The first 200 lines.
KSZTAŁCENIE KKULBEE
- Zablokuj go! - Hej!
Podaj do mnie!
- Łap. - Zablokuj go!
- Hej! - Hej!
- Do mnie! - Podaj!
Brać ją!
- Unik! - Uwaga!
Trafiona!
Co się stało? Odpadasz.
Czemu chłopcy grają w piłkę, a dziewczyny w zbijaka?
Chcesz porobić coś innego?
Mogą korzystać z całego boiska.
My dostajemy tę małą przestrzeń, a oni całą resztę.
W piłkę nożną gra się na dużym boisku.
Inaczej byłaby to siatkówka nożna.
To czemu oni mają korzystać z większości boiska?
Płacimy tyle samo, by tu być.
To nie w porządku.
Czemu tak o tym myślisz?
Chłopcy lubią piłkę nożną i dlatego w nią grają.
Dziewczyny lubią zbijaka, prawda?
- Prawda? - Tak.
Nie wiemy, bo nic innego nie próbowałyśmy.
Wolę uczciwość od zbijaka,
więc chcę grać w piłkę.
Za dużo myślisz jak na dziecko.
Czasem w życiu się traci.
Przyjaciele cię nie polubią, jeśli zawsze będziesz unikać strat.
Chcesz, żeby przyjaciele cię nienawidzili?
Nie, prawda?
Zejdź i nie psuj wszystkim gry w zbijaka.
Odpadasz!
Grajmy dalej.
Gdzie piłka?
- Jeśli chodzi o nienawiść… - O rany.
Co znowu?
Nienawiść to strata dającego,
nie otrzymującego.
Jak się nazywasz?
- Son Hae… - Mów szybciej, dobrze?
Jak się nazywasz?
Wyznaję sprawiedliwość. Nie cierpię strat.
Urodziłam się aniołem bez skrzydeł…
Wejdź.
Przywitaj się. Zatrzyma się u nas na jakiś czas.
…istny wzór dobroci i hojności.
Przywitaj się.
Przez jakiś czas z nami zostanie.
Rety.
Przywitaj się.
Zostanie z nami…
- Hae-yeong. - Miałam przypominać mamę
i wyrosnąć na dobrego człowieka,
ale ostatecznie to ja musiałam być
miła i szczodra.
Miłość i uwaga, którą dawała mama, miały należeć do mnie.
Ostrożnie.
Dobra robota.
Czas i energię, które poświęcała, też powinny być moje.
Mamo!
Ponieważ nigdy nie zgodziłam się być życzliwa i hojna,
zawsze czułam się czegoś pozbawiona i zagubiona.
Mów szybciej, dobrze?
Jak masz na imię?
Hae-yeong.
Son Hae-yeong!
ODCINEK 1
Cześć wszystkim.
- Świetnie wyglądacie. - Tutaj.
Zaczynamy.
Raz, dwa, trzy.
GRATULACJE DLA PREZESA BOK GYU-HYUNA
Pani Son.
- Pani Gong. - Tak.
Chciałam spędzić cenny weekend w zatłoczonym Gangnamie,
nosząc niewygodne ubrania i jedząc drogie jedzenie.
Z nielubianymi ludźmi z pracy?
Ty jesteś wyjątkiem.
Ile dajesz?
Około 100 tysięcy…
Studiowałaś z Woo-jae i razem zaczęliście pracę?
Tak.
Więc dam jakieś 150 tysięcy…
To jedzenie musiało kosztować co najmniej
150 tysięcy od osoby.
Jeśli jedzenie kosztuje 150 000 wonów,
powinnam dać 300 000.
To zaproszenie na ślub czy rachunek?
Oto jest pytanie.
Właśnie.
Jeśli policzę pieniądze gratulacyjne…
KOLEGA ZE STUDIÓW
WSPÓŁPRACOWNIK
KOLEGA ZE STUDIÓW WSPÓŁPRACOWNIK
…mogłabym kupić małe auto.
Nie, co najmniej średnie.
A pieniądze, które dali twoi rodzice?
Powinno się dawać i dostawać,
a ja tylko daję.
Przynajmniej masz na to szanse.
Ja mogę już tylko dawać.
Darowizny.
PIENIĄDZE GRATULACYJNE
NAZWISKO DARCZYŃCY I KWOTA
Cały kraj bierze udział w wymianie pieniędzy gratulacyjnych.
Tutaj. Raz, dwa!
Otrzymujesz tak, jak dajesz, dajesz, jak otrzymujesz.
Wydaje się to w porządku,
ale jest pewien haczyk.
