The first 200 lines.
Lądujemy za dwie minuty. Oto zasady.
Tylko ładunki elektryczne. MI6 chce ich przesłuchać.
Cel w metalowej szkatule.
Szuka go wywiad i terroryści.
-Na ziemię! -Rzuć broń!
-Nie ruszać się. -Na ziemię!
ETEON CORP. ŁĄCZENIE
SYSTEM ODBEZPIECZONY
OTWIERAM KOMORĘ Z PRÓBKAMI
Zabezpieczony.
MI6.
Stój!
Podziwiam was.
Fantastyczna robota. I super dopasowane stroje.
Kim, do diabła, jesteś?
Czarnym charakterem.
Na ziemię, już!
ZAGROŻENIE
PRAWDOPODOBIEŃSTWO ATAKU
Nie.
Cholera.
KAPSUŁKA Z WIRUSEM GOTOWA DO WSTRZYKNIĘCIA
WYDANO PRÓBKĘ WIRUSA
WYDANO PRÓBKĘ WIRUSA
Buldog 2.
Wszyscy zabici. Zdradziła nas.
Zabrała wirusa.
Kobieta uciekła z wirusem. Niech ucieka i czuje nasz oddech.
Jest przebiegła.
Dopilnujcie, żeby za to odpowiedziała.
-Jasne? -Tak jest.
Co zrobić z tymi dupkami?
Usunąć, mam to gdzieś. Żadnych świadków.
Odzyskam wirusa.
Kto mnie powstrzyma?
-Gdzie? -Gdzie?
LONDYN
NIEDZIELNE KARAOKE
Kim, do diabła, jesteś?
Lodowatą puszką ze skondensowanym wpieprzem.
Kim, do diabła, jesteś?
Możesz mnie nazwać szampańską zabawą.
Co potrafisz, olbrzymie?
Myślałem, że się stłucze.
Zabiję cię! Już nie żyjesz!
O nie. Moja ulubiona kurtka. Zostaw.
Podasz mi maszynkę, kochana?
Dziękuję. Ładne tatuaże.
Dobra, dupku, zagramy w wisielca. Zadam ci kilka pytań.
Jeśli nie spodoba mi się odpowiedź...
Wiesz, o co chodzi.
Ktoś chce wystawić wirusa na aukcji w dark webie.
-Opowiesz o tym? -Nic o tym nie wiem.
To była zła odpowiedź.
Słyszałem coś o tajnej grupie.
Nielegalna technologia, krwawe jatki.
Prawdziwe dupki. Jak ty.
Zwą się Eteon. Mów, gdzie ich znajdę.
Powiesz mi nie dlatego, że cię trzymam.
Powiesz mi, bo mam ochotę cię puścić.
No dobra, runda dodatkowa. Gdzie jest wirus?
Nie, czekaj, nie zostawiaj mnie tu.
Proszę! Nie zostawiaj mnie!
Co napisał?
KOCHAM GLINIARZY
SZYBCY I WŚCIEKLI HOBBS I SHAW
Szóstka, szóstka, szóstka...
Doskonale.
A twoja praca o Starym człowieku i morzu
-była niesamowita. -Dzięki, tato.
Co to?
Zadanie z nauk społecznych.
Drzewo genealogiczne.
Na razie szkic.
Tak, drzewo naszej rodziny.
Właśnie takie.
Łatwe do odczytania i bardzo przejrzyste.
Tak.
Chciałam wykorzystać to zdjęcie.
Znalazłam je w garażu.
To ty, prawda?
Kim jest Jonah?
To twój brat?
Tak, to mój brat.
Czemu nigdy nie mówisz o Samoa?
-Coś tam się zdarzyło? -Życie jest pełne zdarzeń.
Możemy ich nie chcieć, lecz one następują.
Trzeba się pozbierać
i żyć dalej.
Liczy się to, że jesteśmy rodziną.
Jestem najbliższą ci osobą.
-Kimś więcej. -Dużo więcej.
Zobacz. W samą porę.
O nie, to mała porcja.
Dziękuję bardzo.
-Dzień bez diety? -Zgadza się.
Dziękuję.
To naprawdę konieczne? Ma 71 lat. Co się z wami dzieje?
Potraktujemy osadzoną łagodniej, gdy przestanie stanowić zagrożenie.
Nie zamknęli drzwi, głupio było nie spróbować.
Trzeba było dopłacić klawiszowi,
-by trzymał język za zębami. -Ja wiem swoje.
Nie umiesz uciec z takiego ula. Wyszłaś z wprawy, mamo.
Bezczelny gnojek. A gdzie mój tort urodzinowy?
-Ten z pilnikiem? Pieką go. -Na co mi cholerny pilnik?
-Potrzebuję trochę plastiku. -Jeśli chcesz wyjść,
powiedz słowo, zajmę się tym.
Żartuję sobie.
