FUBAR

FUBAR

Download Polish Subtitle

Season 1

Release info

FUBAR S01 720p NF WEB-DL DDP5 1 Atmos H 264-WDYM
FUBAR S01 1080p NF WEB-DL DDP5 1 Atmos H 264-WDYM
FUBAR S01 1080p NF WEB-DL x265 10bit HDR DDP5 1 Atmos-WDYM
FUBAR S01 1080p WEBRip x265-RARBG
FUBAR S01 WEBRip x264-ION10
A Commentary by Pati1989
Oficjalne tłumaczenie z Netflixa

Tags

Web-DL
web-dl
web
WEB-DL
720p
720
1080
x265
HD
webrip
BRip
x264
Published on: 2023-05-25
Downloads: 22
Hearing Impaired: No

Polish subtitle preview

The first 200 lines.

ANTWERPIA

Straż pożarna.

Sto metrów na wschód od Bleekhofstraat wybuchł duży pożar.

Wysyłam strażaków.

Jak się pan nazywa?

Barry, jesteś tam?

- Gołąb w garści? - A wróbel na dachu.

To „super” po holendersku.

Zrobiłem test. Mam poziom 6-klasisty.

Co nam po tym? Kończymy dziś robotę.

Skręć w prawo.

Zwiększ prędkość o 11 km.

Alejka po lewej.

Dwadzieścia sekund. Pospiesz się.

Piętnaście.

Dziesięć sekund.

Pięć sekund.

Teraz!

Albo ci się udało,

albo jesteś najszybszym 65-latkiem na świecie.

Uzyskaliśmy dostęp do diamentowej dzielnicy Antwerpii.

To jeden z najlepiej chronionych obszarów.

Będziesz u celu

za trzy, dwa,

jeden.

Śmierdzi tu oślim zadem.

Dziwne, prosiłem ich o pachnący kanał.

To o której w piątek?

O osiemnastej.

- Będzie tort lodowy? - Będzie.

Z czekoladowymi chrupkami?

Oczywiście. Masz mnie za jakiegoś dupka?

Tylko pytam, bo na przedstawieniu Romi nie było chrupek.

Stój.

Nad tobą.

- Bochenek w piekarniku? - Król w zamku.

Gotowy.

Zasilanie.

Zaraz będzie bałagan.

Mieczu Omenów, czyń moją wolę.

- Co? - To z ThunderCats.

Chryste, masz 38 lat...

Pszczoła w ulu?

Śmietanka w kawie.

Prezent.

Pięknie.

Mój niemiecki nie jest za dobry.

Może być angielski?

Poradzę sobie.

47,2988.

27,7499.

WSPÓŁRZĘDNE

Ten typ faktycznie był poza siecią.

Uruchamiam skaner termowizyjny.

A kuku, widzę cię!

SKANOWANIE BAZY DANYCH

Cel potwierdzony.

Siły powietrzne wysłane.

Fajerwerki za pięć,

cztery,

tres, dos, uno!

Rakieta: jeden, handlarz ludźmi: zero.

- Mój szef jest tam, gdzie powiedziałem? - Teraz jest już w wielu miejscach.

Za interesy.

Szlag!

Na diamentach są krople.

To nieoszlifowane diamenty.

- To jakaś powłoka. - Ale...

Pachną smołą.

To plastikowy osad.

Po eksplozji.

- Nie rozumiesz. - Nie masz koncernu diamentowego.

One są kradzione.

Dlaczego kłamałeś?

Kim naprawdę jesteś?

Przeszukajcie go.

Ma coś w podszewce.

- Co to? - Cyjanek. Na wypadek gdyby mnie złapano.

CIA?

Sprawdźcie na zewnątrz.

Widzicie kogoś?

Nie, nic.

Jesteś sam. Jaki miałeś plan?

Zdobyć współrzędne,

zabić was i odejść.

Po co im to powiedziałeś?

A teraz, gdy jesteś na muszce?

Mogę już tylko zażyć cyjanek. Miejmy to już za sobą.

To będzie ciekawe.

Na zdrowie.

Nic się nie dzieje.

Faktycznie.

A może to było antidotum.

- Kukurydza na kolbie. - Lody na patyku.

Wracaj już. Musimy poszukać dobrego tortu lodowego.

Czyli już po wszystkim.

Koniec tematu.

To się zgadza, agencie Brunner.

Musisz zniszczyć pozostałe alternatywne dowody tożsamości

i powrócić do Stanów Zjednoczonych jako Luke Brunner.

WESOŁY FITNESS W FORMIE NIE TYLKO OD ŚWIĘTA!

