnie Ping Pong Dre.
Dam ci fory.
Daj spokój, mam tylko 12 lat.
Jest dobry. Nie widziałem, by z kimkolwiek przegrał.
Tak.
Stary, zagadasz do niej, czy co?
Do kogo?
Do niej.
- Do panny, na którą się gapisz. - Nie gapiłem się.
Gapiłeś się.
Powinieneś z nią pogadać.
Chyba że się boisz.
Ja niczego się nie boję.
To zrób to. Idź. Dalej.
Teraz?
Hej.
Co tam?
Zapomniałem.
Bez angielskiego.
Jaki to był język?
Mówisz po angielsku?
Ja też.
Czego słuchasz?
Bacha.
Bach. Słucham ich non stop. Są mega.
A to kiedyś słyszałaś?
Podoba ci się, co?
Poczekaj, o, co my tu mamy?
Czekaj, wraca.
Mogę dotknąć twoich włosów?
Chcesz dotknąć moich włosów?
Jasne.
Powinnaś ćwiczyć.
Ćwiczę.
Do tego to ci nie będzie potrzebne.
O co ci chodzi?!
Zostaw!
Daj spokój, koleś.
Powiedziałem, zostaw.
Chcesz się bić?
Nic ci nie jest?
- Pokaż. - Zostaw mnie.
Nic mi nie jest.
- Dre. - Stary.
Zostaw mnie!
Dre, gotowy?
Musimy być tam za 20 minut.
Wiem, mamo.
Masz mundurek?
Tak, mamo.
Nie łam zasad pierwszego dnia.
Dobra, chodź. Czekam na ciebie.
No comments yet. Be the first to leave one.