Dodatkowe wydatki spowodowane inflacją,
zakwaterowaniem i dojazdem do miejsca wesela
nie są brane pod uwagę.
A jedna koperta nie zawsze oznacza,
że przyjeżdża tylko jeden gość.
Zupełnie nieprzewidywalne jest też to, czy osoba, która dostała pieniądze,
pozostanie twoim przyjacielem bez zmiany pracy,
przeprowadzki czy śmierci, by się zrewanżować.
Gdy trzeba zaryzykować taką nieprzewidywalność,
osoba, która daje pierwsza, jest na straconej pozycji.
Witam, menedżerko Son.
Jednak przyszłaś.
Ludzie zwykle nie przychodzą
na śluby swoich byłych.
Oczywiście, że przyszłam, menedżerze Ahn Woo-jae.
Są tu znajomi ze studiów i współpracownicy.
Ktoś nabrałby podejrzeń, gdybym nie przyszła,
tępy idioto.
Gratulacje.
Zaledwie pół roku temu
nie wiedziałam, że będziesz tak świętować.
Że też bierzesz ślub pół roku po tym, jak cię rzuciłam.
Po trzech miesiącach zrozumiałem,
że moja droga Yi-lin jest importowanym sedanem.
A ty byłaś Maluchem.
Ja powinnam to powiedzieć.
To wszystko. Dziękuję.
Jestem Kim Ji-uk i chcę dołączyć do działu sprzedaży zagranicznej
Liter Electronics.
Mam dwie cechy, które czynią mnie dobrym kandydatem…
Jest pan sierotą?
Czemu tu nie ma nic o rodzinie?
Rodzice zmarli czy urodził się pan sierotą?
Nikt nie rodzi się sierotą, proszę pana.
Babcia wychowała mnie w miłości, nim zmarła,
i miałem dobre dzieciństwo dzięki dobroczynności takich firm
jak Liter Electronics.
Jeśli dostanę szansę pracy w tej firmie,
nie tylko rozwinę swoje umiejętności i zrealizuję marzenia,
ale też odpłacę się za to, co sam dostałem.
Ludzie z taką historią często są zawzięci i niepewni siebie.
Czy to do pana pasuje?
Dla węża woda jest trucizną,
a dla krowy mlekiem.
Mój brak pewności siebie motywuje mnie do rozwoju.
Na studiach dostałem pełne stypendium.
To stanowisko wymaga biegłości w kilku językach obcych.
Zna pan jakieś? Raczej nie studiował pan za granicą.
Dla chcącego nic trudnego.
Gdzie nie ma chęci, są tylko wymówki.
Angielskiego i chińskiego uczyłem się w inny sposób…
Gdzie studiowali pańscy rodzice?
Nie wie pan?
Widzę, że nie ma pan nawet żadnego stażu.
Rozumiem, że podawanie jedzenia było dla pana ważniejsze.
REKRUTACJA STAŻYSTÓW
Pani Jung Su-a,
24 lata to dobry wiek na randki. Spotyka się pani z kimś?
Nie, uważam, że rozwój osobisty jest ważniejszy niż…
Mężczyźni lubią kobiety z mieszkaniami.
Kiedy planuje pani ślub?
Pracowałaby pani po zajściu w ciążę?
Na tym stanowisku wyjazdy odgrywają dużą rolę.
Czy dzieci nie przeszkadzałyby pani w pracy?
Cóż…
Jeśli przełożony przypadkiem dotknąłby panią, próbując panią zachęcić,
jak by pani zareagowała?
Upewnię się, by taka sytuacja nie…
A jeśli do niej dojdzie?
Wtedy…
porozmawiam
z przełożonym o tym, jak się czuję…
Naprawdę?
Panie Bok Gi-un, co pan zrobi, gdy koleżanka z pracy poprosi o pomoc
w sprawie rzekomego molestowania przez przełożonego?
Cóż, po pierwsze,
zapytałbym, czy może źle zrozumiała działania przełożonego
lub czy jej działania mogły go zmylić.
Co więcej, nie znam nikogo w tej i podobnych firmach,
kto zrobiłby coś takiego.
To jest wiktymizacja wtórna.
Doradziłbym jej zebrać konkretne dowody,
SMS-y, e-maile, nagrania głosu lub nagrania z monitoringu.
Tak jak zrobiłem teraz.
To, o co pan zapytał panią Jung Su-ę,
jest dyskryminacją równouprawnienia
określonego przez Komisję Praw Człowieka.
Co takiego?
Oskarża mnie pan o seksizm i molestowanie?
Nie wie pan, czym jest stresująca rekrutacja?
No comments yet. Be the first to leave one.