Human Capital

Human Capital

Download Polish Subtitle

Release info

Human Capital 2019 1080p WEB-DL DD5 1 H 264-EVO
A Commentary by sub.Trader

Tags

Web-DL
web-dl
web
WEB-DL
1080
Published on: 2020-10-19
Downloads: 10
Hearing Impaired: No

Polish subtitle preview

The first 200 lines.

Kiedy słowo "elita" stało się przekleństwem?

Jesteśmy dumni z was i waszych dokonań.

Niesiecie przykład.

Najbardziej jesteśmy dumni z waszego charakteru.

GALA MATURZYSTÓW

Są tu z nami nasi najlepsi uczniowie wraz z rodzinami.

Jeden krwisty stek gotowy do podania, tego też przygotuj.

Dodaj warzyw.

Que tu haces?

Kilka godzin, nie wiem, nie czekaj.

Co?

Pablo. Mam do ciebie prośbę.

Weźmiesz za mnie sobotę? Urodziny żony.

Niania, restauracja, takie tam.

Cholera, patrz na tę posiadłość.

Słyszałem, że jest duża, ale to... Jezu.

Iloma akrami włada Lord Manning? Powiedz.

Nie wiesz czy masz to gdzieś?

To i to.

Ma własną salę kinową? Na pewno ma.

Wysadź mnie gdziekolwiek.

Jasne.

Może pokażą mi dom?

Pa.

Wybacz, niepewna ręka.

Dobra, chłopcy, chodźcie.

Dzień dobry.

Dzień dobry.

Przyjechał pan odebrać datki?

Nie, raczej przywiozłem mój datek.

Słucham?

Jestem tatą Shannon. Podwiozłem ją.

Carrie, mama Jamiego, miło pana poznać.

Drew Hagel, wzajemnie.

Hagel. Shannon mówiła, że ma na nazwisko...

Dark. To jej przydomek, nazwisko matki.

Shannon lubi mrok.

- Czy jej matka nie... - Nie.

Mieszka w Pacific Northwest.

Ja wziąłem ponownie ślub.

Z dużo młodszą kobietą, coś na kształt trofeum.

Jesteście krewnymi Hagelów...

Nie. Zupełnie nie.

Prowadzę Nieruchomości Hagela. Może widziała pani moje banery?

Jestem spóźniona, przepraszam.

- Miło pana poznać. - Panią również.

Kochamy Shannon.

Gratuluję.

Cześć.

Grywasz?

- Co? - On jest do bani.

Potrzebuję dobrego partnera.

Kiedyś trochę grywałem.

Nie mogę przegrywać z pracownikami.

Rozumiesz?

Znamy się w ogóle?

Drew Hagel, tata Shannon.

A kto to?

Chodzi z Jamiem.

No tak, cześć. Jestem Quint.

Miło cię poznać.

Przebierz się, w domku coś znajdziesz.

Dobrze.

- Czekamy. - Dzięki.

Serwuj, ja rozegram.

Graj.

O to mi chodzi!

Nie chcę usprawiedliwiać mojej porażki,

ale zatrudniłeś czarnego konia.

- Jest prosem. - To prawda?

- Co? - Jesteś prosem?

Nie, jestem agentem nieruchomości.

Ale grywałeś.

Na studiach w zawodach międzyuczelnianych.

Pośrednik?

Myślałem, że to praca dla rozwódek w średnim wieku.

Wybacz, mój prawnik próbuje być miły.

Tata powiedział, żebym zajął się czymś potrzebnym.

Pomyślałem: "Trumny i domy".

Potraktowałem radę dosłownie.

W każdym razie...

Wasza praca jest ekscytująca.

Jest ekscytująca. Prawda.

A nikt nie potrafi wytłumaczyć, co robimy.

Niewidzialne pieniądze na niewidzialnych rynkach,

przerzucane przez niewidzialne ręce.

Nic ekscytującego.

Pomijając 18 procent.

- Do zobaczenia w sobotę. - Cześć.

Mogę o coś spytać?

Może to nie jest najlepszy moment, ale...

Chcesz zainwestować w WMV. Wiem.

Prawie każdy facet, którego spotykam, chce.

Niektóre kobiety też, ale wokół jest więcej facetów.

