The Sheep Detectives

The Sheep Detectives

Polish வசனம் பதிவிறக்கம்

வெளியீட்டு விவரம்

The Sheep Detectives 2026 AMZN WEB H264-ETHEL
கருத்துரை வழங்கியவர் tedi
Retail AMZN | 1h 54m

குறிச்சொற்கள்

webdl
வெளியிடப்பட்ட தேதி: 2026-06-24
பதிவிறக்கங்கள்: 71
காது கேளாதோருக்கானது: No

Polish வசனங்களின் மாதிரிக்காட்சி

முதல் 200 வரிகள்.

SPRAWIEDLIWOŚĆ OWIEC

Najdroższa Rebecco.

Wiem, że masz wiele pytań.

Ja także.

W końcu życie jest wielką tajemnicą.

Jeśli istnieje jedna odpowiedź na wszelkie zagadki,

sekret szczęścia,

to według mnie odpowiedzią tą…

są owce.

Poważnie.

Po prostu owce.

Idę już, idę.

W ostatnim liście pytałaś, czy któraś jest wyjątkowa.

Otóż wszystkie są. Dlatego każda ma imię.

Oto przykłady.

Nieco narwane bliźniaki to Ronnie i Reggie.

Dumny i szlachetny Sir Ritchfield.

Chmurka jest puszysta.

Moja dama.

Zora jest ciekawska.

Motyl – cierpliwy.

A Kudłacz…

Nic lepszego nie przyszło mi do głowy.

No dobra, mówiłem, że wszystkie owce są wyjątkowe,

ale dwie zdecydowanie się wyróżniają.

Sebastian

to mój największy baran.

I samotnik, jak ja.

Co jakiś czas sobie idzie.

I po jakimś czasie wraca.

No i Lily.

Najsprytniejsza w stadzie.

Ona zawsze wie, co myślę

i co czuję.

Co najważniejsze, daje mi spokój ducha, jaki znają tylko pasterze.

Wynika on z tego,

że troszczymy się o najmilsze stworzenia na świecie.

Każdego ranka dbam o ich zdrowie.

PASZA DLA OWIEC

Karmię je

i strzygę.

Zapewniam im rozrywkę.

Podaję im też lekarstwa. Gdyby umiały mówić, na pewno by powiedziały,

że im smakuje.

Otwieraj buziaczka. Tak jest.

Gdy wszystko już zrobię, a słońce powoli się chowa,

czytam im książki.

Powieści detektywistyczne i kryminały. Moje ulubione.

„Wiem zatem, kiedy zginął Rodney Hollingshead

i kto za jego śmiercią stoi”.

Lubię udawać, że rozumieją fabułę.

W głębi serca wiem jednak, że choć są wyjątkowe, to tylko…

owce.

Już wystarczy.

Sio, do owczarni.

Jutro wam przeczytam zakończenie.

No w takim momencie?

Właśnie miał wskazać zabójcę!

Masakra jakaś. To pokojówka, nie?

No przecież.

Gdzie tam, ogrodnik.

Ciągle ścina trawę, a nawet nie skosztuje?

Podejrzany gość.

Pogięło? To lekarz.

W życiu. To ta upiorna ciotka.

Ciotkę miałeś trzy książki temu.

I my mamy tych samych rodziców?

Zaczyna się.

No nic.

A ci znowu swoje.

Mylicie się.

Wiem już od dwóch rozdziałów.

I co, pokojówka?

Nie.

Bratanek, Bertie Hollingshead.

Lily, przecież detektyw uznał, że dowody przeciwko niemu

spreparował prawdziwy zabójca.

No właśnie.

Nie widzicie?

Spreparował dowody, żeby się wymigać od kary.

Bertie Hollingshead jest zabójcą.

A to za co?

George jutro doczyta i zobaczycie.

I tak sądzę, że to pokojówka.

„Bertie doskonale znał prawo.

Nie mógł zostać dwukrotnie oskarżony o to samo.

Dlatego spreparował dowody, żeby się wymigać od kary.

Bertie Hollingshead jest prawdziwym zabójcą”.

