The first 171 lines.
Miłość często zdarza się niespodziewanie.
Przychodzi nie wiadomo kiedy i na moment zamienia całe twoje życie
w film pełen romantycznych scen.
Takich jak ta.
Monika już powiedziała „tak", ale chciałem zrobić to ponownie,
tak jak należy – bez kamer, fanów i milionów wpatrzonych w nas oczu.
Mój pierwszy plan nie wypalił.
Kolejny się nie udał.
- Następny upadł nie z mojej winy. -
Ojej, jaki słodziak! Cześć!
Monika!
Ten też był nie najlepszy.
- Przynajmniej. - Cudowne.
Starałem się.
Ale czasami życie ma dla ciebie zupełnie inny plan.
Dobry wieczór.
- - Prawie zawsze inny niż twój.
- -
- Stefan? - Enzo.
Myślisz, że w końcu się uda?
Zaprosiłem wszystkich bliskich Moniki. Tym razem będzie idealnie.
Panowie, jeszcze nie, jeszcze momencik.
Ja bym jeszcze poprosił kolegów o pozostanie chwilę.
Dzieci niech sobie wyjdą.
Bo przed nami jeszcze jedna rzecz, najważniejsza moim zdaniem.
Zapraszam dziennikarzy. Proszę, śmiało.
Ta konferencja prasowa jest końcem pewnego etapu.
Podjąłem decyzję. Tak.
Proszę mnie nie zatrzymywać, broń Boże.
Otóż odchodzę na zasłużoną emeryturę.
A zastąpi mnie pani Grabarczyk.
Tak, bardzo proszę.
Proszę nie zapominać, że to moja szkoła i będę panią miał na oku.
My pana również.
- No proszę. Krótko i zwięźle. - Nie to co poprzednik.
Jako nowa dyrektorka...
marzę o tym, żeby wprowadzić szkołę w XXI wiek.
Nowego myślenia, działania.
Powiem szczerze. Nigdy nie czułam się tak gotowa.
Może coś zjadła.
Przepraszam. Ile mamy grać? Bo nie jest zapłacone.
Proszę.
Monia nie zachowywała się ostatnio jakoś dziwnie?
- Jak dziwnie? - Była rozdrażniona?
- Na imprezie była? -
- Więcej spała? - Może to stres?
Albo zatrucie.
Albo przemęczenie.
Albo...
w ciąży może jest?
Nie.
Tak?
Czy to znaczy, że jesteś...?
No... tak, no.
Nie wiem. Chyba tak.
Ale kiedy?
Zresztą nieważne.
Liczy się tu i teraz.
- Co ty robisz? - Nic, nic.
Zostaniesz moją żoną?
Wiem, że nie jest idealnie...
Jest. Naprawdę jest.
Nie wyobrażam sobie,
by ktokolwiek inny miał stać ze mną przy ołtarzu jako świadek.
Co ty, chcesz wziąć ślub kościelny?
Oczywiście.
Wiesz, że będziesz potrzebować zaświadczenia o chrzcie albo bierzmowaniu?
Oczywiście, że wiem. I co z tego?
Gdzie się zdobywa takie zaświadczenia?
- W kościele. - Mhm.
Pojedziesz ze mną do naszej dawnej parafii i...
O nie.
Ksiądz Wiktor.
- Wujek Wiktor. - Myślisz, że jeszcze pracuje?
Nie.
Nie patrz tak na mnie.
- Andrzej... - Nie. Nigdzie z tobą nie jadę.
- Ej! - Nie.
Andrzej! Wujka nie odwiedzisz?
Siadajcie.
Słuchajcie, nie zajmę wam dużo czasu.
Chciałam powiedzieć, że cieszę się na naszą współpracę.
Znamy się dobrze. Dlatego nie chciałabym sprawiać problemów,
tylko pomagać wam je rozwiązywać.
Gdybyście mieli jakieś pytania, to...
Kiedy będzie szkolenie w związku z aktualizacją dziennika elektronicznego?
Z tym najlepiej zgłosić się do pani Basi.
Jest na macierzyńskim.
