The first 200 lines.
Mia, zejdź na dół i...
Tato, wyjdź!
Tato.
Wyjdź.
Natychmiast.
Dobrze.
Noc oczyszczenia!
NOC OCZYSZCZENIA
12 GODZIN DO COROCZNEGO OCZYSZCZENIA
I jak?
Istny obłęd.
Już zbierają się całe tłumy.
Powinniście mieć więcej czasu na przejazd.
A co z tobą?
To znaczy?
Wiem, że kontaktujesz się z tymi hakerami
i chcesz zemścić się na NOZA.
Ale dziwnie się zachowujesz.
Nic mi nie jest.
Powinienem o czymś wiedzieć?
Nie martw się o mnie.
Nic mi nie będzie.
Skup się na swojej ekipie.
Chroń ich.
Gdy będzie po wszystkim, spadamy na zawsze z tego kraju.
Ale musimy przeżyć tę noc.
Chwila prawdy!
Co ty nie powiesz?
Chodźcie tutaj.
Ruszamy.
Co to?
Tradycja.
Tradycja Tommy’ego.
Wkurzyłby się, gdybyśmy ją olali.
Zwariowaliście?
Byłoby tak, gdybyśmy sobie nie ufali.
Robimy tak od lat i ile razy nie wyszło?
Trzy, cztery razy?
Pięć.
Poczekajcie.
Ja to zrobię.
No to grubo.
O cholera!
Trafiłem w palec?
W chuja cię robię.
Nabrałaś mnie.
- Zabawne. - Tommy byłby dumny.
Uważajcie na siebie. Zamykają Higgins.
Co jest?
Mamy problem.
O 17 ulice wokół lotniska zostaną zamknięte.
Cholera. Co zrobimy?
Wtedy zagłuszacz nie będzie w zasięgu.
Możemy zwiększyć zasięg zapasowego?
Macie dwa?
Na wszelki wypadek.
Mogę dopasować częstotliwość do urządzenia na pokładzie.
Ale nie wiem, czy uda się zwiększyć zasięg.
- Ziv, tu Ryan. - Tak?
- Musimy pogadać. - Czego chcesz?
Widziałeś wcześniej tak duże tłumy?
Nigdy.
To będzie największa Noc Oczyszczenia w historii.
Kto to?
Każdy nosi taką maskę. Są hitem.
Każdy chce dziś być Kampusowym Mordercą.
Uważają, że to fajny gość.
Miejmy nadzieję, że dziś wyginą.
Obywatele przywrócą równowagę.
Nie potrzebujemy promowania przemocy poza Nocą.
Posłuchaj.
Wiem, że nie muszę ci tego mówić, ale chcę się jasno wyrazić co do Esme.
Cokolwiek planuje,
możliwym jest, że spróbuje w Noc Oczyszczenia.
Jeśli ją zauważysz, nie podchodź do tej sprawy osobiście.
- Oznacz ją jak każdą inną osobę. - Jasne.
Podjęła decyzję.
I spotkają ją konsekwencje.
Właśnie.
Skanowanie.
System uzbrojony.
Darren.
Przepraszam, że tak bardzo zająłem się własnymi problemami,
że zupełnie cię zaniedbałem.
Cóż, nie wspierałeś mnie w niczym od ładnych paru lat.
Aż głupio mi to mówić, ale ten rok był dla nas dobry, prawda?
Nie licząc tego, że poszukują cię w całym kraju.
Może na to zasłużyłem.
Kazali mi zdradzić kogoś, kto mi zaufał.
I zrobiłem to.
To nas zdradził ten system.
Mamy przez cały rok stosować się do prawa i tylko przez jedną noc o nim zapominać?
Komu według ciebie to służy?
Bo nie tobie.
I na pewno nie mnie.
Nie zasługujemy na coś takiego.
Rozumiesz?
Jasne.
Lubię tę twoją nową wersję.
Cokolwiek się dziś wydarzy,
będę cię chronił.
Wiem.
Podwajaj albo odpadasz!
