The first 187 lines.
Wczesnym rankiem w spokojnej dzielnicy
znaleziono wiele ludzkich ciał pozbawionych głowami.
To najnowsze zajście z serii ostatnich makabrycznych morderstw.
Policja sprawdza, czy zbrodnie da się powiązać z jednym podejrzanym.
Jak myślicie? To dzieło mononoke?
Jestem prawie pewna, że tak.
Zaraz. Dlaczego tu z nami siedzisz?
Twoja robota skończona. Idź sobie.
Sama decyduję, gdzie chcę być.
Ale…
Gdybyś zapomniała, twój magiczny lotos prawie mnie zabił!
Mówiłam ci, że nie mam z tym nic wspólnego!
A kto ci pozwolił jeść moje krewetkowe krakersy?
Twoje? To może je podpisz!
Podpisałem!
Zastanawiałem się,
dlaczego mononoke jedzą ludzi.
Dopiero teraz pytasz?
Tak.
Ta dziwaczka je ludzkie rzeczy.
Mononoke mogą się żywić nie tylko ludźmi.
Chodzi o energię życiową człowieka.
Ona jako jedyna zwiększa naszą moc.
No tak. Ten Amagi ze wspomnień Raga
powiedział mniej więcej to samo.
Innymi słowy, mononoke znów gromadzą energię.
Najnowsze wiadomości.
Wszystkie drogi do i z Hirasaki zostały zamknięte.
I co? Mów.
Tajemnicze zgony zajmują nam wystarczająco dużo czasu.
Chyba nie wezwałeś mnie tylko w sprawie tego gównianego raportu?
Gównianego?
Sama zleciłaś to szkolenie.
Do sedna, proszę.
Ciekawe.
Czyli Amagi, mononoke z przeszłości Raga…
Wreszcie się skupiłaś.
A może…
zapomnimy o tym małym incydencie w sanktuarium?
Więc o to chodzi.
I jeszcze o coś.
Włącz mój zespół w śledztwo w sprawie tych zabójstw.
Wybacz, ale nie.
Posłuchaj.
Dowiedli swoich umiejętności. Mają świetne wyniki.
Poza tym to my powinniśmy się zajmować sprawami dotyczącymi mononoke.
To ma sens.
Są gotowi, gwarantuję.
Jeśli cię zawiodą, będziesz mieć pełne prawo mnie zwolnić,
TOKIEDA
Tokieda. Co się stało?
Co?
Dobrze, już wracam.
Co chciał?
Pamiętaj.
Moja oferta jest aktualna.
Nadajemy na żywo z Hirasaki.
Jak widzicie, po drugiej stronie mostu gromadzi się gęsta mgła.
Zasłoniła miasteczko.
Policja obawia się ataku bronią chemiczną.
Teren jest odgrodzony i nie ma do niego wstępu.
- Wyczyścić pamięć urządzeń. - Niech zgłoszą, że gaz jest nieszkodliwy.
Nieźle.
Wszyscy są z biura?
Ci w garniturach i słuchawkach tak.
Ale ich obowiązki dotyczą wyłącznie ludzi.
Nic dziwnego.
Poważne incydenty z udziałem mononoke od dziesięcioleci są rzadkością.
Zostało niewielu, którzy potrafią sobie z takimi poradzić.
To wasz szczęśliwy dzień!
Czas, by Czarna Pochodnia wkroczyła do akcji.
Co to ma znaczyć?
Oto szczegóły misji.
Całe miasto Hirasaka zostało odcięte. Drogi wjazdowe i wyjazdowe są zablokowane.
Niewiele wiemy o tym, co dzieje się wewnątrz mgły.
Na pewno stoi za tym mononoke, a w środku utknęli cywile.
Mgła jest gęsta, ale macie sprzęt szpiegowski.
Neutralizator spektralny powinien pomóc wam się przebić.
Mamy trzy cele.
Uratować ocalałych. Rozproszyć mgłę.
I wreszcie rozbroić oraz pojmać wroga.
Pojmać?
Ktoś na pewno steruje tym zza kulis.
Chcę wykorzystać każdą szansę, by zdobyć tropy.
Ja zajmę się wszystkim tutaj.
