The first 197 lines.
Cholera!
A w końcu mogłem pospać.
Wstałeś, śpiący królewiczu?
Odczep się.
Wiesz, że ten dzieciak cały czas się na ciebie gapił, prawda?
Tak, zauważyłem czterookiego casanovę.
Kogo?
Ej, Shiba!
Dlaczego on może walczyć mieczem?
A, racja. Zapomniałem.
Pochodzi ze starej linii mistrzów miecza,
szpiegowskiej rodziny Kirihara.
Gdy Biuro należało do grupy Oniwaban, uczyli szogunat rodzinnych technik,
a także innych sposobów walki na miecze.
Jeśli uważasz, że to niesprawiedliwe, możesz wziąć miecz
Nie potrzebuję go.
Nie krępuj się.
Może i nie masz miecza, ale dzierżysz własną "broń".
Twój niedawny nabytek.
Specjalną, tajną broń.
Zgłupiałeś?
Ten kot nie jest "bronią".
Poza tym to sprawa między nami.
Prosiłeś i się doczekałeś.
Niech nikt się nie wtrąca!
Rago, nie mieszaj się, rozumiesz?
Dobrze.
Wracam do spania.
To absurdalne.
Co ty wyprawiasz?
Muszę jakoś sprawić, żeby ta walka nie była całkowitą nudą.
Czas zależy od ciebie.
Ja nie muszę się z tobą mierzyć.
Nawet zamknę oczy.
Obaj wyglądają, jakby trochę się powstrzymywali.
Mógłbym pomyśleć, że się nabijasz. Będzie zabawa.
Ten zadowolony uśmieszek i te głupie okulary…
Zaraz się ich pozbędziesz!
Genialne!
Atakuje z powietrza, żeby nie zdradzać dystansu.
Myślę, że przypisujesz mu zbyt duże.
Dla szermierza odległość od przeciwnika jest najważniejsza.
Drugorzędni pojedynkowicze wspomagają się wzrokiem i słuchem.
Ale najlepsi używają szóstego zmysłu.
Reiji ma oczy dookoła głowy.
Żadnych martwych punktów.
Prawdziwa sztuka walki mieczem.
Czyli nie blefował. Jestem pod wrażeniem.
Mam nadzieję, że biedny Jiro nie oberwał za mocno.
Lepiej na tym poprzestać.
Jeszcze trochę takich ciosów i do niczego się nam nie przyda.
Wyjątkowa moc to jedno,
ale jeśli to on niby ją ma…
To tylko zadrapanie.
Co się stało?
Dopiero się rozgrzewam.
Masz sporą odporność. Tego się spodziewałem po mononoke.
Mój dziadek od dziecka wbijał mi rozum do głowy.
Bawisz się w walkę na miecze.
Szkoła walki Kirihara-ryu nie jest zwykłą praktyką.
To sztuka zabijania.
Trzeba było wieków poświęcenia, by doprowadzić ją do wyrafinowanej formy.
Jak śmiesz nazywać to zabawą?
Za to grozi kara śmierci!
Śmiało. Tylko spróbuj.
Koniecznie to nagraj, Usami.
Słucham?
To będzie najlepsza część.
Co za idiota! Sam się prosi!
Niesamowite.
Przez cały czas celował w ostrze!
Tak! Brawo, Jiro!
Ciekawe. Niszczy broń przeciwnika.
Poznał zasięg ostrza,
gdy zamachnąłem się mieczem.
Ale…
W jaki sposób tak łatwo połamał drewniany miecz?
Sparował mój cios w idealnym momencie. Ma wyczucie.
Ale nawet jeśli…
Przecież nie mógłby zareagować na mój zamach takim kontratakiem!
Musiałby przewidzieć mój ruch.
Wystarczył mu jeden cios.
Rozeznał się w moim stylu!
Po jednym trafieniu dla każdego z nas.
No i nie masz już rekwizytu.
Nie masz dość, przystojniaczku?
Poddaj się, to postawię ci soczek.
Jesteś niepoważny.
Zawsze zachowujesz się, jakbyś był w gimnazjum?
Chcesz, żebym się poddał?
Dopiero się rozkręcam.
To mi się podoba!
No to dawaj!
- Giń! - Chyba ty!
Szefie.
Czy to naprawdę przekona starszych?
Na pewno pokazuje, że są twardzi i wytrwali.
Ale czy to na tym im zależy?