Grubo.
Obczaj tego TikToka.
Filmiki z przygotowań.
Nakręcimy swój.
Fajne.
Pamiętacie, co dziś mamy?
Nikt nie chce zadbać o ochronę?
Wyluzuj, Turner. Mamy czas.
Połowa tutejszych dupków skitrała się u rodziców.
Jest nas mało.
Dobra, pomogę.
Ale zagadaj też z Benem.
Byłeś u niego?
- Gdzie jest? - Na górze.
Nadal zamknięty w pokoju.
Dziwnie się ostatnio zachowuje.
Miał sporo przeżyć poza Nocą.
A teraz czeka go właśnie Noc Oczyszczenia.
Też byście świrowali.
Powiem tak.
Nie chcę spędzać tu z nim nocy.
Po prostu opłakuje dziewczynę.
To było dwa miesiące temu.
Raczej już jej nie opłakuje.
Zajrzyj do niego.
Wstępujesz do wojska?
Skąd to masz?
I po co ci ta kusza?
Wychodzę wieczorem.
Stary.
Mówisz poważnie?
Pamiętasz, co było rok temu?
Zeszczałeś się ze strachu i nawiałeś.
Wiem, że trzymasz się z dala od ludzi.
Miałem tak samo po śmierci brata.
To, że Kelen nie żyje, nie oznacza, że musisz robić tak jak ja.
Nie możesz po prostu zostać?
- Dlaczego się zatrzymaliśmy? - Chyba złapaliśmy gumę.
Sprawdzisz u siebie?
Jasne.
Nic nie widzę.
A to nie gwóźdź?
Gdzie?
Nic nie widzę.
Co ty wyprawiasz?!
Nie widziałem innego wyjścia.
Oszalałeś?
Najbezpieczniejszy będziesz w szpitalu.
To ma być chronienie mnie?
Wkurzeni sąsiedzi to jedno.
Ale jesteś także na celowniku NOZA.
Nic, co bym zrobił, nie powstrzyma rządu.
Więc łamiesz mi rękę?!
Zawiozę cię do szpitala.
Nawet oni nie mogą tam nic zrobić podczas Nocy.
Nie przyjęliby cię bez prawdziwego urazu.
To jedyny sposób.
Musisz mi uwierzyć.
Poczekaj tutaj.
Opatrzę ci dłoń.
Synu.
Dzięki temu nie zginiesz.
Czy mnie oczy nie mylą?
Ziv, ogarnij swoich ludzi.
Spokojnie, Reynolds.
No to słucham.
Będę tutaj.
Da mi to widok na drogę dojazdową,
która biegnie wzdłuż lotniska.
Gdy będę w zasięgu, aktywuję zagłuszacz,
dzięki czemu samolot nie wyleci przed syrenami.
Ziv, ty i twoi ludzie będziecie pilnować samolotu na płycie.
Ja będę czekał tutaj z Sarą.
Gdy usłyszymy syreny, przebijemy się przez płot.
Gdy tylko będzie to legalne, podjedziemy i załadujemy pojazd.
Trzeba idealnie dograć sprawę z zagłuszaczem.
Jeśli się spóźnimy, samolot wystartuje,
a jeśli pośpieszymy, banki wprowadzą plan awaryjny
i odeślą pieniądze w ciężarówkach.
No to w czym problem?
NOZA wysyła wsparcie.
Dodatkowe siły będą blokować drogi dojazdowe.
Będę zbyt daleko, aby powstrzymać samolot przed startem.
Daj mi nadajnik.
Włączę zagłuszacz z pasa startowego.
Nie ma mowy.
Tylko to trzyma cię przed olaniem nas.
Albo czymś gorszym.
No to co?
Rezygnujemy z planu?
Nie. Poproś o przysługę.
Niech NOZA przesunie swoich ludzi jedną przecznicę dalej.
To za duże ryzyko.
Wyśledzą to do mnie.
No to mamy przejebane.
Może nie.
Mam pomysł.
No comments yet. Be the first to leave one.