Większość moich owiec całymi dniami albo je,

albo rozmyśla o jedzeniu.

Ale mam też trzy niesforne jagnięta. Wulkany energii.

Te wesołe i beztroskie istotki urodziły się wiosną.

Niemal wszystkie owce rodzą się wiosną.

Ta jednak urodziła się zimą.

O, witaj.

- Stokrotka. - Oliver.

- Pyza. - Jak cię zwą?

Nie mam imienia.

Pobawimy się?

Nie! Sio!

Nie będziecie się bawić z zimowym jagnięciem.

Nie ma tu dla niego miejsca.

Z przyczyn znanych tylko owcom

stado często odrzuca jagnięta urodzone zimą.

Już dobrze.

Tylko dlatego, że są inne.

Pięknie. Pij.

Pytanko.

Czemu George jest dla niego taki miły?

Bo George nie jest owcą.

Nikt mu nie wyjaśnił, o co chodzi z zimowymi.

Jeszcze coś. Jeśli zechcesz przyjechać,

wiedz, że mieszkam w pobliżu Denbrook.

To miasteczko specyficznych ludzi.

Przykłady?

Cześć, Caleb.

Caleb, też pasterz.

Dzieńdoberek.

Nie lubię gościa.

Rzeźnik Ham.

Tego nie trawię.

Beth prowadzi gospodę.

Nie trawi mnie.

Kiedyś go zabiję.

Policjant Tim.

Kretyn.

Wielebny Hillcoate, samozwańczy pasterz ludzi.

Nasza relacja jest dość skomplikowana.

Dziś posłuchamy przypowieści o zagubionej owcy.

Zechcesz do nas dołączyć?

W domu Pana wszyscy są mile widziani.

Nawet rzeźnicy?

Nie dołączę.

Przyszedłem się rozliczyć.

Stary, dobry George.

Nasz George.

Dość już o ludziach.

Musisz poznać moje stado.

Owce chcą cię zobaczyć.

Ja także.

Przyjedź jak najszybciej.

Całuję, George.

Chmurko.

Pytanko.

Czy od mniszka będę mieć takie rzęsy?

Nie, na rzęsy nie pomoże.

Ale na wełenkę polecam.

Spójrz na Kudłacza.

Wcina tylko mniszka.

Tak to się nazywa? No dobra.

Zostawmy trochę mniszka Sebastianowi. Nie ma go już kilka dni.

Po kiego? George przytargał go nie wiadomo skąd,

a ten się szlaja do miasteczka.

Nie zasłużył.

Nie zależy mu na nas, ale nam na nim może.

Należy do stada.

Zobaczcie, to Caleb!

Psiaki!

Psiaczki, psinki!

Caleb! Tutaj!

Uwielbiam jego zapach.

To te wełniane swetry.

Jakie kolorowe!

- Można? - Odejdź.

Wchodzę.

Nówka funkiel. Taki błyszczący.

Myślisz o tym samym?

- Z barana go. - Z barana!

Reggie! Ronnie!

Rozmawialiśmy o tym. Kiedy można z barana?

Kiedy wystąpi uzasadniona potrzeba.

No właśnie.

Przyjechał trzeci raz w tym miesiącu.

Może być tylko jeden powód.

Łączą stada.

- Łączą stada! - Nowe owce!

- Nowe pastwiska! - Pieski?

Zastanowiłem się!

Miałeś szansę, ale mnie okłamałeś!

I nie wracaj.

Czyli się nie łączymy.

A tak się cieszyłam.

A teraz mi smutno i źle.

Chcę o tym zapomnieć.

Święte słowa. Szkoda.

Uwaga, wszyscy.

Na trzy zapominamy o przyjeździe Caleba.

Raz, dwa…

A Motyl? On nie umie zapomnieć.

Dlaczego?

Biedaczysko.

Cierpi na straszliwą chorobę.

Nie potrafi zapominać.

No tak.

Motyl, nie przypominaj nam, gdy już zapomnimy.

Na pewno? Nic złego się nie stało.

Dobrego też nie, szkoda zachodu.

Gotowi?

Raz.

Dwa.

கருத்துகள்

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left