Dwaj młodzi chłopcy rozmawiający językiem siły.
Czy jest coś bardziej seksownego?
Co z nią?
Rany...
Ale z was idioci.
STOP
START
Jak się trzymasz, czterooki?
Gdzie wszyscy poszli?
Chyba z powrotem do środka.
Ja też się właśnie ocknąłem, więc nie jestem pewny.
Rozumiem.
Czyli mamy remis.
Z drugiej strony to ty pierwszy doszedłeś do siebie.
Łap.
Co to?
Obiecałem ci nagrodę.
Czy twój mózg na pewno działa?
Dlaczego mi to dajesz?
Jesteś niemożliwy.
Trochę mnie poniosło.
Gdybyś naprawdę się postarał, zabiłbyś mnie pierwszym ciosem.
Mój trik zadziałał tylko dlatego, że miecz był drewniany.
Chyba…
Oddam ci też to.
Gratulacje, ważniaku.
Naprawdę masz umysł gimnazjalisty.
Mam cię, głupolu!
Kiedy byłeś nieprzytomny, ostro wstrząsnąłem tę puszkę!
Właśnie tak.
Tak się kończy myślenie, że jesteś niepokonany!
To był cholerny żart!
Kto by pomyślał, że śmieci znają tak zróżnicowane słownictwo.
Ja ci dam!
Naprawdę myślisz, że będzie dobrze?
Świetnie sobie poradziłeś jak na amatorkę.
Nie o to mi chodzi.
Nie martw się. Nigdy nie chciałem nikogo do niczego przekonywać.
Prawdziwy test przejdą jutro w terenie, gdy będą musieli współpracować.
W terenie?
Przydzielasz im prawdziwą misję?
Dla tych dwóch to zdecydowanie za wcześnie.
Nie ma lepszego nauczyciela niż życie.
Ale starsi nie przydzielili nam żadnych nowych misji.
Dlatego sami sobie jakąś znajdziemy.
Mam pewien pomysł.
Jeśli wszystko pójdzie dobrze, odkryjemy tożsamość prawdziwego wroga.
To ważna misja. Tylko my damy z nią radę.
Gotowi?
Wow!
Ale z was komandosi!
Chyba odpowiedni strój naprawdę robi różnicę.
Dlaczego muszę iść z nimi?
Przy okazji podrasowałem twój skafander.
Musimy się upewnić, że działa właściwie.
Naciśnij i przytrzymaj przycisk na lewym nadgarstku.
Ten?
Zmienił nas?
To tryb kamuflażu kwantowego.
Ubiera was w spersonalizowany, cywilny strój.
Teraz naciśnij dwa razy.
Ale jestem prześwitujący!
To tryb skradania.
Dla siebie wydajecie się półprzezroczyści, a dla innych jesteście niewidzialni.
To niesamowite!
Tryb kamuflażu ma jedną wadę.
Drastycznie zmniejsza skuteczność sprzętu szpiegowskiego.
To, czego używamy, zależy od sytuacji.
Zgadza się.
Jest jeszcze trochę do odkrycia.
Poznacie wszystkie funkcje krok po kroku.
No to ruszamy w teren.
Usami, rządzisz, gdy nas nie ma.
Tak jest!
No dobrze. Gotowi?
Inauguracyjna misja Czarnej Pochodni. Myślcie rozsądnie, ale optymistycznie.
Ej.
Jiro, idziemy w tę stronę.
Jakim cudem to część naszej misji?
Priorytety. Trzeba oczyścić się z mocy złowrogich duchów.
Żartujesz. Po to przyjechaliśmy aż tutaj?
To pewnie tylko jeden z powodów.
Niech zgadnę.
To sanktuarium jest jednym z obiektów biura.
Nie od parady nosisz okulary. Brawo.
Nie mają tu nic do rzeczy.
Zapraszam do świątyni.
To spora niedogodność, Shiba.
- Nie miałem dużego wyboru. - Jak to nie miałeś?
Znasz tego gościa?
Jest agentem stacjonującym w tym sanktuarium.
Ktoś zapomniał się umówić.
W porządku?
Zupełnie nie.
Mówiłem ci przez telefon!
Dziś odwiedzają nas goście z SOD-1.
Podwójne rezerwacje to…
- Zajmiemy tylko chwilę. - Co to jest SOD-1?
Pierwsza Dywizja Operacji Specjalnych.
No comments yet. Be the first to leave one.