Kwestię mgły pozostawiam wam.
Zwykłe środki komunikacji są w jej środku bezużyteczne.
Więc jak mamy utrzymać łączność?
Na szczęście macie mnie!
Co? Wciąż tu jesteś?
Ty mały…
No dobrze, co robimy?
Po jednym dla każdego z was. Połknijcie je.
Każdy płatek przekazuje informacje bezpośrednio temu lotosowi.
I wszystko bezgłośnie.
Mam to połknąć?
W całości?
Nie wiem, czy mam odwagę…
Niczym nie pachnie.
Łykać, niewdzięcznicy!
Na razie to wszystko.
Idźcie tam i pokażcie, co potraficie.
Niech zacznie się bitwa!
Weszli we mgłę.
Jest ich troje.
Troje, mówisz?
Mniej, niż myślałem.
Wygląda na to, że przesadziliśmy z liczebnością.
Roren! Jak tam nasz lunch?
Póki co mam około dwustu.
Kto by pomyślał, że zaganianie ich żywcem
będzie tak czasochłonne.
Liczy się świeżość!
Jak tylko umrą, ludzie tracą swoją słodką energię.
Nie bądź taki wybredny.
Zjadaj to, co ci podstawią, Kanawa.
Zamknij się!
Głowy to same kości, bez mięsa!
- Kanawa. - Co?
Mów, Naruko.
Pomyliłam się.
Jest ich więcej.
Trzy osoby…
i kot.
A więc w końcu przybył!
Teraz sprawy naprawdę mogą się wymknąć spod kontroli.
Szalej do woli.
Tylko nie zapomnij, co powiedział szef.
Pamiętam!
Naruko, z której strony nadchodzi Rago?
Naruko?
Chyba zasnęła.
Co?!
Jest wyczerpana.
Sama utrzymuje barierę.
A jeśli Rago ją zaatakuje?
Będzie dobrze.
Zadbaliśmy, żeby miała ochroniarza.
Ona mnie nie obchodzi!
Dość tego!
Roren, zostań tutaj i zasilaj zapasy żywności.
A ty?
Ja ruszam zdobyć duszę Raga!
Szef kazał go nie zabijać!
Dobrze.
Jest o wiele gorzej, niż myślałam.
Ci ludzie na ziemi…
Próbowałem ich obudzić, ale bez skutku.
Pewnie są pod wpływem jakiegoś zaklęcia.
Więc znajdźmy tego, kto je rzucił.
Bariera obejmuje całe miasteczko!
Najlepiej się rozdzielmy i sprawdźmy różne kierunki.
Co jest?
Cuchnie tu widmową energią.
Kot w końcu zaszczycił nas swoją obecnością.
Oczywiście! Rago!
Będziesz naszym radarem na mononoke!
Czym?
Trzy…
Nie, cztery duchy.
Cztery?!
Wiesz, gdzie się znajdują?
Mgła i zaklęcie utrudniają wskazanie lokalizacji.
Jedno z nich utrzymuje barierę.
Drugie rzuca zaklęcie na ludzi.
Dwa pozostałe widma mają najsilniejszą aurę.
Tym bardziej trzeba się rozdzielić i poszukać ich.
Rany!
Ale mieliśmy szczęście!
Nie wiadomo dlaczego ludzie pozasypiali.
Napychajmy dzioby, póki czas!
Słyszałam, co inni o tym mówili, ale teraz, gdy to widzę…
Jak to ująć?
To wygląda jak obraz.
Dzięki, człowieku!
Nigdy wcześniej nie jadłem tego z puszki!
To ja powinienem wam dziękować.
Kruki twierdzą,
że dwa widma stoją z tłumem ludzi na skrzyżowaniu na północy,
a pozostałe dwa w parku w centrum miasta.
Jeśli chcemy to załatwić szybko, powinniśmy podzielić się na dwie grupy.
Dobrze.
Ichika i ja idziemy na skrzyżowanie. Wy dwaj do parku.
Skąd wiedziałem, że to powiesz?
Gdy skończymy, wrócimy do was, by zapewnić wam wsparcie.
Dobrze.
Chodźmy tamtędy.
No comments yet. Be the first to leave one.