The first 153 lines.
Patrząc z góry na powierzchnię Ziemi, trudno nie być pod wrażeniem
majestatyczności, okazałości i potęgi świata natury.
Minęło dziesięć lat od kiedy badaliśmy te cuda do pierwszej serii „Planety Ziemi”.
Od tej pory wiele się zmieniło.
Możemy pokazać świat na naszej planecie w zupełnie nowy sposób.
Zbliżyć was do zwierząt bardziej niż przedtem.
Po raz pierwszy pokazać nowe dramaty świata przyrody.
Jednak to nie wszystko.
Sama planeta też się zmieniła.
Jej dzikie rejony nigdy nie były aż tak kruche i cenne.
W tym ważnym dla świata natury czasie,
zawędrujemy w każdy zakątek globu,
żeby zbadać największe skarby naszej żyjącej planety.
I pokazać jak wiele muszą z siebie dać zwierzęta, żeby przetrwać.
Na koniec zbadamy też nasze miasta,
by przekonać się,
jak stworzenia przystosowują się do najnowszych siedlisk na Ziemi.
To Planeta Ziemia 2.
PLANETA ZIEMIA II
WYSPY
Istnieją setki tysięcy wysp.
Każda z nich jest światem w miniaturze,
mikrokosmosem naszej żyjącej planety.
Walka o przetrwanie na tych odległych ladach,
odzwierciedla wyzwania,
z jakimi mierzą się wszystkie stworzenia na Ziemi.
Maleńka wysepka Escudo przy wybrzeżach Panamy
to dom leniwca karłowatego.
. To samiec. Zycie tutaj bardzo mu odpowiada.
Namorzyny dostarczają mu liści do jedzenia
i nie ma tu drapieżników.
Wyspiarskie życie wydaje się idylliczne, ale ma swoją cenę.
Leniwców karłowatych jest tylko kilkaset osobników,
a ten samczyk potrzebuje partnerki.
Kusicielskie nawoływanie...
samicy.
Musi gdzieś tam być.
To, jak na leniwca, bardzo szybka reakcja.
Problem w tym, że rozdziela ich głęboka woda.
Co powinien zrobić odważny leniwiec?
Oczywiście popłynąć.
Czy to ona?
Samiec stara się pędzić jak najszybciej.
Jednak to nie ta samica. Ta ma już dziecko
i nie będzie kopulować przez następne pół roku, aż młode ją opuści.
Życie na rajskiej wyspie też ma swoje ograniczenia.
Ale samica nie może być zbyt daleko.
Cała światowa populacja leniwców karłowatych
zamieszkuje skrawek lądu nie większy od nowojorskiego Central Parku.
Wielkość wyspy ma ogromny wpływ na mieszkańców.
Oto wyspa Komodo w Indonezji.
Dom „smoków”.
Trzymetrowej długości, ważące 70 kilogramów,
są największymi jaszczurami na naszej planecie.
Na wyspach rzadko występują duże drapieżniki,
ale tutaj władcą od czterech milionów lat jest waran z Komodo.
Może się wydawać, że nie wystarczy jedzenia
dla takich olbrzymów na niewielkiej wyspie.
Jednak zmiennocieplne gady potrzebują tylko jednej dziesiątej pożywienia,
jakie musiałby zdobyć drapieżny ssak.
Jeden posiłek pozwala przetrwać waranowi miesiąc.
Gady te radzą sobie tak doskonale, że jedyną konkurencją
są dla nich przedstawiciele ich własnego gatunku.
A mieszkają ich tu dwa tysiące.
Ten olbrzym nie szuka jedzenia,
tylko partnerki.
Samice warana przechodzą ruję tylko raz w roku.
Ta samica jest gotowa.
Na razie wszystko idzie dobrze.
Ale samiec wszedł komuś w paradę.
Inny wielki samiec uważa, że to on jest tu królem.
Na wyspie przestrzeń jest ograniczona i terytoria waranów się zazębiają.
To powoduje nieustanne konflikty.
W społeczności waranów rozmiar ma największe znaczenie.
Kiedy rywale są podobnej wielkości, wynik jest niepewny.
Umięśnione ogony uderzają z siłą młota.
Zęby są ostre jak noże do steków.
Każdy próbuje przewrócić przeciwnika.
Klęska.
Tylko najsilniejsze warany zdobywają prawo do kopulowania.
