Human Vapor

Human Vapor (ガス人間)

Download Polish Subtitle

Season 1

Release info

Human Vapor - S01E03 - The Journal
A Commentary by chargephoton88

Tags

webdl
Published on: 2026-08-21
Downloads: 0
Hearing Impaired: No
FPS: 23.976

Polish subtitle preview

The first 200 lines.

CZŁOWIEK PARA

Liczne rany kłute zadane ostrym narzędziem.

Zgon nastąpił przed przyjazdem ratowników.

Rzeczy ofiary?

W torbie znaleźliśmy portfel. Był też telefon.

Nic więcej.

Szukasz czegoś?

Tak, chyba…

Jest tam.

Cześć.

Co się stało?

Obata…

nie żyje.

A notatnik?

To nie jest twoja sprawa. Odpuść.

Odpowiedz. Czy znalazłeś notatnik?

Trzymaj się od tego z daleka.

O mało cię nie zabili.

Co z tego?

Posłuchaj.

Mogą znów cię ścigać.

Zorganizowałem ci bezpieczne miejsce. Zostań tam.

Było dwoje dziennikarzy.

Mężczyzna i kobieta.

- Jeden mężczyzna, jedna kobieta. - Tak.

Możemy porozmawiać?

Jeśli można.

O co chodzi?

Dlaczego śledziliście ludzi, którzy na mnie napadli?

Nie mogę powiedzieć.

Pytam jako ofiara, która omal nie zginęła.

Widzę, że pani nie rozumie, więc wyjaśnię.

Prawo zakazuje

udzielania dziennikarzom informacji ze śledztwa.

Nieważne. Okamoto do mnie dzwonił.

Zabieramy panią w bezpieczne miejsce.

Przyprowadziłem auto.

Poradzę sobie.

Mam jeszcze coś do zrobienia.

Ofiara, Hiroki Obata, był dyrektorem Białego Ośrodka.

Po jego zamknięciu przepadł bez wieści.

Zdaje się, że chciał przekazać Kono stary notatnik.

I za to został zabity.

Pewnie przez ludzi z Syndykatu Fujishiro, którzy szukają tego notatnika.

O co w tym wszystkim chodzi?

Czy to oznacza, że sprawa naprawdę ma związek z Człowiekiem Parą?

Tak.

Ostatnio się nie wychylali, więc skoro dokonali zabójstwa,

notatnik musi zawierać bardzo ważne informacje.

Inspektorze!

Chwileczkę.

Monitoring złapał auto podejrzanego.

Właściciel to Shinzo Yamazaki, lat 32, członek Syndykatu Fujishiro.

Namierzcie jego telefon.

- Daleko nie odjechał. - Tak jest.

Przepraszam.

Przedzwonię, jak coś się wydarzy.

Halo?

Ukradłem notatnik, jak kazałeś.

Mam go przy sobie.

Zrób zdjęcia tego, co jest w środku, i natychmiast mi prześlij.

Bałem się, że będą mnie śledzić. Wyrzuciłem telefon.

Bałwanie jeden! Ty myślisz w ogóle?

Słuchaj.

Nie obchodzi mnie jak, masz mi przesłać te fotki.

Jeszcze jedno.

Jeśli cię złapią, pozbądź się oryginału.

Czy to jest jasne?

Zaczynamy!

Telefon, zdjęcia…

Oto i nasze żółwie!

Powitajmy je głośnymi oklaskami.

Na Szkarłatnego Ptaka…

Dobrze. Zaczynamy!

Numer trzy.

Numer jeden, numer dwa.

Wchodzą do gry.

Kości zostały rzucone.

Żółwie na miejscach!

Zaczynamy!

I już się kręci!

Obraca się koło losu.

Można obstawiać!

Tylko żółwie wiedzą, jaki los je czeka!

I ruszyły!

Są wolne!

Żaden z żółwi się nie poruszył!

Teraz rusza numer trzy. Skrada się jak snajper!

Numer trzy zeskakuje!

Trójka, Czarny Żółw!

A co z jedynką i dwójką?

Ruszyły! Numer dwa, Błękitny Smok!

Numer jeden wchodzi do Czarnego Żółwia!

Jeden – Czarny Żółw!

Dwa – Błękitny Smok!

Trzy – Czarny Żółw!

Koniec szóstej rundy!