Agencja urządza ci przyjęcie.

Jeszcze parę miesięcy sprawozdań i roboty papierkowej

i czas na emeryturę.

CIA będzie za tobą tęsknić.

Ja za tobą też, stary.

ARMONK, NOWY JORK

- Hej, tato! - Cześć, skarbie.

Gdzie mój wnuk?

- W ogródku z wujkiem Barrym. - Dobrze.

Tato, czytałeś moją propozycję?

O Maisles?

„MyAisles”, czyli „moja alejka”.

Aplikacja pokazuje, w której alejce znajduje się produkt, którego szukasz.

Nie wystarczy spojrzeć na znak?

- Nie chcę mieszkać z rodziną nad garażem. - Też tego nie chcę.

Przygotowałem prezentację w PowerPoincie.

Nie chcę inwestować. Koniec tematu.

Przyniosę ją na wszelki wypadek.

Przestraszyłeś mnie.

Nie nauczysz się pukać?

Przepraszam.

Chcę postawić gdzieś prezent dla Emmy.

Może być na blacie.

Okej.

Przepraszam za spóźnienie. Zatrzymał mnie rozgadany kolega z budynku.

Żaden problem.

- Wygląda pysznie. - Owszem.

- Mogę w czymś pomóc? - Pewnie. Robimy bruschettę.

Jak podróż?

Nawet nie pytaj.

Nikt nie chce już dźwigać ciężarów.

Wolą stacjonarne rowerki.

Sprzedaję swoje udziały Barry’emu i kończę z tym.

Co?

Poważnie.

Czas pożegnać się z tą siłownią.

Skoro tak mówisz...

Kiedy przyjdzie Emma?

Pojechała po Cartera.

Jego auto jest w warsztacie.

Prawdziwy facet naprawia własne auto.

Tylko nie gadaj takich rzeczy, jak tu będzie.

Dobrze, ale to dla ciebie, nie dla niego.

Bartholomew, proszę, uważaj z nią.

Romi!

Chcę do dziadzia!

Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem, Romance.

Woli, by mówić jej „Romi”.

Dobrze.

- Tęskniłem. - Ja też.

- Przywiozłem ci coś. - Okej.

Schowaj to w szkatułce.

Gdy skończysz 18 lat, kupię ci coś pięknego.

- Kocham cię. - Ja ciebie też.

To diament od kongijskiego watażki. Miał iść do dowodów.

Tylko jeden.

- Przepraszamy za spóźnienie. - Hej!

- A to co? - Emma!

- Tata! - Schatzel!

Tęskniłam.

Ja też.

- Ale teraz to ty wyjeżdżasz. - W słusznej sprawie.

Rząd departamentu La Guajira zgodził się na nasz program.

Zapewnimy Kolumbijczykom świeżą wodę.

Fantastycznie! Gratulacje.

Powinni mówić jej „Akwedukt”.

Bo dostarcza wodę.

- Gotowa na niespodziankę? - Okej.

- Poczekaj tu. Okej? - Okej.

- Przepraszam. - To było zabawne.

- Dziękuję. - Niespodzianka!

- Trzymasz? - Tak.

- Ramię w porządku? - Tak.

Miałam mały wypadek na wrotkach.

Ale prezent zdołam otworzyć.

To mikser do naszych niedzielnych wypieków.

- Jak za dawnych czasów. - Wspaniały.

Kocham cię.

Zawsze dostawałaś piątki, grałaś na skrzypcach,

nie paliłaś, nie piłaś, nie przeklinałaś.

A teraz zapewniasz wodę milionom ludzi.

Wciąż dajesz mi powody do dumy.

Choć trochę martwi mnie ta La Guajira.

- To niebezpieczny region. - Skąd wiesz?

Poczytałem o Kolumbii, skoro tam jedziesz.

Fundacja zakwateruje ich w bardzo bezpiecznym miejscu.

Poza tym o wiele częściej porywają tam amerykańskich mężczyzn.

Świetnie, to pojedź z nią.

Luke!

Chciałbym, ale mam tu pracę.

Jasne, ktoś musi niańczyć te dzieci w przedszkolu.

Tato!

Poważnie? Nie ma chrupek?

- Jeszcze nie pora na tort. - Jeden kawałek, wujku. Pamiętaj o sercu.

Powtórka z przedstawienia Romi.

Do dupy taki tort.

Tato, nic mi nie będzie.

Chyba wiesz, że nie udałoby mi się to bez ciebie.

Zawsze mnie dopingowałeś i motywowałeś do próbowania nowych rzeczy.

Comments

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left