Pomyślałem, czemu nie, skoro się znamy,

a dzieciaki tworzą zgraną parę.

W sumie jesteśmy rodziną.

Tak, chciałbym trochę zainwestować w fundusz.

Minimalny wkład to 300.

- Trzysta tysięcy? - Minimum.

- Dobrze. - To stawka dla przyjaciół.

Wiesz, jak to działa?

Jasne. Robiłem licencjat z ekonomii.

Tylko się zastanawiałem.

Dam radę.

Bez inwestycji nie ma zarobku, nie?

Jasne. Przemyśl to, dobra? Porozmawiaj z żoną.

A jeśli będziesz zainteresowany, przyjdź do biura.

Dobrze.

Dzięki.

Proszę o szybką pożyczkę.

Ogromną. Odbierz.

To tylko moja córka.

Dom jest tyle wart, wiesz to.

Remont był rok temu. Na co te środki?

Skończyłem z hazardem, Andy, jeśli to sugerujesz.

- Nie sugeruję. - Mam długi.

Obowiązki.

Przecież nie proszę o zapomogę, na litość.

Poradzę sobie z ratami.

Błagam cię.

Nie masz pojęcia, jaka okazja mi się trafiła...

Jest niewyobrażalna.

Interes źle idzie?

Mówiłem ci, jak tata wysłał mnie po czynsz

do czubka z Bayview?

- Tak. - "Uważaj na psa".

Ostrzegł mnie, żebym uważał na psa.

Idę do domu, nie ma psa.

Podchodzę do drzwi, dzwonię.

Schodzi koleś, daje mi kopertę. Żadnych problemów.

Schodzę po schodach,

a nagle wielki doberman szarżuje na mnie zza domu.

Uciekam w górę Bayview, ile sił w nogach.

Docieram do domu i zauważam, że...

nie mam koperty.

Musiałem ją upuścić.

Wracam do Bayview tą samą drogą. Szukam. I nic.

Płaczę jak opętany. W końcu wraca tata.

Uspokaja mnie i mówi: "Drew.

Nie smuć się przez pieniądze".

Dał mi dziesięć dolarów, żebym wpłacił do banku.

No weź.

Ile było w kopercie?

Co?

Ile tam było?

Nigdy nie spytałem.

Co się stało?

Co przeskrobałem?

Nie chodzi o ciebie.

Dobijasz mnie. O co chodzi?

Jestem w ciąży.

Wybacz, ale... trochę chodzi też o mnie.

Chyba że...

Nie, są twoje, skarbie. I tym razem się uda.

Czy ty... powiedziałaś "są"?

Jest ich dwoje.

- Bliźnięta. - Tak!

Teraz mnie ściskasz i mówisz, że mnie kochasz.

I że mam się nie martwić poronieniami.

Kocham cię.

- Kocham cię. - Dobrze.

Bliźnięta.

Wszytko ogarniemy. Jak zawsze.

Będziemy ostrożni, oszczędni.

Tak.

Myślałem, że Quint tu będzie.

Nie rozumiem?

Chodzi mi o to...

że się znamy.

Czekał na pana.

Spóźniłem się tylko pięć minut.

Może sześć. Bez kawy jestem jak zombie, więc...

Miał dla pana pięć minut.

Zaraz wylatuje do Londynu.

Rozumiem.

- To? - Wymagania SEC.

Zarobki minimum pół miliona rocznie i majątek wart ponad pięć.

Milionów?

Potrzebuję tego na piątek.

Jasne, oczywiście.

- Kładziesz się? - Za chwilę.

- Co robisz? - Nic, tylko...

Kończę finalizację umowy.

Mój bohater.

- Dobranoc. - Dobranoc.

- Przynieść ci wody? - Dziękuję.

Zachowanie tłumów może pogorszyć sytuację

i mieć poważne konsekwencje.

Spadek zaufania może negatywnie wpłynąć na Azję,

która od dekad jest źródłem finansowania Ameryki.

Mimo prób uspokojenia inwestorów...

Jezu.

Wystraszyłeś mnie.

Co jest, Drew?

Rynki finansowe są w trudnej sytuacji...

- Jak to? - Dzwoniłem do ciebie.

...ceny nieruchomości...

No tak, przepraszam. Nie wysłałem ci mejla?

Od tygodni mnie unikasz.

Comments

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left