- Szef gdzie? - W środku.

Zaklejaj szczelnie, matole!

Para dostanie się do środka.

- Ej, łysy. - Tak?

- Tam jest dziura. - Przepraszam!

Przyłóż się.

- Sadaoka. - Tak?

- Ty też krzywo kleisz. - Przepraszam.

Zróbcie taką ramę.

Tak jest.

Czemu wam to tak koślawo wychodzi, cymbały?

Nie strasz mnie, łajdaku jeden.

I zgaś to!

Człowiek Para, co?

Teraz jakuza ma się bać mgiełki?

To jest potwór, nie człowiek.

Yamazaki przechwycił ten notatnik.

Niech przyniesie.

Tak sobie pomyślałem, tato,

że być może nadarza się doskonała okazja.

Może powinniśmy wykonać pierwszy ruch?

Skontaktujmy się z nimi i wyciągnijmy z tego coś dla siebie.

- My pierwsi? - Tak.

Dotąd musieliśmy za nich odwalać całą brudną robotę.

Dzięki notatnikowi moglibyśmy ich szantażować.

- Ej, wy. - Tak?

Szef chce zadzwonić. Wypad.

Tak jest.

Za pozwoleniem.

Ej, kopę lat.

Tak. Zdobyliśmy notatnik.

Też byście go chcieli, co?

Ile zapłacicie?

Co to za brednie, do cholery?

Jestem następnym celem?

Co? Jeśli zechcę, cały świat dowie się o waszych brudach.

Kto wtedy będzie miał kłopoty?

Więc załatw to w trymiga, ty gnido!

Jak poszło?

Widać, że mają pełne gacie.

- Zapłacą 300 baniek. - Trzysta baniek?

To jest pewna sprawa?

- Pożyjemy, zobaczymy. - Tak.

Na razie zbierz wszystkich młodych.

Jasne.

Tato.

Jeśli złapiemy tego Człowieka Parę…

odprawimy na nim Perfinię?

Co?

Minęły trzy lata.

Znaleźliśmy auto podejrzanego. Rejestracja kończy się na 268.

Gotowa? Pięć!

- Szybko! - Cztery.

Trzy, dwa, jeden…

- Ej, ty! - Stój!

- Co robisz? Stój! - Momo?

Momo!

Stój!

Pomocy!

- Za nim. - Tak jest.

Momo… Pomocy!

Momo!

Ten notatnik naprawdę jest wart tyle zachodu?

Jeśli dobrze zrozumiałam Obatę,

są w nim zapisane nazwiska ludzi, których Człowiek Para obrał sobie za cel.

Co?

Czyli nam też grozi niebezpieczeństwo?

Jeżeli o tym napiszemy, mogą nas sprzątnąć.

Jeśli to ci przeszkadza, nie bądź dziennikarzem.

- Chcę być dziennikarzem, nawet jeśli… - Chwila.

Skąd jakuzowie wiedzieli, że mam spotykać się z Obatą?

Dobre pytanie.

Może założyli ci podsłuch?

Niemożliwe.

Pokaż na chwilę swój telefon.

- Proszę. - Dziękuję.

I jak?

Poczekaj chwilę.

- Wiedziałem. Masz podsłuch. - Co?

Zainstalowali ci złośliwe oprogramowanie.

Zapisuje twoje rozmowy w plikach AMR

i przesyła na serwer.

Gdzie się tego nauczyłeś?

Na studiach brałem udział w konkursach dla hakerów.

Nie wolałbyś tego od dziennikarstwa?

Chcę być dziennikarzem, nawet jeśli miałbym zginąć.

Co ważniejsze,

nie pamiętam, żebym klikała w podejrzane maile czy linki.

Oprogramowanie zainstalowano bezpośrednio na telefonie.

Ale…

ja nikomu nie daję telefonu.

Abe! Przyhamuj.

Sprawdziliśmy pani telefon.

Niczego nie znaleźliśmy. Przepraszam za kłopot.

Na razie może pani iść.

Hej.

Całkowicie to usunąłem.

- Rozdzielamy się? - Dobrze.

Sprawdzę tam.

Ja pójdę tędy.

ZAGINIONA

MIEJSCE POBYTU NIEZNANE

TAKUYA NODA

More Polish subtitles for Human Vapor

Comments

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left