To w takim razie ja się tym zajmę w tym tygodniu.
Zgłaszałem poprawki do planu lekcji, ale nie zostały uwzględnione.
To najlepiej zgłosić do Natalii, do sekretariatu.
Ale Natalia jutro rodzi.
No tak. Natalia rodzi.
W takim razie ja wprowadzę te poprawki.
Gdyby pojawiły się jeszcze jakieś pytania...
Dobrze, to czekam na wiadomości.
Nie musicie wstawać, jak wchodzę.
Papieros spadł mi na kolana.
Szpinak. Ma dużo żelaza.
Tato, daj spokój.
I szparagi.
Nie no, ja wiem, że nie lubisz, ale są bardzo zdrowe.
To jeszcze nic pewnego.
A tam, teraz musisz o siebie dbać.
I bardzo się cieszę, że nie jesteś z tym sama.
Pomarańczowy. Blado wyglądasz. Dobrze się czujesz?
Mhm.
Jakoś tak nie za bardzo się cieszysz.
Cieszę się, tylko po prostu zaskoczyła mnie ta informacja. I tyle.
- A ty jak się czujesz? - Mój syn przylatuje z Chicago.
Właściwie już jest. Wpadniecie do nas na kolację?
- Oczywiście. - Pewnie.
Zapraszam.
Pierwszy raz?
Jeszcze się ekscytujemy.
Chodź!
Uspokój się! Uspokójcie się! Zaraz was tej pani oddam!
Mówią, że dwulatki są najgorsze, tak?
Trzylatki to dopiero koszmar!
A ja myślałam, że to ciąża jest nie do wytrzymania.
Monika!
Monika!
- -
Pracujesz jeszcze?
Stefan.
Hej.
Zamówiłem już pięć książek parentingowych,
zestaw smoczków i gryzaczka-nosorożca.
Wiesz, że są dwa rodzaje smoczków uspokajających,
na dzień i na noc?
A co myślisz o tym... misiu?
Zamówić?
Hej! Tu wasz Enzo!
Dziś nie zobaczycie mnie na torze, na rajdzie ani w warsztacie,
bo dziś, moi drodzy,
porozmawiamy o czymś ważniejszym.
Każdy może mieć coś cenniejszego niż rolls-royce sweptail
albo bugatti la voiture noire.
Na ferrari tailor madecelebryci muszą czekać nawet dwa lata, a wy...
możecie mieć to od ręki. A jest to...
bezpieczeństwo!
Przed wami pierwszy w Polsce, a może nawet na świecie...
ranking fotelików dziecięcych dla sportowych samochodów.
Proszę, kochani, nakładajcie sobie.
Mielone zrobiłam specjalnie dla ciebie. Pewnie tęskniłeś za polską kuchnią, co?
Tak. To znaczy...
Na co dzień staramy się z Chanise nie jeść mięsa.
Mhm. Twoja żona na pewno cudownie gotuje.
Niania prowadzi nam dom. Chanise wróciła do pracy.
Mhm.
- A co u dzieci? - Bardzo dobrze.
Naprawdę bardzo dobrze. Myślimy poważnie o nauczaniu w domu.
Mhm...
Monika jest nauczycielką.
- I dyrektorką szkoły. -
O!
- Serdeczne gratulacje. - Dziękuję.
- Enzo, a ty czym się zajmujesz? - Samochodami.
O! Czyli pracujesz z Bazylim?
- Nie, Enzo ma swój... - Tak, pracujemy razem.
Mhm. Okej.
Ja z kolei również dostałem propozycję awansu.
Analiza danych w zarządzaniu projektami
w dużej korporacji audytowej w San Francisco.
- Wow. Księgowy taki? -
Gratuluję, kochanie. To co? Wypijmy za to.
W związku z tym musimy się przenieść na zachód.
Mamo, może to jest najlepszy moment, żebyś do nas dołączyła?
Yyy... Pomyślimy. Pomyślimy jeszcze.
Może kawy?
Wiem, gdzie w tym domu jest kawa.
No comments yet. Be the first to leave one.