Ograniczona ilość pożywienia i przestrzeni
na niewielkich wyspach często prowadzi do silnej konkurencji.
Ale niektóre wyspy są olbrzymie,
niemal jak kontynenty.
Tutaj życie może eksperymentować i ewoluować.
Madagaskar to jedna z największych i najstarszych wysp.
Oddzieliła się od Afryki ponad 120 milionów lat temu.
Z czasem zwierzęta nauczyły się tu wykorzystywać każda możliwa niszę.
Wyspę zamieszkuje 250 tysięcy gatunków zwierząt,
większość niespotykanych nigdzie indziej.
To nie małpy, a lemury.
Od jednego wspólnego przodka ewoluowało około stu gatunków.
Największe, indrisy, rzadko schodzą z drzew.
Znacznie mniejsze lemury katta wędrują oddziałami po ziemi, poszukując owoców.
Maleńkie maki szare żywią się wyłącznie bambusem.
Mając niewielką konkurencję,
lemurowate skolonizowały niemal każde środowisko na wyspie.
Nawet te najtrudniejsze.
Młode sifaki czeka trudne życie.
Urodziło się w najbardziej jałowym i nieprzyjaznym zakątku Madagaskaru.
Jeśli ma tu przetrwać, musi się wiele nauczyć.
Kolczasty las przypomina pustynię.
Rzadko tu pada, dlatego bardzo trudno znaleźć wodę i pożywienie.
Przemieszczanie się z drzewa na drzewo jest niebezpieczne.
Prawie wszystkie rośliny są tu pokryte ostrymi kolcami.
Matka szuka na wierzchołkach najmłodszych listków.
To jedyne źródło jedzenia i wody dla rodziny.
Trzymiesięczny malec zaczyna badać teren.
Już wkrótce będzie musiał zadbać sam o siebie.
Jednak łatwiej jest pozostać na grzbiecie mamy.
Jeśli nauczy się dziwnych obyczajów tego lasu,
będzie miał dla siebie własny zakątek Madagaskaru.
Wyspiarskie życie skłania zwierzęta do wyjątkowego postępowania.
Na niektórych wyspach jest to najważniejsze.
Istnieją wyspy, które nadal się formują.
Budują je wulkany.
Niektóre wybuchają gwałtownie.
Inne wylewają z siebie rzeki stopionej skały - lawy.
W ciągu ostatnich 50 lat powstało dziesięć nowych wysp wulkanicznych.
Nowopowstałe, często samotne wyspy
są trudnodostępne dla kolonizatorów.
A tym, którzy jednak tu dotrą, niełatwo będzie przetrwać.
To Fernandina, jedna z wysp archipelagu Galapagos na Pacyfiku.
Młody, nadal aktywny wulkanicznie lad, jest pustkowiem.
Za to otaczające go morze jest pełne życia.
Granica między tymi dwoma, bardzo różnymi światami
jest domem wyjątkowo dziwnych gadów.
Legwanów morskich.
Są wegetarianami, ale z braku pożywienia na lądzie,
legwany morskie żerują na dnie morza.
Duże samce, takie jak ten, mogą nurkować na głębokość
trzydziestu metrów i wstrzymywać oddech na pół godziny.
Na samej Fernandinie mieszka ponad siedem tysięcy osobników.
Przynosząc substancje odżywcze z morza na ląd,
legwany pomagają przetrwać tu innym zwierzętom.
Kraby żywią się martwym naskórkiem legwanów,
w zamian oferując im usługę złuszczania.
Mniejsze jaszczurki polują na muchy, które dręczą kolonię.
Jednak nie wszystkie relacje na wyspie są tak harmonijne.
Legwany morskie składają jaja w piasku.
W czerwcu, gdy młode się wykluwają, są bardzo bezbronne.
Muszą dołączyć do dorosłych na brzegu morza,
ale ich podróż jest niebezpieczna.
Węże z gatunku philodryas biserialis.
Węże straciły okazję.
Ale wykluwają się kolejne maluchy.
Węże są teraz czujne.
To najlepsza okazja na żerowanie w roku.
Na płaskim gruncie młody legwan może prześcignąć węże,
ale kolejne zastawiły pułapkę.
Kolejne maleństwo pierwszy raz wygląda na niebezpieczny świat.
Wzrok węży nie jest bardzo dobry,
ale potrafi wychwycić ruch.
No comments yet. Be the first to leave one.