Więzienie nie jest złe. Mam tu ciszę i spokój.
Spaceruję, czytam, rozwiązuję sudoku.
Jak na emeryturze. Cudownie.
A teraz posłuchaj. Rozmawiałeś z siostrą?
-Wiesz, że nie. -Daj rękę.
-Zaczyna się. -Kiedyś byliście nierozłączni.
Co się między wami wydarzyło?
Pamiętam, jak bawiliście się razem na podwórku.
Wasze gry, brudna kasa, napady na banki.
Nadawałeś kryptonimy wybrykom. Pamiętasz?
-Jak ten się nazywał? -„Keith Moon”.
Tak, nazwałeś go „Keith Moon”...
Eksplodująca perkusja i trwałe uszkodzenie ucha.
-Mój synek. -Dlatego rzuciliśmy rodzinny biznes.
Ona cię kocha. Musisz tylko się do niej odezwać.
Spójrz na mnie. Jesteś jej starszym bratem.
-Podziwia cię. -Podziwiała.
Liczę, że pewnego dnia wyjdę tymi drzwiami
i zobaczę was razem.
-Ile lat ci zostało? -Dwa przy dobrym sprawowaniu.
-Czyli realnie? -Cztery.
Znasz takie powiedzonko: „Nigdy nie mów nigdy”.
Koniec widzenia.
-Zachowuj się. -Dobrze. Kocham cię.
Ja ciebie też.
-No dobrze. -Lucas Rebecca Hobbs.
-Wieki cię tu nie widziałem. -„Rebecca”?
Nie starzejesz się. Ile minęło?
-Pół roku. -Czas leci.
-Podczas rozłąki. -Jakiego kremu używasz?
Wyglądasz jak młoda Shirley Temple.
-Uciekaj. -Tato, kto to jest?
To jest Locke.
Pracuje dla CIA.
-Jesteśmy kumplami. -Nieprawda.
Najlepszymi kumplami. To połówka serca.
Nie wiem, co to.
-Zrobiliśmy tatuaże. -Nie.
-Nieprawda? -Nie.
Ciekawe. Pamiętam, że wytatuowałem coś takiego
-na swoim ciele. -Jezu.
Ach te twoje żarty.
Mów, czego chcesz, bo odbiję ci płuco.
Szukamy tej samej rzeczy. Oto wirus CT-17.
Programowalna broń biologiczna totalnej zagłady
o kryptonimie „Płatek śniegu”.
I co robi ten „Płatek”?
Topi organy wewnętrzne. Zmienia ciało w worek gorącej zupy.
-Ma 9 lat. -Widziałam gorsze rzeczy.
-Gdzie. -W Grze o tron u Janet.
-Lannisterowie zawsze spłacają długi. -Już tam nie pójdziesz.
Sprawa jest rozwojowa. Wszystko masz tutaj.
Proszę.
-Jest gotowa. -Ma 9 lat!
To jedyna istniejąca dawka CT-17
i jest teraz w rękach szpiega z MI6 w Londynie.
Wszyscy szpiedzy są tacy ładni?
-Nie. Ona jest wyjątkowo atrakcyjna. -Wręcz zabójcza.
Miała za zadanie zabezpieczyć wirusa.
Jednak zabiła wszystkich z oddziału.
Jednemu z nich przebiła klatę cegłą.
Wiesz, jak trudno jest zadźgać kogoś cegłą?
-Do rzeczy. -Cegła nie ma ostrza.
Jak można wbić ją w klatę?
Albo jest bardzo silna, albo ten człowiek nie miał kości.
-Nie o to pytam. -Ukradła wirusa.
-I zniknęła. -Kto to?
Chyba twórca wirusa.
-Gdzie go znajdę? -Też zniknął.
Przepadł. Może nie żyje.
-Bardzo pomagasz. -Wytropisz każdego.
-Na pewno coś wymyślisz. -Nic z tego.
DSS nie podlega CIA.
Szef oddelegował cię jako przydupasa.
Może trochę się uspokój. Dobrze?
Mamy w Londynie tajne biuro z najlepszym agentem.
-To twój kontakt. -Pracuję sam.
Schowaj swoje wątłe ego,
ja przed chwilą zesrałem się w gacie.
Chodzi o przyszłość świata.
Gdy ktoś się o tym dowie, stopi się więcej organów.
Nie tylko nasze.
Wie, że go widzę, prawda?
Nic nie wie, Jonie Snow.
Jak więc będzie, Rebecca? Wchodzisz w to?
-Tak. -Oczywiście.
-Co mówiłem w Rwandzie? -„Ciągle piecze”?
-Nie to. -„Nie patrz, gdy śpię”.
Powiedziałem ci: „Nie jesteśmy kumplami”.
-I żeby... -Myć otwarte oczy.
-Mieć otwarte oczy. -Załapałem.
-Cały Hobbs. -Cały Locke.
No comments yet. Be the first to leave one.